Panache Black – Ruby 65F: Stanik Dla Piratki

panache black-ruby

Długo zastanawiałam się, z czym kojarzy mi się Ruby. Siateczka miseczek przypominała mi sieć rybacką, ale kiedy na żywca stanik okazał się być brązowawy, a nie stalowoszary, wyobraźnia ruszyła w pogoń za uciekającym skojarzeniem – wiedziałam, że coś mi się po mózgownicy pałęta, ale nie wiedziałam, co konkretnie. A potem w biurze zaczęłam oglądać w trakcie przerwy obiadowej Klątwę Czarnej Perły.

Panache Black – Ruby 65F

 

Wymiary/Measurements:
Obwód rozciągnięty/Band streched:  78.2
Obwód w spoczynku/Band:  62.5
Szerokość pojedynczej fiszbiny/Cup width:  13.5
Głębokość miski/Cup depth    22.9
Długość pojedynczej fiszbiny/Wire length: 25.5
Szerokość mostka/Gore width:  2.1
Wysokość mostka/Gore heigth:  8.0
Wysokość pasa koło miski/Wing heigth: 8.8
Szerokość ramiączek/Straps width:  1.5
Haftek w rzędzie/Hooks: 2
Ocena: / Rating:

Estetyka / Aesthetics

Wygoda / Comfort
Cena / Price
Wytrzymałość / Longevity
Kształt / Shape
Panache Black Ruby 30F bra
 
Od strony estetycznej nie mam nic Ruby do zarzucenia – widać tu inspirację trendem paskowym, aczkolwiek została ona tak subtelnie zaznaczona, że nawet antyfanki paseczków spojrzą na ten model przychylnym okiem. Miseczki są wykonane z siatki, której oczka są maleńkimi kwadratami, podbitymi od wewnątrz delikatnym brązobeżem. Bardzo podoba mi się wykorzystanie lamówek dla podkreślenia szwów na miskach; nadaje to całości nieco doroślejszego, dystyngowanego klimatu, bez wulgarności ani tanich rozwiązań designerskich.
 
panache black-ruby
 
Panache Ruby plandż stanik biustonosz
Mostek ozdobiony jest dość surową, satynową kokardką – świetnie współgra ona z resztą projektu. Satyna jest gruba i szlachetna, sprawia świetne wrażenie. Ruby jest moim ulubionym projektem z serii SS/17, i chyba widać, czemu 😉
Aczkolwiek projekt przemawia do mnie absolutnie, to niestety w tym modelu pojawia się mój klasyczny panaszkowy problem; dźgające fiszbiny. Dopiero przy Ruby jednak jestem w stanie bez ale określić, z czego ów problem wynika. Obwód rozciąga miseczki na tyle, że fiszbiny również się rozszerzają i zagłębiają końcówkami w mój mostek. Problem można by rozwiązać zwiększając obwód do 70, niestety to oznaczałoby dla mnie podjeżdżanie owego obwodu. Ze smutkiem muszę powiedzieć, że Ruby to nie jest model dostosowany do mojej budowy, więc panie z płytką klatką piersiową, ewentualnie wpadające dokładnie pomiędzy dwa obwody – uważajcie. Planuję pokombinować z wymianą fiszbin, ponieważ przedłużki rozwiązują problem dźgactwa, ale nie obwodu. Zadzwiające jest to, że dźgactwo pojawiło się stopniowo, a nie od pierwszego włożenia, aczkolwiek to skłania mnie do hipotezy, że jednak rozciągający się obwód jest tu źródłem problemu. Mimo fiszbinowego problemu stanik nie ma problemu kołyski i nie tworzy litery V. Szczęśliwie Ruby nie dźga tak dramatycznie jak nieszczęsny Pulse.

Kształt jest odrobinę noskowaty, ale raczej naturalny – podoba mi się!

Markizeta wyściełająca wnętrze miseczek podbija wzór siateczki.

Wykonanie, jak zwykle w przypadku Panache, jest perfekcyjne – zero wystających nitek czy krzywych szwów.
Ruby to mój pierwszy stanik z Panache Black, i jakkolwiek fiszbiny mnie sobą nie zachęcają do dalszej współpracy, to jestem ciekawa innych rozwiązań estetycznych marki. Linia Black miała zastąpić Masquerade, jednak obrała zupełnie inny kierunek designerski, który zresztą bardziej mi niż Masquerade podchodzi; projekty są bardziej eleganckie, surowe nawet w porównaniu do poprzednika. Część modeli przeszła z Masquerade do Black, chociażby Ardour, i uważam, że Panache trafiło w dziesiątkę ze swoją nową wizją. Kokietka w satynach to już klasyka w brasferze, teraz czas na wyrafinowaną femme fatale, która na swoje wyszukane dessous może zarzucić kostium rasowej biurwy. Mi w to graj, aczkolwiek biurwa ze mnie żadna, mam alergię na spódnice ołówkowe.

 

 
 Cena Ruby to ok 240zł w polskich sklepach – ciut za wiele jak na studencką kieszeń. Fanki marki na pewno rozważą zakup, ale pierwiosnki, jak pieszczotliwie określić można świeżo zbrafitowane dziewczyny, Ruby raczej odstraszy. Moim zdaniem jest to sensowna kwota jak na brand premium, aczkolwiek jestem trochę nadąsana na te nieszczęsne fiszbiny i to psuje mi obiektywny ogląd na kwestię ceny.
Czekam na pokaz kontraktacyjny Panache (już w ten weekend! Sprawdzajcie fanpejdż po videorelację 😉 żeby móc podejrzeć, co marka planuje na przyszłe sezony; jestem bardzo ciekawa, co zaproponują nam projektanci. Marzy mi się coś w morskich zieleniach (jak zwykle zresztą), i mam nadzieję, że zaszczytu pojawienia się w tym odcieniu dostąpi Ardour, ale to myślenia życzeniowe. Podejrzeć, co pojawi się w najbliższym czasie z linii, możecie tutaj.
*Post sponsorowany; autorka otrzymała produkt od dystrybutora lub/i wynagrodzenie. 
Tagi: , , , , , ,

Related Posts

by
Previous Post Next Post
1 share