11 znaków, że bielizna jest słabej jakości

Nic tak nie boli jak kupienie czegoś, co w sklepie lub w sieci przyzywało nas (i nasz portfel) swoim syrenim śpiewem, a po pierwszym praniu okazało się być kompletnie do chrzanu. Jest jednak sposób na to, żeby nie wpakować się w takie rozczarowanie – jest nim uważne przyjrzenie się produktowi z bliska. Bielizna kiepskiej jakości, która nie przetrwa normalnego użytkowania, jest łatwa do rozpoznania, jeśli tylko wiesz czego szukać!

Zanim ktoś rzuci komentarzem ‚aaaale na moim staniku mam niespasowany wzór i nic to nie szkodzi!’ – tak, zazwyczaj trzeba szukać więcej niż jednego alarmującego znaku, że coś tu jest nie tak. Jedna nieobcięta nitka przy piżamie nie powinna odpalać czerwonego alarmu, ale jeśli jeden produkt zalicza minimum 3 punkty z poniższej listy… to daj sobie z nim spokój.

Niespasowane wzory materiału

Producent korzystający z wzorzystej tkaniny zazwyczaj stara się ją spasować na szwach dla efektu wizualnego – jeśli tego nie robi to znaczy, że gwałtownie szuka oszczędności, między innymi na ilości zużytego materiału.

Nieprzycięty nadmiar materiału

Podobnie jak w przypadku nieobciętych nitek, nieprzycięty nadmiar materiału oznacza, że produkt przeszedł przez ręce brakarek za szybko albo pracowały one nieuważnie… lub że elementy produktu zostały wykrojone niepoprawnie.

Krzywe, spuchnięte lub nierówne ściegi

Jest wiele powodów dla których ściegi mogą tak wyglądać: niespasowane nici na górnej i dolnej szpuli, zapchana kurzem maszyna do szycia, naciąganie elastycznego materiału w trakcie szycia, tępa igła, zbyt elastyczne nici, rozsynchronizowana maszyna… niezależnie jednak od nich taki widok jest powodem do wyprucia szwu i poprawienia go.

Overlock na skręconym brzegu lub z wychodzącymi nitkami

Celem obrzucenia brzegu overlockiem jest utrzymanie tkaniny w dobrym stanie, bez prującego się brzegu i bez wystających nitek. Jeśli spod overlocku wystają nitki lub materiał jest skręcony i szew nie jest płaski, to szew nie został wykonany poprawnie.

Rozchodzące się szwy

Jeśli szwy rozchodzą się i widać pętelki górnej i dolnej nici, to znaczy że materiał został zszyty maszyną ze źle wyregulowanym naprężeniem nici. To będzie miało wpływ na wytrzymałość ciucha.

Nieobcięte nitki

Jak już wspominałam, nieobcięte nitki to zadanie dla brakarni – jej zespół przygląda się gotowym, uszytym produktom, i obcina wystające skrawki nici. Czy chcemy nosić staniki i inną bieliznę producenta, który nie da o brakowanie? Niespecjalnie, bo to oznacza że albo brakarze i brakarki pracują jak najszybciej, z narzuconymi nieludzkimi normami, albo że producent nie widzi problemu w… braku brakarni.

Materiał który skulkował się / zaciągnął już w sklepie

Produkty bieliźniarskie maja za zadanie wytrzymać praktycznie stałe tarcie, rozciąganie i kurczenie się. Jeśli szatynowy szlafroczek czy inna lejba nie wytrzymują wiszenia na wieszaku i bycia mierzonym przez 5-6 osób, to po 1. praniu będą wyglądały jak szmata.

Metka z niepełną informacją o składzie

Producenci w większości krajów świata są zobligowani do podania pełnego składu materiałowego sprzedawanej odzieży, często z podziałem na części (np. podszewka, wierzch, wkładka itd). Jeśli masz przed sobą ciuch z metką ‚90% bawełna’ lub bez żadnej informacji o składzie, to odwieś tą rzecz z powrotem na wieszak. Prawdopodobnie jest to coś uszytego w sweatshopie.

Hardware niedopasowany do reszty materiałów lub plastikowy

Jeśli regulatorki są za szerokie w stosunku do ramiączek lub plastikowe, to nie będą dobrze spełniać swojej roli (uwaga; to nie dotyczy kostiumów kąpielowych i zapięć typu klik-klak! Na kostiumach większość hardware jest plastikowa ze względu na groźbę korozji i przebarwienia materiału)

Bardzo duży ścieg

Jeśli odległość między jednym a drugim wbiciem igły przekracza 3mm, to ścieg jest za duży i jego wielkość została zwiększona żeby szyć szybciej. A to oznacza, że na powierzchni ubrania masz serię pętelek, o które łatwo zahaczyć i uszkodzić szew, a co za tym idzie – rozpruć coś. Im większy ścieg, tym słabszy ścieg, bo trzyma między wbiciami igły więcej materiału, a co za tym idzie obciążenie nici jest większe i zerwanie jednego oczka ściegu ma większy wpływ na zniszczenie ciucha.

Krzywo zszyte elementy

Tego chyba nie muszę tłumaczyć – jeśli coś zostało krzywo zszyte, to powinno być sprzedawane jako II gatunek lub wrócić na szwalni na prucie, a nie wisieć w sklepie na wieszaku lub w pudełku i czekać na klienta. Takie produkty odsyła się w brakarni na szwalnię.

O kurczaki, to gdzie i jak mam kupić bieliznę dobrej jakości?

Przede wszystkim polecam sprawdzić, jakie opinie ma dana marka – u nas zapoznasz się z recenzjami dużych i małych firm, takich jak Gorteks, Julimex czy Obsessive. Oczywiście zachęcamy do czytania również opinii na forach i innych blogach! Dzięki temu będziesz w stanie ocenić, jak statystycznie wypadają produkty danej marki, i czy zła recenzja to efekt jednorazowej wpadki czy jednak symptom większych problemów.

Po drugie dawaj sobie szansę na eksperymenty i sprawdzaj towar różnych firm. Być może odkryjesz perełkę w miejscu, którego się kompletnie nie spodziewasz! Istnieją małe firmy, kompletnie nieznane, które szyją świetnej jakości rzeczy, jak np. Azal, który nie budził naszych większych nadziei, a zawojował nas od pierwszego założenia 😉

Po trzecie – używane nie jest złe! Bielizna vintage ma często więcej lat niż jej właściciel/ka, a trzyma się nadzwyczaj dobrze. Kupuj zatem vintage, korzystaj z grupek facebookowych na których można odsprzedać czy wymienić nietrafione zakupy lub bieliznę po zmianie rozmiaru, urządzaj swapy domowe i online (zwłaszcza teraz).

Skomentuj