Bielizna z 365 Dni – gdzie kupić? (i krótka recenzja filmu)

Ekranizacja pornohitu Blanki Lipińskiej „365 dni” w reżyserii wybitnej polskiej artystki Barbary Białowąs (to ta Pani, która w rozmowie z felietonistą Filmwebu twierdziła, że brak znajomości soundtracku na pamięć uniemożliwia napisanie rzetelnej recenzji) hula już od jakiegoś czasu w kinach. Nie zamierzałyśmy poświęcać swoich dzielnie zarobionych złotówek na słabo zapowiadający się seans, bo nie lubimy wspierać kultury gwałtu, ale przeznaczenie nas nie opuściło. Kiedy zobaczyłyśmy, że Netflix, towarzysz niedoli w czasie #SiedźNaDupie, pokazuje „365 dni” jako drugi najczęściej odtwarzany film w Polsce, nie mogłyśmy się dłużej migać. Poza jednak radosnym kpieniem z formy i treści namierzyłyśmy także najciekawsze bieliźniane kreacje głównej bohaterki. Znajdziecie też listę marek, na które warto zwrócić uwagę, jeśli bielizna z filmu „365 dni” wpadła Wam w oko!

Urządziłyśmy seans w formie telekonferencji, z uwagą obejrzałyśmy za Was gniota roku – i robiłyśmy notatki. Wiele notatek.

Niestety napisy końcowe nie mówią nic o tym, co miała na sobie główna bohaterka. Nie liczę trzech minut lokowania produktu dla butiku Moliera 2, bo ten sklep w ramach bielizny sprzedaje głównie skarpetki, więc skazane jesteśmy na poszukiwania na własną rękę. Przegrzebałyśmy wspólnymi siłami internet, ale niestety wygląda na to, że do filmu albo uszyto pojedyncze modele bielizny, albo są to tak niszowe marki, że nawet my ich nie znamy. Znalazłyśmy Wam zatem zamienniki – bielizna z „365 dni” leży w Waszym zasięgu!

A wnosząc po statystykach – hasło „Bielizna z 365 dni” pojawia się w nich ostatnio podejrzanie często jako fraza, po której do nas trafiłyście – chyba jest to dla Was dosyć interesujące…

Biustonosz z paskami

bielizna z 365 dni - czarny półbiustonosz z koronką i paseczkami typu bondage harness

Laura na zakupach mierzy czarny półbiustonosz z paskami. Jeśli masz ochotę na taki look, to zastanów się nad jedną z poniższych opcji! To był natrudniejszy do znalezienia produkt z naszej listy, ale mamy chyba kilku zastępców, którzy się sprawdzą…

[EDIT] Czytelniczka Kamila donosi uprzejmie, że powyższy model to Anne od Hunkemöller! W życiu nie pomyślałabym, żeby szukać u holenderskiej marki! Dziękujemy pięknie za info <3

biustonosz z 365 dni - Anne od Hunkemöller

Axami

To chyba najbliższy zamiennik, jaki udało się znaleźć! Noir to czarny półbiustonosz z lateksowym (vinylowym) dołem i tiulowymi wykończeniami miseczek.

bielizna z 365 dni - biustonosz Axami z lateksowym dołem i tiulem

ROOM669

Marka, którą szalenie lubimy, a która obecnie króluje w sekcji pasków. Polecamy! Miękki model Helena świetnie zastąpi półbiustonosz z filmu.

bielizna z 365 dni - biustonosz ROOM669 z paskami i złotymi dodatkami

Ava Lingerie

Ozdobny Top od Avy może być świetnym rozwiązaniem, jeśli masz większy biust, i szukasz pasków do założenia na biustonosz, który już leży w Twojej szufladzie!

bielizna z 365 dni - top ozdobny Ava Lingerie

Czarna, satynowa piżama

bielizna z 365 dni - czarna satynowa piżama

Laura budzi się w posiadłości swojego porywacza i przyszłego krzywdziciela w satynowej piżamce w głębokiej czerni. Bardzo klasyczny strój do snu! Bielizna Laury może nie jest zaskakująca lub ekscentryczna, ale za to pasuje absolutnie każdej figurze i odcieniowi skóry.

Dkaren

Najbliższy zamiennik! Karen to chyba najbardziej typowa forma piżamy satynowej.

bielizna z 365 dni - czarna satynowa piżama Dkaren

La Boco

Piżamka Vivien to uroczy komplet z falbankami. Nieco bardziej romantyczny, zwłaszcza biorąc pod uwagę kokardę!

bielizna z 365 dni - czarna satynowa piżama Boco

Kalimo

Tinos to opływowy, gładki, przedłużony top ze spodenkami do kompletu.

bielizna z 365 dni - czarna satynowa piżama Kalimo

Czerwony biustonosz w kwiatki

bielizna z 365 dni - czerwony biustonosz i czarny szlafrok z koronką

Żenujący montaż z tak bardzo, och tak bardzo przegiętymi stylistami wskazuje, że przygotowując się do balu Laura ma na sobie prawdopodobnie usztywniany biustonosz we wzorek. Na wierzch – czarny szlafrok z koronkowymi wykończeniami rękawów.

Gorteks

Najbliższy znaleziony zamiennik – uwaga, ma push up! Stella to bardzo uroczy, plandżowy model.

bielizna z 365 dni - czerwony biustonosz koronkowy Gorteks Stella

Axami

Amor Amor to bardzo niska balkonetka z kwiatowym wzorem. Polecamy drobniejszym biustom!

bielizna z 365 dni - biustonosz czerwony Axami z koronką

Astratex

Balkonetka Waves sprawdzi się na większym rozmiarze. Zwróć uwagę na muszelkowy haft!

bielizna z 365 dni - czerwony biustonosz koronkowy balkonetka Astratex

Czarny peniuar z koronką

Endorfinella

Jeśli szukasz nie tylko looku, ale i jakości, wypróbuj szlafrok Happiness (recenzję szlafroka Endorfinella w innym kolorze przeczytasz tutaj)

bielizna z 365 dni - czarny szlafrok koronkowy Endorfinella

Irall

Szlafrok Sharon ma przejrzyste, tiulowe rękawy, podkreślające rysunek figury pod materiałem.

bielizna z 365 dni - czarny szlafrok koronkowy Irall

Due Lune

Stella jest związywana a’la kimono, w pasie – i ma cudowny, koronkowy obrąbek.

bielizna z 365 dni - czarny szlafrok koronkowy Due Lune


A teraz przystąpmy do króciutkiej recenzji filmu.

Akcja filmu rysuje się następująco: Laura, Twarda Kobieta (TM), zarządza hotelami i jest w nieszczęśliwym związku, bo jej facet woli oglądać Eryka Lubosa niż uprawiać z nią seks. Równolegle Massimo, gangus Włoch, traci tatę w zamachu a potem przejmuje ‚firmę’. Drogi tych dwojga krzyżują się na Sycylii, gdzie smutny Massimo stwierdza, że jemu się Laura podoba, więc sobie ją weźmie. Ot tak, z ulicy, jak bezdomnego kota, co drapie. Laura się opiera, Massimo mówi, że ma się nie opierać, bo i tak jej nie dotknie bez jej zgody, Massimo dotyka Laurę bez jej zgody – powtórzyć kilka razy i mamy cały film. De facto jest to po prostu pornol zakończony ślubem (w książce) i CLIFFHANGEREM (w filmie).

Film jest zły. Koniec recenzji, teraz nastąpią kpiny z poszczególnych elementów.

Gwałt na stewardessie rozpoczynający akcję książki został trochę przesunięty oraz dodano do niego zgodę pani w nim uczestniczącej, toteż hurra, scenarzysta. Z drugiej strony mniej hurra, scenarzysta, bo czytałam pierwowzór i montaż z początku filmu sprawił, że zgubiłam się w akcji całkowicie. Czy Laura zaprosiła gangusów do hotelu, którym zarządza, i tak dokonany został ten mord na Massimie Seniorze? Bo tak to zrozumiałam.

Czemu flashback z wizji Laury po postrzeleniu wygląda jak reklama Pantene Pro V?

W porównaniu do książkowego pierwowzoru zarówno Laura jak i Massimo są zdecydowanie bardziej… ludzcy i bardziej zgodni z jakimkolwiek prawdopodobieństwem psychologicznym. Laura nie jest już ekskluzywną blacharą, która kalkuluje, czy bardziej opłaca jej się ucieczka czy wieczne zakupy u boku gangstera z przeceny, tylko twardą kobietą biznesu z rozwijającym się syndromem sztokholmskim. Massimo natomiast nadal jest obrzydliwym molestantem, ale za to nie montuje nieprzytomnej kobiecie implantu hormonalnego i wszelkie napaści seksualne dzieją się zdecydowanie rzadziej niż w książce.

No i mamy mniej pierdololo o przetargach, porachunkach i biznesach, a przynajmniej są na tyle naskórkowe, że widać, że służą jedynie przypomnieniu widowni, że to film o gangusie. Gdyby nie wspominane co 4-5 scen konflikty z inną „rodziną” Massimo wyglądałby po prostu jak klasyczny bogaty prezes-korpoludek, tylko z bezdennym portfelem.

Mamy piękną scenę „naucz mnie być delikatnym” – hurra, kobiety to terapeutki par, w których są.

Sceny seksów zajmują cirka 9 minut filmu, ale są to seksy jak ze wstydliwego pornola; genitaliów nie stwierdzono. Jest to raczej absolutnie niezachęcające, mechaniczne ryćkanie, jakby nasi bohaterowie odgrywali role śruby i nakrętki.

Montażyki zakupowe zawiodły – biorąc pod uwagę, że w książce Laura przebiera się co 5 stron, a jej kreacje są opisane tak szczegółowo, że da się zguglać, co konkretnie miała na sobie w danej scenie, oczekiwałam czegoś na miarę Diabeł Ubiera się u Prady. Zamiast tego mamy półtorej minuty machania czarnobiałymi torbami i pudełkami w czarnobiałych sklepach przez czarnobiałych goryli.

Pojawia się stylista gej, a nawet dwóch stylistów gejów. Ałć.

Licznik „nie dotknę Cię bez Twojej zgody” zatrzymał się na 7 instancjach molestowania Laury.

Scen ukradzionych ze Wstydu, Casino Royale, 50 Twarzy Greya, Piratów z Karaibów (!) i innych filmów jest bez liku. Przestałyśmy liczyć.

Reasumując: idealne pod drinking game, albo jeśli macie problem z niskim ciśnieniem, a w domu akurat skończyła Wam się kawa. Bielizna z 365 dni być może jest piękna, ale moim skromnym zdaniem nie wynagradza całej reszty.

Ani trochę.

Skomentuj