Anita Active 5567 80J – Poskromienie złośnicy

Stanik sportowy to jest coś, co jest mi naprawdę potrzebne i co wydawało mi się kompletnie nieosiągalne, chyba że znajdowało się w kategorii “kosztuje miliony monet których nie mam”. O staniku Anita Active 5567 pierwszy raz usłyszałam na zeszłorocznym jesiennym Salonie Bielizny i nie posiadałam się z radości, kiedy udało mi się go przetestować.

Anita Active 5567 80J

Obwód rozciągniętyBand stretched94.0
Obwód w spoczynkuBand80.0
Szerokość miskiCup width23.0
Głębokość miskiCup depth26.0
Szerokość mostkaGore width3.5
Wysokość mostkaGore height23.0
Wysokość pasa koło miskiWing height15.5
Szerokość ramiączekStraps width3.0
Haftek w rzędzieHooks4

Ocena:

Estetyka / Aesthetics: 8 / 10

Wygoda / Comfort: 9 / 10

Kontrola baunsu / Bounce control: 8 / 10

Cena / Price: 7 / 10

Wytrzymałość / Longevity: 8 / 10

Kształt / Shape: 8 / 10

Jak to wygląda?

Na początek kilka informacji o tym, jak ten stanik wygląda:

Po pierwsze, Anita Active 5567 jest zrobiona z kilku rodzajów tkanin – doliczyłam się chyba pięciu. Są to głównie czarne i szare tkaniny siateczkowe o różnej grubosci. Strona producenta głosi, że są podwójnie tkane. Wąska szara elastyczna taśma zastępuje boczną fiszbinę. Pas obwodu z tyłu jest zrobiony z czarnej, bardziej elastycznej tkaniny podszytej siateczką. Przy rozmiarze 80J zapina się na cztery haftki.

Ramiączka, które również składają się z dwóch warstw tkanin zostały wzmocnione szeroką, mocno elastyczną szarą taśmą. Odnoszę też wrażenie, że pomiędzy warstwami materiału w ramiączkach jest także pianka. Od strony wewnętrznej Anita Active 5567 jest obszyta miękką czarną tkaniną frotte. Ma na pewno właściwości chłonne, które przy dużym biuście bardzo się przydają. Wszystkie tkaniny są oddychające i nie pochłaniają zapachów.

Po drugiej, stanik ma naprawdę imponującą konstrukcję, która została stworzona z myślą o dużych biustach. Sama miseczka składa się z pięciu części. Nie ma tu żadnych drutów ani fiszbin. Wszystko działa na odpowiednio dobranych materiałach i elastycznych taśmach. Od wewnętrznej strony pod biustem jest taki grubszy „tunel” (a przynajmniej wyglądałby jak tunel gdyby w środku była fiszbina), który nieco podtrzymuje kształt biustu. Biustonosz też dość wysoko zabudowany! Myślę, że nie miałabym problemu w chodzeniu na zajęcia na siłowni w tym staniku, bez żadnego dodatkowego topu. Może kiedyś!

Żałuję, że biustonosz nie jest trochę dłuższy. Szara elastyczna taśma, którą jest wykończony, podwija się pod biust i rozciąga. Jak widać na zdjęciach, już się trochę zniekształciła. Muszę przyznać, że nastąpiło to relatywnie szybko przy noszeniu stanika do niezbyt forsownych ćwiczeń. Nie wpływa to w żaden sposób na funkcjonalność, ale na wygląd trochę tak, bo wcina się w miękkie ciało pod biustem.

Czy to działa?

Największym problemem w uprawianiu sportów dla mnie, osoby biuściastej, były zawsze wszelkiego rodzaju podskoki. Bieganie, truchtanie, pajacyki – to była moja zmora, przy której biust po prostu bolał. I nieraz zdarzyło mi się, że instruktorka fitnessu czy innych zajęć pytała, dlaczego nie wykonuję części zajęć. No dlatego.

I dlatego dosłownie pierwszym testem, który przeprowadziłam na staniku Anita Active 5567 był test podskakiwania, który biustonosze sportowe w dużych rozmiarach nie zawsze przechodzą. Ten test wyszedł jak najbardziej pozytywnie. Biust rusza się trochę oczywiście, ale jak to określiła Kasia, rusza się mniej więcej tak jak jej bez stanika. Więc kiedy twój duży biust w staniku sportowym rusza się tak jak jak biust mały, to wiedz, że jest nieźle. Miałam wrażenie, że brzuch podskakuje mi bardziej niż piersi.

Nie uprawiam ekstremalnych sportów, więc trudno mi stwierdzić, czy ten stanik sprawdzi się np. na sesji crossfitu. Do standardowego fitnessu nada się jednak w sam raz!

Anita Active 5567 – opinie końcowe

Odkryciem, które najbardziej mnie zaskoczyło był fakt, że ten stanik jest wygodny! Wydawało mi się, że ze względu na mocne obciskanie stanik sportowy nie będzie nadawał się do codziennego noszenia (nie cierpię gdy coś mi uciska klatkę piersiową), ale nie! Zdarzają dni podczas tej kwarantanny, kiedy chodzę w tym sportowcu przez cały dzień! Czy zmieniam się w ten typ laski sprzed dekady, który na co dzień chodził w staniku sportowym i legginsach? KTO WIE?

Czy miska mogłaby być większa? Pewnie mogłaby. A piersi w staniku mogłyby w związku z tym być bardziej rozdzielone, ale z kolei pewnie wtedy byłby większy bauns. Wysoka zabudowa stanika sprawia, że czasem wpija mi się on się w tę miękką część ciała między ramieniem a obojczykiem. Trzeba też szczerze przyznać, że Anita Active 5567 nie kosztuje mało (379 zł) i dla pewnej grupy osób może to być cena zaporowa. Ale i tak stanik sportowy stworzony z myślą o biuściastej osobie jest dla mnie naprawdę cudownym wynalazkiem. Wreszcie mogę podskakiwać i truchtać w miejscu nie obawiając się, że wybiję sobie cyckiem oko!

Czy w związku z tym zacznę uprawiać jogging? Raczej nie. Ale gdybym chciała, mam do tego stanik!

Skomentuj