Ava – Libi 75I; Czarna Dalia

ava libi
Libi przywodzi mi na myśl babciną szafę – całkowicie zabudowane i, przeważnie, źle dopasowane staniki. Tylko że ten retro ślicznot od Avy tylko udaje stanik staruszki – ma w sobie coś figlarnego niczym sławna Czarna Dalia, może poszczycić się wysoką jakością wykonania i idealnie wpisuje się w dobry trend odświeżania estetyki retro. No dobra, ale nie powiem przecież wszystkiego od razu!

 

Ava – Libi 75I
 
Wymiary/Measurements:
 
Obwód rozciągnięty/Band stretched: 84.0
Obwód w spoczynku/Band: 64.0
Szerokość pojedynczej fiszbiny/Cup width: 17.0
Głębokość miski/Cup depth: 25.0
Szerokość mostka/Gore width: 0.5
Wysokość mostka/Gore height: 17.0
Wysokość pasa koło miski/Wing height: 12.0
Szerokość ramiączek/Straps width: 2.0
Haftek w rzędzie/Hooks: 3
Ocena: / Rating:
 

Estetyka / Aesthetics

 
Wygoda / Comfort
 
 
Cena / Price
 
 
Wytrzymałość / Longevity
 
 
Kształt / Shape
 
ava libi
 
Libi jest modelem niezwykłym na skalę nie tylko marki, ale ogólnie oferty firm bieliźnianych dla moich okolic rozmiarowych – nie ma w sobie ani jednej fiszbiny, pomimo zabudowania projekt wygląda lekko, a dzięki zastosowanemu krojowi oraz materiałom, świetnie zbiera i podnosi biust. Efekt w niczym nie ustępuje temu, jaki zapewniają staniki z drutami.
 
ava libi

ava libi
 
Obwód bardzo dobrze trzyma – jest mało elastyczny, co przy pierwszym założeniu spowodowało u mnie zdziwienie. 75-tka zapina się ciężej, niż 70-tka? Może i ciężej, ale za to nie przesuwa się ani o milimetr w trakcie noszenia.
 
 
Ten model zachwyca mnie haftem – delikatnym, klasycznym – oraz zawieszką. Czarna perełka uwięziona w siatce od razu podbiła moje serce. Detalami zdobywa się serce wymagających konsumentek i Ava robi to dobrze.
 
 
Jeśli chodzi o rozmiar, wypada on standardowo – 75I jest idealnym sister size 70J, który zawsze noszę u tego producenta. Za to kształt, który Libi nadaje mojemu biustowi jest niestandardowy – są one mocno zebrane do środka i zaokrąglone. Trochę jak… w staniku sportowym. Daje to ciekawy efekt wizualny, ale ze względu na ograniczenie miejsca na środku mojej klatki piersiowej i wielkość cycków – tworzy to efekt niebezpiecznie zbliżający się do monopiersi, co powoduje wzmożone pocenie się między cyckami. Co, z kolei, może prowadzić do pojawiania się wyprysków, a tego nie lubimy – dlatego odejmuję punkty za komfort, mimo że poza tym Libi jest wygodniczkiem.

Ogólnie – jestem całym swoim krągłym biustem za trendem retro, w którym – na ten moment, w mojej ocenie – prym wiedzie Ava, dzięki wprowadzeniu na rynek Libi. Zabudowany bezfiszbinowiec to idealna opcja dla tych z nas, którym wadzą fiszbiny – konstrukcja, pod względem podtrzymania, idealnie sprawdza się również w moim rozmiarze. Jedynym, co budzi moje zastrzeżenie, to wilgoć, jaką odczuwam między piersiami, kiedy zrobi mi się gorąco. O co w zimie, w porze swetrów, i w letnie upały bardzo łatwo. Czuję, że model ten będzie jednym z moich faworytów na wiosnę i jesień! 🙂

W bonusie – wysokie figi. Très chic!

Libi kupimy za około 100 PLN – to kwota bardziej niż znośna dla polskiego portfela. W biegu po laur Dobrego Bezfiszbinowego Stanika Roku 2018  biorą udział w tym roku nie tylko Ava. ale i brytyjskie marki, toteż nasza rodzima firma na pewno będzie wyprzedzała konkurencję o kilka długości, jeśli chodzi o dostępność dla konsumentek o szczuplejszych portfelach. Jedyne, w czym będzie im ustępować, to zapewne rozmiarówka; Libi bowiem kupimy dopiero od obwodu 75 i miski E (maksymalna to I przy obwodzie 75). Chce się rzec – Avo, wincyj w retro!
 
*Post sponsorowany; autorka otrzymała produkt od dystrybutora lub/i wynagrodzenie. 
Tagi: , , , , , , , , , ,

Related Posts

by
Previous Post Next Post
1 share