Podsumowanie Biustoroku 2018

Ach, co to był za rok! Zdecydowanie najbardziej intensywny w naszej karierze, pełen wyjazdów i walki z czasem. A propos czasu – nadszedł moment na podsumowanie!

Wasze Ulubione Posty:

W tym roku najchętniej czytałyście historię Agusławy o jej walce z zaburzeniami odżywiania, wpis o hejcie na grube osoby, poradnik odnośnie drobnych oszustw bieliźnianych marek, oraz ciałopozytywny monolog w krzywym zwierciadle.

Jeśli chodzi o recenzje, to zdecydowanie wielkim wygranym jest ROOM669 ze swoją Leią – przeskoczył nastepny w kolejności WOW! Bra od Julimex o ponad 200% wyświetleń! Zaszczytne trzecie miejsce zajmuje Ava z Creme Cupem 🙂

Ulubiony Stanik 2017:

Agu: Zdecydowanie Iana od Bluebelli! Nagrodę zgarnia nie tylko za design, którego nie umiem w żaden sposób skrytykować ani ulepszyć, ale i za przecudowną wygodę i kształtowanie, jakiego dawno nie widziałam. Bravissimo!


Madź: Całkiem niespodziewanie, moim faworytem w tym roku okazała się być Sofia od Cleo by Panache. Byłam nieco uprzedzona do tego modelu przez wzgląd na zabudowanie, ale okazał się być strzałem w dziesiątkę – jako pierwszy produkt marki idealnie przylegał do mojej klatki piersiowej, a przy okazji dobrze kształtuje. I pod swetrami sprawdza się doskonale! Klasa!

cleo sofia crop top


Największy zawód Stanikowy 2018:

Agu: Zdecydowanie Avanua z modelem Channel. No tak się po prostu rzeczy nie robi, no… kawałek satyny z wszytą gumką to nie stanik, a bielizna erotyczna to nie musi być żenujący produkt.

W tym roku nie było poza tym jakichś wielkich fakapów – a na pewno nie było takich, które by mi jakoś zdecydowanie zapadły w pamięć. To dobry znak, i oby tak zostało 🙂

Madź: Dla mnie ten rok obył się bez konkretnych zawodów. Me serce niezmiennie płacze z braku kolorowych braletek (i plandży we wszystkich odcieniach tęczy) na mój biust – ale tu już wiem, że w 2019 będzie nadzieja na spełnienie kilku z moich kolorystycznych marzeń. Trzymajcie kciuki! 

Wyróżnienia:

Nasze wyróżnienia zgarniają w tym roku następujący szczęśliwcy:


ROOM669 za piękne wzornictwo i stałą chęć doskonalenia się oraz zapowiadane poszerzenie kolekcji o modele karmnikowe i sportowe w tej samej estetyce! Ta marka staje się jedną z naszych zaprzyjaźnionych i cieszymy się bardzo na kolejne wspólne projekty.


Kinga za oszałamiające musisztomiecie w postaci Volcano i Allison! Zawsze dobrze być zaskoczoną przez cichą wodę 😉


Pigeon i Praline by Pigeon za zaprezentowanie na targach Salon Bielizny kolekcji tak odstającej stylem od reszty marek, że nie mogła nie zwrócić uwagi – jesteśmy zawsze całym sercem na nowalijkami i debiutantami D+, toteż brawka dla Pigeona!


Cleo by Panache za syrenkowy model Everly – to mógł być spektakularny niewypał, który jednak dał radę świetnie; za działającą kołyskę należy się złota gwiazdka 🙂


Gorteks pojawił się u nas w końcu z rozmiarem i krojem na Madź <3 cieszy nas to bardzo i mamy nadzieję, że nie będzie to sytuacja jednostkowa.


Bijoux Indiscrets za seksopozytywność – czas najwyższy, żeby o seksie zacząć mówić jak dorośli ludzie, także przy stole, bez rumieńca żenady i z poczuciem uskrzydlenia! Marka zdecydowanie wprowadza ten element na polską scenę bieliźniarską i chwała jej za to 🙂

Nadzieje i oczekiwania na 2018:

Agu: Mam nadzieję, że nasi rodzimi bieliźniarze pokażą nam więcej ozdobnych detali – mam chrapkę na cekiny, błyskotki, nowe konstrukcje z przejrzystościami! Zdecydowanie zainspirowałam się tym, co widziałam u ID Sarrieri i Playful Promises i jestem gotowa na więcej.

Madź: Nudna jestem. Ja niezmiennie pragnę kolorów w czystej wersji. Gładkości i koronki w soczystych zieleniach i żółciach, z krojami, które eksponują biusty, zamiast je chować – może to marzenie ściętej głowy przy moim rozmiarze, ale nie przestaję go mieć. Tak długo, jak długo moja głowa pozostaje na swoim miejscu. Marki, serio – większe biusty też mogą wyglądać mega w braletkach i ażurowych plunge’ach!

Co się jeszcze u nas ciekawego działo? Agusława zaszła z wizytą do Victoria’s Secret, gdzie dostała lekcję, że biusty się dopasowuje do rozmiaru, a nie na odwrót 😉


Zrobiłyśmy przegląd kolekcji Panache, Cleo i Sculptresse w formie lajwa – to się Wam chyba bardzo spodobało i postaramy się zrobić kolejne 🙂


Byłyśmy dwa razy na Salonie Bielizny – wiosennym i jesiennym (dwudniowym!), gdzie miałyśmy okazję się z Wami spotkać i pogadać, a także strzelić sobie kilka zdjęć.


Co nam przyniesie 2019 rok? Nie wiemy, ale oby były to tylko dobre recenzje i rozkochania bieliźniane zamiast fakapów 😉 do siego roku!

Related Posts

by
Previous Post
12 shares