Panache – Aria 75H: Wino z Bordeaux

panache aria

Pozostaję w klimacie różów i fioletów. Dzisiaj nie jest cukierkowo – dzisiaj na tapecie mamy dostojny, dorosły odcień fioletu w stylowym wydaniu. Trochę przypomina mi grzane wino, więc model sprawdzi się idealnie późną jesienią i zimą. Będzie pasował do wieczorów spędzonych pod kocem, z kubkiem grzańca w dłoni… koniec marzeń, mamy w końcu lato!

 

Panache – Aria 75H

Wymiary/Measurements:

Obwód rozciągnięty/Band stretched: 89.8
Obwód w spoczynku/Band: 70.8
Szerokość miseczki /Cup width: 18.0
Głębokość miski/Cup depth: 29.0
Szerokość mostka/Gore width: 3.1
Wysokość mostka/Gore height: 3.8
Wysokość pasa koło miski/Wing height: 11.5
Szerokość ramiączek/Straps width: 1.8
Haftek w rzędzie/Hooks: 2

 

Ocena: / Rating:

Estetyka / Aesthetics

Wygoda / Comfort

Cena / Price

Wytrzymałość / Longevity

Kształt / Shape

 

 

Zacznijmy od tego, co najbardziej oczywiste – dekolt, jaki tworzy Aria jest głęboki i pełen. Wszystkie wypukłości są podniesione i podkreślone, a mocno wycięte sukienki tylko to podkreślają. Wiecie, jak jest – fajnie czasem zafundować sobie nacycny efekt, obok którego mało kto przejdzie obojętnie. I nieskromnie powiem – z tym modelem mi się to udaje.

 

 

Wybrałam rozmiar 34H, czyli mój sister size; normalnie noszone przeze mnie 32HH nie występuje w tym kroju, ale rozmiar siostrzany sprawuje się super. Oby w przyszłych wersjach kolorystycznych już był, bo ten niegdysiejszy model Panache Black jest mrr.

 

 

 

 

Mięsista satyna, z której wykonany jest stanik, zapowiada gładkie dopasowanie. Pod tym względem może nie jest idealnie – miseczka, dzięki czemu świetnie formuje i unosi pierś, jest trochę grubsza od innych moich staników – niestety, skutkuje to tym, że jej krawędź czasem odrywa się od piersi, przez co dość wyraźnie widać ją przez ubranie.

 

 

To co totalnie uwielbiam, to proste ramiączka bez udziwnień. Czasem nawet ja, miłośniczka fikuśnych akcentów, mam na takie ochotę. I Aria mi to daje. Jedyną moją wątpliwością – dotyczącą trwałości – na początku był obwód. Przypomina mi Maskaradkową Lulę Mae, w której boczki szybko się rozchodziły, a stanik stawał się luźny. Testowałam długo i mogę śmiało powiedzieć – Panache poprawił technologię. Pomimo wizualnego i dotykowego podobieństwa, obwód w Arii po kilku praniach i dłuższej eksploatacji daje radę.

 

 

Aria wygodnie się nosi – nic nie drapie, nie swędzi, nie uciska. I przylega w mostku! Vivat, plunge! Kiedy wracam po całym dniu do domu, zdjęcie biustonosza nie jest pierwszą rzeczą, o której myślę. Często nawet nie drugą, mimo że jestem fanką puszczania biustu luzem.

 

 

Figi do kompletu są mięciutkie i mięsiste, lukśne w dotyku i baaardzo seksowne. I to bez wycięć ani nadmiernego odsłaniania ciała; myślę, że wszystkie jesteśmy w stanie docenić zamysł dizajnerski osoby, której udaje się stworzyć bieliznę kuszącą, ale jednocześnie zostawiającą sporo dla wyobraźni.

 

 

 

Czy polecam? No jasne! Szczególnie jeśli chcesz poczuć się elegancko i trochę luksusowo.

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

Related Posts

by
Previous Post Next Post
53 shares