Nessa – Fanny M; Koronkowe Trójkąty 2.0

nessa fanny

Genialną zaletą Fanny jest ultra szybkie schnięcie: można ją wziąć ze sobą pod prysznic i za kwadrans będzie sucha. Super odprowadza też pot, dzięki czemu w majowe gorące dni można swobodnie włożyć Fanny pod letnią sukienkę i nie martwić się niczym (polecam, Leniwa Buła®). Dobrze sprawdza się zwłaszcza pod sukienkami z kopertowym dekoltem lub typu tuba. No to co, lecimy z recenzją braletki dla zabieganych!

 

Wymiary/Measurements:
 
Obwód rozciągnięty/Band stretched: 80.0
Obwód w spoczynku/Band: 69.0
Szerokość miski/Cup width: 14.0
Głębokość miski/Cup depth: 20.0
Wysokość mostka/Gore height: 6.0
Wysokość pasa koło miski/Wing height: 3.0
Szerokość ramiączek/Straps width: 1.0
Haftek w rzędzie/Hooks: 2

 

 

Ocena: / Rating:

Estetyka / Aesthetics

Wygoda / Comfort
Cena / Price
Wytrzymałość / Longevity
Kształt / Shape

 

 

Jeśli chodzi o rozmiarówkę, to niestety trzeba tutaj szczęścia do wstrzelenia się w tabelkę. Uznałam, że rozmiar M będzie prawdopodobnie najlepszy w obwodzie, a miseczki będą najwyżej nieco za małe – i trochę się zaskoczyłam. Miseczki są w punkt. Idealne w szerokości, idealne w głębokości, i co najważniejsze, materiał nie jest zbyt elastyczny i nie daje się rozciągnąć za dużo – w pionie jest imho bardziej elastyczny. Unikamy w ten sposób efektu opierania biustu na brzuchu, no i eliminuje to sporo baunsu. Myślę, że dałoby się ten efekt jeszcze zmniejszyć przy zmianie materiału, ale to z kolei zmniejszyłoby liczbę osób wpasowujących się w tabelkę. Nie pozostaje nic innego, jak szyć Fanny w rozmiarach miskoobwodowych! Rozmiar M będzie pasował prawdopodobnie na dziewczyny noszące 70DD/E/F i 65E/F/G.

 

 

 

(Jakby ktoś się dziwił moim pleckom i że zdjęcie krzywe, to zapraszam tu 🙂 )

 

 

Obwód mógłby być ciutkę mniejszy, ale nie na tyle, żeby mi to przeszkadzało w codziennym noszeniu: w moim odczuciu Fanny nosi się jak brytyjski obwód 70. Pod koniec dnia potrafi trochę podjechać, ale gdybym się nie macała po plecach prawdopodobnie bym tego nie zauważyła. Jak bardzo nieistotny jest to dla mnie detal niech świadczy fakt, że noszę ją w zasadzie codziennie, i bałam się trochę, czy jej przedwcześnie nie zajadę na śmierć, ale póki co dzielnie się wzbrania przed zużyciem, i daje radę na mnie oraz w pralce.

 

 

 

 

Pierze się jak majtki i jak na razie po 2 miesiącach testowania w zasadzie nie wykazuje oznak wyeksploatowania. Jestem bardzo zadowolona z braletki i jest ona moim wygodniczkiem sezonu. Ciężko będzie mnie zaskoczyć w kwestii wygody w tym roku, bo Fanny to taki stanikowy odpowiednik ukochanych dresów 😉

 

 

 

 

Estetycznie Fanny to kusidełko oszczędne – ot, koronka, baskinka udająca półgorset, i kamyczki na mostku. Bardzo urocze, tym bardziej, że takie same kamyczki mamy na majtach do kompletu. I to jest w zasadzie jedyna moja uwaga urodowa odnośnie Fanny; majty mogłyby jednak być trochę bardziej dopasowane stylem do braletki. W obecnym wzorze mało pasują do stanika i wystarczyłoby modesty panel zastąpić koronką użytą do szycia miseczek, żeby ten efekt zniknął.

 

 

Cena Fanny to około 100 zł, zależnie od sklepu – myślę, że nie jest to zabójcza kwota, ale dużo bardziej byłabym jej przychylna gdyby Fanny szyto w większej ilości rozmiarów. Biorąc jednak pod uwagę jakość i wytrzymałość stanika nie mogę zbytnio burmuszyć się na tą stówkę 🙂 zwłaszcza biorąc pod uwagę kształtowanie… te kuleczki <3

 

 

Porównanie: bralet White Rvbbit (bardzo elastyczna siatka, biust się rozłazi) i Fanny. Teraz już wiecie, czemu to Trójkąty 2.0?

Tagi: , , , , , , , , ,

Related Posts

by
Previous Post Next Post
96 shares