Alpejska góralka; recenzja braletki Vena – VBRL-01 S&M

Nie, to “S&M” w tytule nie oznacza sado-maso ani sprytnego odniesienia do 50 Twarzy Greya. Oznacza za to, że jest to recenzja podwójna: powitajcie na pokładzie Kasię, naszą gościnną recenzentkę o biuście, który zazwyczaj w tabelki rozmiarowe nie mieści się… dołem 😉 Kasia nosi zazwyczaj okolice rozmiaru 65D/70C i reprezentuje frakcję biustów drobnych, której przedstawicielki często proszą nas o rekomendację modeli i marek.

Aga: Kiedyś ktoś zadał mi pytanie, cytuję, “po cholerę spać w staniku”.

Otóż owszem, niektóre osoby w stanikach śpią, bo budzenie się z biustem pod pachą lub na twarzy bywa mało przyjemne, dla poszczególnych osób wręcz bolesne. Zaczynam pomału wkraczać w swoją 3. dekadę życia, i biust już mam jakby nienastoletni; bywa, że potrzebuję wsparcia także podczas snu. Wiecie na pewno, o co mi chodzi – zasypiasz w koszulce na ramiączkach albo tank topie, a budzisz się z piersiami pod pachą, na twarzy, na plecach, albo jeszcze gdzie indziej.

biała koronkowa braletka vena lingerie

A: Ten model to bardzo nietypowy bralecik – bo z rękawkami! Szerokie ramiączka sprawiają, że nie mamy syndromu otartych ramion, a waga biustu jest rozłożona na bardzo dużej powierzchni barków. Postrzegam to jako duży plus, ponieważ spocone i poobcierane ramiona to moja zmora w miesiącach letnich.

Kasia: Na mnie wygląda wręcz jak top, bo rękawki obejmują mi większą powierzchnię ramion. I to jest chyba powód, dla którego nie do końca jestem w stanie zdefiniować, czym ten model właściwie jest i czy ma sens użytkowy. Na stanik dla małobiuściastej przy mojej posturze (168cm wzrostu, rozmiar ubrań 38) zakrywa w moim odczuciu zbyt dużo powierzchni, na top jest dla mnie zbyt przezroczysty. Taka Zosia z Pana Tadeusza, która chciała być wczesną Madonną 😉

A: Ja muszę przyznać, że to skojarzenie z Zosią jest bardzo trafione – czuję się w tym braleciku jak hoża podlaska dziewoja z kłosem w warkoczu i licem rumianym, na sianeczku sianie i w ogóle. Tylko te paseczki trochę miastowe 😉

Myślę, że warto tu zauważyć, że twórcy inspirowali się pośrednio (zapewne, spekuluję) pewnym starym strojem góralek niemieckich i austriackich – dirndlem. Dirndl to haftowana spódnica, gorset, i fartuch, pod które zakładano koszulę; ubiór ten oparty o historyczny ubiór chłopów zamieszkujących Alpy i święci dziś triumfy jako kostium na Oktoberfest czy zespołów wykonujących pieśni i tańce ludowe. Triumph wypuścił kiedyś nawet specjalną braletkokoszulkę do zakładania na stanik do dirndla! Ktoś w sekcji projektowania w Venie musiał zapragnąć ulepszyć tę myśl twórczą, i chwała mu/jej za to. Jestem orędowniczką korzystania z inspiracji międzykulturowych i dopieszczania cudzych pomysłów tak, że stają się lepsze niż oryginały.

Dirndl.jpg
By NemoralisPraca własna, CC BY 3.0, Link

Triumph – DIRNDL Deluxe C Set

K: Wracając jednak do naszego braletu…

biała koronkowa braletka vena lingerie

K: Nie jestem przekonana też do tej koronki, aczkolwiek weźcie pod uwagę, że to zupełnie nie moja stylistyka. Kojarzy mi się odrobinę z firankami u babci, takimi świeżo wypranymi na Święta. Na szczęście w dotyku materiał jest dużo przyjemniejszy niż firanka – nie poobcierał nawet mojego świeżo zrobionego tatuażu (niech Was nie zwiodą zdjęcia, były robione dzień wcześniej :)). Przyznam, że zrobiły na mnie wrażenie delikatne, misterne wykończenia przypominające odrobinę mereżkę.

A: Materiał, z którego wykonano bralecik, jest na zmianę prążkowany i we floralny wzór. Jakkolwiek kwiatkowa część faktycznie trąci firanką, to jest za to znakomitej jakości i prawdopodobnie posłuży mi długo. Uważajcie za to, co z nią pierzecie… *wzdycha, myśląc o tym, że jej braletka jest już w kolorze malinowym, bo została niechcący uprana z czerwoną sukienką*

biała koronkowa braletka vena lingerie

K: Tasiemki z przodu też nie drażnią skóry, co jest miłym zaskoczeniem po moim pierwszym doświadczeniu z takimi ozdobami (Promees niestety nie zdało egzaminu i trudno mi się było później przekonać do takich rozwiązań). Jednak do tego odcienia bieli – zdecydowanie chłodnego i intensywnego – bardziej pasowałoby mi srebrne niż złote kółeczko.

A: Mi kolor hardware nie przeszkadza, ale zdecydowanie popieram opinię o paseczkach. Są wykonanie z cieniutkiej, płaskiej gumki, która przypomina materiał, z którego robi się “niewidzialne majtki”. Są jak dla mnie niewyczuwalne w trakcie noszenia.

biała koronkowa braletka vena lingerie

K: Spodziewałam się, że na mój wzrost i wymiary rozmiar S powinien być w porządku, ale niestety im bardziej próbuję ułożyć Venkę na sobie, żeby dobrze leżała, tym bardziej się to nie udaje. Pas pod biustem albo uciska mnie w żołądek, albo się marszczy. Rękawki po kilku ruchach rękami się podwijają, jakby otwory na ramiona były za małe, a mostek lekko odstaje.

A: Rozmiarówka S/M/L rzeczywiście musi niestety powodować pewne problemy z doborem – na bardzo niewielu osobach ten model będzie leżał perfekcyjnie. W moim przypadku obwód jest idealny, jednak miseczki mogłyby być ciut mniej elastyczne. Niewielka przewieszka nie powoduje u mnie absolutnie żadnego dyskomfortu jednak, więc gotowa jestem to zignorować.

K: Z drugiej strony w miseczkach mam dużo pustej przestrzeni, której moje niewielkie zasoby nie są w stanie wypełnić. Szczerze podziwiam Agu, że może w nim spać, mi moje małe obsesyjki nie dałyby zasnąć…

A: Widzisz, bo ja już nie mam obsesji dopasowania na 100%. Staniki – a tym bardziej braletki – nie muszą już na mnie leżeć idealnie, bo wyżej stawiam komfort niż trzymanie się żelaznych brafittingowych zasad (odsyłam do tekstu “Nie pasuje? Nie musi.“)

biała koronkowa braletka vena lingerie

A: Warto też zauważyć, że chociaż obwód wygląda na delikatny, to taki nie jest. Zdecydowanie nie można go porównać do tradycyjnego stanikowego pasa, ale nie jest to cienki sznurek z jedną haftką! Jest też zdecydowanie niższy, niż w większości moich biustonoszy; tatuaż, który rzadko wychynie na światło dzienne spod koronki czy siatki jest idealnie widoczny 😉 ostatnio taki efekt osiągnęłam chyba w Tutti Rouge. Kasia zapina swoje S na 2. haftkę, a ja Mkę na 1. haftkę.

biała koronkowa braletka vena lingerie
biała koronkowa braletka vena lingerie

A: Obydwie z profilu jesteśmy krągłe – i super, bo braletki często powodują smutne dziobowanie. Jak widzicie podtrzymanie z profilu jest satysfakcjonujące, a bauns moim zdaniem nie wyklucza wyjścia w braletce z domu i przejścia w niej całego dnia, w biurze i poza nim.

K: Do kompletu z braletopem (może właśnie powstała nowa kategoria bielizny?) możecie dobrać sobie boyshorty o całkiem przyjaznym sylwetce fasonie. Mają średni stan, a nogawka kończy się wystarczająco wysoko, żeby nie skracać sylwetki (i jednocześnie wystarczająco nisko, żeby dobrze układały się pod ubraniami).

biała koronkowa braletka vena lingerie

K: Góra wykończona jest paseczkami nawiązującymi do dekoltu w bralecie. Tu znowu odczuwam pewien konflikt estetyczny między zwiewną i romantyczną firanko-koronką a totalnie współczesnymi paseczkami. Rozumiem eklektyzm i łączenie starego z nowym, jednak tutaj moim skromnym zdaniem nie do końca się udało.

biała koronkowa braletka vena lingerie

A: A ja się nie zgadzam! Biel na blogu zdarza się nam tak rzadko, że coś musi mnie wziąć za serce estetycznie, żebym się na białą bieliznę zasadziła, i kombinacja androgynicznego kroju z kobiecą koronką i paseczkami trafia idealnie w moje gusta. Warto zauważyć, że do braletki w rozmiarze M dostałam także majtki w rozmiarze M… które moim zdaniem pasują na M/L/XL. Są bardzo rozciągliwe!

biała koronkowa braletka vena lingerie
biała koronkowa braletka vena lingerie

K: Werdykt? No cóż, nie jesteśmy z Veną dobrane jak w korcu maku. Nie ten wzór, nie te wymiary w teoretycznie właściwym rozmiarze, nie ta estetyka. Odrobinę większy biust przy podobnym obwodzie pod biustem powinien prezentować się lepiej… ale czy aż tak fantastycznie, żeby rzucać wszystko i wciskać się w braletopik? Chyba nie. Mimo to jestem bardzo ciekawa innych modeli od Veny, bo wiele ich pozycji przemawia do mojego gustu zdecydowanie dobitniej… co zresztą zobaczycie 😉

A: Moim zdaniem największym atutem modelu są rękawki – odróżniają go tak bardzo od całej reszty, że nie sposób przejść obojętnie; ten model będzie miał wyłącznie zaciekłe przeciwniczki lub fanki. Może powiedzcie nam, do którego obozu się zaliczacie?

Tagi: , , , , , , , , ,

Related Posts

by
Aga to leniwa buła, której nie chce się kupić kotletów do wyrównywania asymetrii biustu, wielbicielka staników niezwykłch i szperaczka okazyjna. Z wykształcenia psycholog kliniczny, co nie lubi NFZtu, z zawodu copywriter i marketingowiec, jak 99% absolwentów psychologii. 65F / 70E UK, 65G PL
Previous Post Next Post
0 shares