Nessa – Paris Soft 65G i 70K; Elegancja Francja

nessa paris semisoft półusztywniany

Nessy jeszcze na blogasku nie było, a przynajmniej nie w formie recenzyjnej. Czas najwyższy, toteż zaczynamy od bazy: Paris to uroczy, elegancki semisfot, oh la la. Nessa jest znana z tego, że serwuje staniki w rozmiarach dla pań w gabarytach nieprzyjmowanych przez Pocztę Polską (A-S) i estetycznie dziwnych ale niesamowicie fajnych (widziałyście Klarę?) albo grzecznych i klasycznych. Paris wpada dokładnie w środek pomiędzy tymi dwoma stylami.

 

Nessa – Paris 65G

Wymiary/Measurements:

Obwód rozciągnięty/Band stretched: 78.0
Obwód w spoczynku/Band: 61.0
Szerokość pojedynczej fiszbiny/Cup width: 15.5
Głębokość miski/Cup depth: 24.0
Szerokość mostka/Gore width: 1.6
Wysokość mostka/Gore height: 8.0
Wysokość pasa koło miski/Wing height: 10.0
Szerokość ramiączek/Straps width: 1.5
Haftek w rzędzie/Hooks: 2

Ocena: / Rating:

Estetyka / Aesthetics

Wygoda / Comfort

Cena / Price

Wytrzymałość / Longevity

Kształt / Shape

 

 

 

Paris to szykowny semisofcik uszyty z siateczki w drobne romby. Górna część miseczek jest tiulowa, wykończona haftem, dolna natomiast usztywniona pianką gorseciarską, a wszystko w głębokiej czerni. Jest to raczej skromny i operujący grą światła na różnych fragmentach czarnego materiału model.

 

 

Na mostku mamy klasyczną kokardkę, tak samo jak przy ramiączkach.

 

 

Moim zdaniem miseczki są wąąąąąąskie, i to tym typem wąskości, który wypycha biust bardzo wprzód; jeśli chcesz wytrenować piersi tak, żeby celowały bardziej w centrum klaty, a nie na boki, to to jest model dla Ciebie. Na mój raczej szeroko rozstawiony biust nie jest to może najtrafniejszy wybór i zdecydowanie czuję różnicę między Paris a innymi swoimi stanikami, głównie brytyjskimi. Paris jest tak polska w konstrukcji, jak tylko się da. Mam wrażenie, że gdyby miseczki były jeszcze 2-3 mm węższe, to biust wylewałby mi się już na boki, a z kolei 2-3mm szersze miski byłyby już za duże. Co zabawne – to odczucie nie pokrywa się ze wskazaniami centymetra! Zastanawiające.

 

 

Bardzo cieszy mnie natomiast to, że leży! Te z Was, które nas czytają trochę dłużej, wiedzą, że mam wieczny problem z semisoftami; pasuje albo jedna, albo druga miseczka, nigdy obydwie. W Paris ten efekt nie występuje prawie wcale, a na mniejszej piersi tiul marszczy się bardzo nieznacznie. Plusik! Krój jest bardzo podobny do semisoftów, których próbowałam, ale część miękka jest zdecydowanie mocniej napięta i nie trzeba mieć bardzo pełnego w górze biustu, żeby ją wypełnić.

 

Obwód jest raczej z tych ciaśniejszych – powiedziałabym więc generalnie, że Paris to model wąskomiskowy i ciasnoobwodowy. Szczerze mówiąc obstawiałam już przy pierwszym rzucie oka, że będzie lepiej leżał na Madź, i nadal obstaję przy tym stanowisku.

 

 

W komplecie ze stanikiem mamy majtki – wysokie, z golfem, bardzo retro. Też raczej mniejsze, więc jeśli jesteście między rozmiarami wybierzcie większy.

 

 

 

Nessa – Paris 70K

Wymiary/Measurements:

Obwód rozciągnięty/Band stretched: 80.0
Obwód w spoczynku/Band: 64.0
Szerokość pojedynczej fiszbiny/Cup width: 16.0
Głębokość miski/Cup depth: 29.5
Szerokość mostka/Gore width: 1.6
Wysokość mostka/Gore height: 9.0
Wysokość pasa koło miski/Wing height: 11.0
Szerokość ramiączek/Straps width: 2.3
Haftek w rzędzie/Hooks: 3

Ocena: / Rating:

Estetyka / Aesthetics

Wygoda / Comfort

Cena / Price

Wytrzymałość / Longevity

Kształt / Shape

 

 

To co na pierwszy rzut oka widać w Parisie, to piękna, minimalistyczna koronka, której nie sposób porównać do babcinego obrusu. Widać, że marka nie poszła na łatwiznę w wyborze materiału. Koronka układa się ładnie, nigdzie się nie marszczy ani nie odstaje – świetnie otula pierś.

 

 

Obwód należy raczej do ściślaków – przy pierwszym założeniu, nie byłam pewna, czy się w ogóle w nim dopnę. Jednak, kiedy się udało, odkryłam, że świetnie pracuje – opina ciało, ale nie sprawia dyskomfortu. W noszeniu zapomina się o tym, że miarka może pokazać trochę mniej, niż w innych stanikach. Co ważne, po zdjęciu obwód Parisa wraca do stanu wyjściowego. Do tej pory nie zdążył mi się rozciągnąć na stałe, co pozwala mi wierzyć, że długo mi posłuży.

 

 

Paris od Nessy ma tę ciekawą właściwość, że bardzo mocno zbiera biust do środka, wygarnia wszystko spod pach na środek klatki – co w moim rozmiarze jest nie lada osiągnięciem. Nosząc ten model, mogę machać rękami wzdłuż ciała i nie otrzeć się o bok cycka. Kto by pomyślał, że to możliwe?! Boczki też świetnie przylegają do ciała.

 

 

Nessa w tym modelu poradziła sobie z mostkiem – mój problem odstawania wszystkiego, co nie jest głębokim plungem, został zminimalizowany w co najmniej zadowalającym stopniu. Nie jest idealnie, ale pomiędzy fiszbinami a ciałem jest tylko mała przerwa, zupełnie nieprzeszkadzająca w uzyskaniu optymalnego wsparcia i komfortu. Jest dobrze, jest wygodnie!

 

 

Mówiąc najkrócej, Paris to starannie wykonany stanik bazowy, który z moim biustem świetnie się dogaduje. Nic, tylko polecać – szczególnie że w tej półce cenowej jeszcze żaden stanik nie ogarnął moich cycków na tyle, żeby nie wychodziły poza obrys klatki piersiowej. No kurcze!

 

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Related Posts

by
Previous Post Next Post
68 shares