Currently Browsing: Madź

Złoto Art Déco; recenzja biustonosza Ava – Gatsby Semisoft 70J

Klasyczne połączenie czerni i złota nie może być złe. Szczególnie, jeśli złoto nie jest przesadzone, a raczej pełni rolę subtelnej ozdoby – zarówno w hafcie, jak i namostkowej ozdobie. Powitajcie zatem ostatnio model, który zrecenzuję na Miskach; wspomnienie lat 20′ i niezapomnianych przyjęć z powieści Francisa Scotta Fitzgeralda z 1925 roku. Oto Gatsby – semisoft […]

CONTINUE READING

Baśń o Szecherezadzie; recenzja biustonosza Nazeli – Emma 70J

Nazeli to marka, która kojarzy mi się z bezkompromisowymi projektami. Śmiało odziewa biusty duże i małe w lack, eko-skórę czy ognistą czerwień. Recenzowany przeze mnie kiedyś czerwono-koronkowy model był randkową klasyką w nieco bardziej intensywnym kolorze. Z kolei Emma, czyli model, który dziś wrzucamy na tapetę, to wzór typowo codzienny z lekkim twistem. Nazeli – […]

CONTINUE READING

Błękitna jak niebo; recenzja biustonosza Cleo – Everly 70H

Kolorowe plandże na każdy biust – kiedyś był to mój niespełniony postulat, napełniający mnie frustracją za każdym razem, kiedy musiałam zadowolić się stanikiem, który nie do końca na mnie pasował z powodu zbyt wysokiego mostka… a, zresztą, co ja się będę produkować; widzicie, co recenzuję – rynek nadal nie jest nasycony. Szczęśliwie – marki zauważyły […]

CONTINUE READING

Różowa z wysiłku; recenzja stanika sportowego Ava – Flamingo 70J

Och, Ava, jak ja cię kocham! Za kolory, za fasony, które dekoltowi tylko dodają uroku i za detale, które łapią oko. Dlatego kiedy zobaczyłam sporciaka z różowym neonem, nie mogłam się powstrzymać przed jego wyborem. No bo przecież kolor rządzi! Nowe staniki sportowe polskich marek to zawsze powód do pochylenia się nad produktem, bo jednak […]

CONTINUE READING

Aztecka mozaika; recenzja bikini Panache Swim – Ayanna Crop Top 70HH

Recenzję Ayanny od Panache muszę zacząć od bardzo ważnego dla mnie faktu. W końcu, pierwszy raz od… no, ze trzech lat, udało mi się pojechać na prawdziwy urlop. Taki dłuższy, niż 3 dni. Taki prawdziwie bez pracy, bez laptopa, bez telefonu włączonego na najgłośniejszy dzwonek. I, co najważniejsze, na plaży. Panache dzielnie mi towarzyszyło w […]

CONTINUE READING