Zmierzch Tytanów: Semisofty od Avy 1/2 – Secret 65G

ava secret semi soft

Mój quest w poszukiwaniu sensownego semisofta trwa. Jeśli komuś się to wydaje problemem 1. świata, to a) ma rację, b) krócej zajęło mi znalezienie partnera życiowego, więc jest to jednak pewien wysiłek. Problem z takim krojem stanika polega na tym, że WSZYSTKO musi współgrać z kształtem i kondycją piersi; liczba szwów pionowych, poziomych, elastyczność koronki, rodzaj usztywnienia, szerokość i głębokość miski, no wszystko-wszystko. Z tego też względu moje kapryśne cycki zgodziły się tylko z jednym takim modelem przez całe swoje dotychczasowe życie. Dzisiaj mamy w planie wyjątkową, bo prawie podwójną recenzję – dwa semisofty, Secret i Desert Flower, pokażą nam, czemu zmiana jednego elementu w staniku może całkowicie zmienić jego dopasowanie. Dziś część pierwsza – głównym bohaterem będzie Secret.

 

Wymiary/Measurements:
 
Obwód rozciągnięty/Band stretched: 74.0
Obwód w spoczynku/Band: 63.0
Szerokość pojedynczej fiszbiny/Cup width: 14.0
Głębokość miski/Cup depth: 22.0
Długość pojedynczej fiszbiny/Wire length: 27.0
Szerokość mostka/Gore width: 1.5
Wysokość mostka/Gore height: 8.0
Wysokość pasa koło miski/Wing height: 9.0
Szerokość ramiączek/Straps width: 1.5
Haftek w rzędzie/Hooks: 2

 

Ocena: / Rating:

 

Estetyka / Aesthetics
Wygoda / Comfort
Cena / Price
Wytrzymałość / Lonegvity
Kształt / Shaping

 

 

Secret to czarny biustonosz ze srebrnym elementem haftu na miękkiej części miseczek. Wygląda to trochę jak preslejka, trochę jak coś inspirowanego Indiami.

 

 

Na mostku mamy perełkę w siateczce-kabaretce i szyfonową kokardkę. To zdecydowanie model kusidełkowy.

 

 

 

Mostek jest lekko przezroczysty – mrau. To zmysłowy i elegancki element.

 

 

 

Miękka część miseczki jest obszyta na zewnętrznej krawędzi bardzo delikatnie rozciągliwą gumką, która ma poprawić dopasowanie do biustu – w moim przypadku się to niestety nie sprawdziło, ponieważ siateczka się zachowuje trochę jak bufiasty rękaw i odstaje. Klasyka, biorąc pod uwagę budowę moich piersi, ale nie jest to błąd w kroju albo doborze materiałów, a jedynie niedostosowany do mnie model.  Secret to wg producenta konstrukcja Novato (K-1030), podobnie jak Desert Flower.

 

 

A jednak dopasowanie jest zupełnie, zupełnie inne. Widać też chyba, który leży lepiej 😉

 

 

Pamiętacie, jak mówiłam, że wszystko musi w semisofcie działać na korzyść konkretnego typu piersi, żeby wyglądał dobrze na danym biuście? Otóż jeśli chodzi o krój, to Secret i Desert Flower są bliźniętami o tej samej konstrukcji. W takim razie powinny wyglądać na mnie równie dobrze w akcji, prawda? Ano nie. To starcie wygrywa zdecydowanie Desert Flower ze względu na inny materiał umieszczony na górnej części miseczki i inną jego szerokość: w Secrecie siateczka jest węższa o 4mm i mniej elastyczna ze względu na haft. Cała reszta biustonoszy jest identyczna, zmierzyłam to pieczołowicie.

 

 

 

Tyle wystarczyło, żeby kształt biustu i dopasowanie się zmieniły. W biustonoszach balkonowych typu padded czy całkowicie miękkich taki detal miałby zapewne mniejsze znaczenie, ale przy kombinacji jednego z drugim mamy maleńkie pole minowe. Pisałam już o tym wcześniej, ale praca konstruktora i szwaczki oraz aptekarska dokładność, z jaką muszą szyć i dopracowywać projekty są kluczowe dla tego, jak finalny produkt wygląda i działa. To między innymi właśnie sprawia, że biustonosze D+ nie z sieciówek nie kosztują 30 ani 40 złotych w detalu, tylko blisko stu i więcej; ilość osób, przez których ręce musi przejść stanik – od rysunku do brakarni – sprawia, że to naprawdę mały technologiczny cud. Praca tych ludzie jest warta konkretne kwoty, a to ma odzwierciedlenie w koszcie produktu.

 

 

Koszt ten w przypadku Secreta nie jest zabójczy – to jak zwykle Sensowna Polska Półka Średnia w okolicy stu złotych, zależnie od sklepu.

Majtki do kompletu to urocze, klasycze figi z lekko przezroczystym panelem z przodu. Jedyne, co mogę zarzucić, to fakt, że srebrny hafcik się na nich nieco wytarł – nie wiem, z czego to wynika, bo i stanik i majtki już prałam, i to w tym samym płynie, więc coś dziwnego się tu zadziało.

 

 

 

 

Powtórzę przy okazji mantrę każdej biuściastej: to, że coś nie leży dobrze na mnie nie robi z tego złego biustonosza. Zły biustonosz nie leży dobrze na nikim lub na większości. Secret jest po prostu przyjemnym kusidełkiem w kroju nieprzyjaznym moim piersiom, co wpływa na dopasowanie, ale nie zmienia zupełnie ani wygody, ani funkcjonalności.  Mam nadzieję – dla tych, na których Secret leży – że wystąpi w wersji złotej, bo umówmy się, złota bielizna zawsze dobra. Desert Flowera zobaczycie już niedługo!

 

Tagi: , , , , ,

Related Posts

by
Previous Post
52 shares