Dwa powody, dla których Twój biust ma zeza w miękkim staniku

Czasami zdarza się tak, że stanik, w którym się zakochujesz w 0.5 sekundy staje się źródłem frustracji i lęku egzystencjalnego. Powód? Biust ma w nim zeza. Sutki patrzą każdy w swoją stronę. Zamiast dwóch kulek lub nosków mamy dwie rakiety ziemia-powietrze, i to skierowane na wschód i na zachód naraz. Dlaczego tak bywa?

Bardzo żałuję, że zdjęcia z tego dnia zaginęły w mrokach dziejów (tu mentalnie wygrażam pięścią Kasi, która kiedyś zachęciła mnie do regularnego czyszczenia karty pamięci, JAK MOGŁAŚ), ale w zeszłym roku zamówiłyśmy we trzy biustonosze Gorteksa. Kasi leżał, mój leżał, natomiast Lola zderzyła się z przedziwnym zjawiskiem. Biust co prawda był schowany w miseczkach, natomiast marszczyły się one potwornie pod pachami, a brzegi wpijały się jej w ciało przy mostku. ‚Za duży’, orzekła ze smutkiem. Jednak tknięta chęcią pomocy postanowiłam pomajstrować przy założonym już staniku…

Wyszło na to, że stanik nie tylko nie był za duży w swoim słusznym rozmiarze 80J, ale wręcz idealny – tylko konstrukcja nie ta. A konkretnie ramiączka nie te. Nie tak wszyte. Drapiecie się w głowy? Już tłumaczę.

Powód zezowania 1.: zbyt elastyczny materiał miseczki

Jak widzicie poniżej, materiał miseczek w La Furii od Pari Pari jest tak elastyczny, że ciężar moich piersi rozciąga go dzięki sile grawitacji. To sprawia, że miseczki, zamiast kształtować biust,kształtowane przez biust. Wystarczy podciągnąć miseczkę w okolicy szwu do góry, żeby pokazać, co ten sam stanik mógłby zrobić z piersiami, gdyby dobrane zostały odpowiedniejsze, mniej rozciągliwe materiały. Pierś po lewej jest nienaturalnie jak na moje warunki anatomiczne skierowana na zewnątrz (co widać po lokalizacji sutka) i spływa nad fiszbinę, za to ta po prawej jest podniesiona i zaokrąglona, a sutek patrzy dużo mniej na bok.


Powód 2 zezowania.: zbyt szeroko wszyte ramiączka

Ten powód, w przeciwieństwie do 1., nie zawsze jest objawem błędu technologicznego. Niektóre biusty po prostu potrzebują szeroko rozstawionych ramiączek… ale inne nie. Jeśli więc biust zezuje, a blisko osi ciała masz pusto w miseczkach to mamy jasny znak, że przy tym konkretnym biustonoszu należysz do tej drugiej kategorii.

Ramiączko dźwiga ok. 20% ciężaru piersi w optymalnej wersji wydarzeń. To oznacza, że miejsce jego przytwierdzenia do miseczki musi być wzmocnione i pozwolić na wytrzymanie wstrząsów związanych z baunsem biustu. Im bliżej pachy znajduje się miejsce wszycia, tym bliżej pachy znajduje się także punkt, który na potrzeby tego posta nazwijmy strefą wsparcia. Strefa wsparcia to takie miejsce na mapie miseczki, które naturalnie przyciąga tkankę, ponieważ tak jak szwy pionowe wgłębia miskę i pozwala piersiom ‚wpłynąć’ w powstałe zagłębienie. Jest to mniej widoczne przy stanikach usztywnianych, jednak w miękkich bywa być albo nie być dopasowania. Często rozwiązaniem tego problemu bywa side support, czyli wszyty z boku miseczki dodatkowy panel, który zapobiega mikrowgłębianiu miski i spływaniu biustu pod pachę. W La Furii również zastosowano ten zabieg, który niestety zawiódł.

Skombinowanie zbyt elastycznego materiału w miseczkach i zbyt szeroko wszytych (jak na daną osobę) ramiączek powoduje efekt zeza. Ponownie – wszycie ramiączka zaledwie kilka centymetrów bliżej osi ciała załatwiłoby sprawę.

W normalnej sytuacji moje sutki są osadzone przyśrodkowo, w osi piersi. Biust, jak koty, przyjmuje z grubsza kształt naczynia, w którym się znajduje – jeśli więc naczynie się rozciąga, to biust to ku naszej rozpaczy wykorzysta. Na obydwu zdjęciach widać też niesamowicie mocny efekt pomarańczy w szklance. Niesamowicie, bo pierwszy raz zdarzyło mi się być w stanie zobaczyć przez materiał miseczki aż tak wyraźną granicę między moją bruzdą podpiersiową a kanalikiem fiszbinowym.


I co z tym zrobić?

Zmienić stanik. Niestety, ale jeśli nie masz chęci na dokonanie operacji chirurgii plastycznej na wymarzonym biustonoszu i przesunięcie ramiączek, to niewiele zdziałasz. Podkreślam jednak – chodzi o staniki miękkie. Jesli problemy masz ze stanikiem usztywnianym, to na bank chodzi tu o zupełnie niedobrany rozmiar, na 99% masz za duże miski. Jeśli szukasz nowej balkonetki miękkiej, full cupa, albo plandża – wpadaj tutaj. Na pewno coś razem dobierzemy!

Skomentuj