Panache Clara Sweetheart cover

Panache – Clara Sweetheart 30DD; Córka marynarza

„Czy ja to już gdzieś widziałam?”, możecie pomyśleć sobie, patrząc na moją Clarę. Tak, macie rację – to nowa wersja słynnego modelu, do tej pory dostępnego jedynie w wersji miękkiej. Recenzję Clary Soft popełniła dla Was Agu, zanim moja obecność na Miskach urodziła się w głowie którejkolwiek z nas :). Oprócz kolorów, wzoru koronki i ogólnej estetyki możecie też poznawać samą konstrukcję, zapożyczoną z modelu Ardour. A jeśli nie poznajecie – to poznacie! Zdecydowanie warto, jeśli szukacie złotego środka między miękką niewidzialną strukturą a usztywnianym poduszkowcem. Przed Wami Clara Sweetheart w kolorze Navy – ahoj, przygodo!

Panache Clara Sweetheart 30DD – wymiary

Obwód rozciągniętyBand stretched77.0
Obwód w spoczynkuBand66.0
Szerokość miskiCup width14.0
Głębokość miskiCup depth18.0
Długość pojedynczej fiszbinyWire length19.0
Szerokość mostkaGore width2.5
Wysokość mostkaGore height6.0
Wysokość pasa koło miskiWing height8.0
Szerokość ramiączekStraps width1.6
Haftek w rzędzieHooks2

Panache Clara Sweetheart 30DD – ocena

Estetyka / Aesthetics: 10 / 10

Wygoda / Comfort: 10 / 10

Cena / Price: 7 / 10

Wytrzymałość / Longevity: 9 / 10

Kształt / Shape: 10 / 10

Lody w pucharku czy salaterce?

Clara Sweetheart ma miseczkę formowaną termicznie, tzw. kopę, dzięki czemu utrzymuje zaokrąglony kształt bez szwów. Wykończenie również wykonano metodą bezszwową – mają zawinięty do środka brzeg, niedrażniący i idealnie układający się na skórze. Efekt w takiej miseczce to zaokrąglony, naturalną linię biustu, bez naginania rzeczywistości i odwracania grawitacji. Jeżeli Wasze piersi przypominają kształtem raczej wnętrze pucharka do lodów niż okrągłe salaterki, a wolicie te drugie – Clara pomoże Wam osiągnąć pożądany efekt bez gąbkowego pancerza.

Clara Sweetheart 30DD biustonosz granatowy formowany termicznie widok z przodu na sylwetce

Morska impresja zamiast pocztówki z plaży

W szafie mojej mamy, jak również i mojej, granat zajmuje szczególne miejsce. To kolor bezpośrednio związany ze środowiskiem, w którym się wychowałam – w Gdyni. Mieście pełnym szumu morza i zapachu lasu, domu wielu marynarskich rodzin i niedocenianej przez turystów ikony międzywojennej nowoczesności. O ile z motywami stricte marynistycznymi jestem już ostrożna, bo nie lubię wyglądać jak szyld promocyjny swojego matecznika, to bardziej subtelne nawiązania do nadmorskich klimatów bardzo doceniam.

W takiej właśnie estetyce umieściłabym właśnie nową wersję Clary. Granat robi wrażenie głębią i szlachetnością, a gładka miseczka dodatkowo podkreśla jego urodę. Dziękuję, Panache, że nie upstrzyliście jej żadnymi dodatkowymi ozdobami! A jeśli wolicie spojrzeć na sprawy z praktycznego punktu widzenia – brak wypukłości na miseczkach czyni z Clary świetny stanik pod dowolny t-shirt.

Przełamanie marynistycznych stereotypów obserwuję też w kolorze koronki. Nie śnieżnobiałym, to raczej off-white, współgrający z wieloma odcieniami skóry i łaskawy dla jej ewentualnych mankamentów. Czysta biel podkreśliłaby bezlitośnie. Sam wzór na koronce określiłabym jako klasyk klasyków, czyli subtelnie zarysowane kwiaty nieokreślonego gatunku 🙂

Skoro zaczęłam już o koronce, to dokończę, a mianowicie – zwrócę uwagę na jakość. Moim skromnym zdaniem pozostawia nieco do życzenia, jeśli po dwukrotnym praniu (ręcznym) już widzę, jak wychodzą z niej nitki przy brzegu. Nazwijmy rzeczy po imieniu, spodziewałabym się czegoś bardziej trwałego w staniku za ponad 200zł. Będę po cichu liczyła, że to felerny egzemplarz, ale czuję się w obowiązku Wam o tym napisać.

Nie mogę jednak nie wspomnieć o swojej skłonności do szybkiego niszczenia ubrań i bielizny mimo jej standardowego użytkowania, może to ta kwestia? Do dzisiaj nie wiem, jak to działa, że jedni w tych samych ubraniach chodzą latami, a inni po paru miesiącach zostawiają z nich strzępy – należę do niechlubnej drugiej grupy.

Przeciwieństwa się przyciągają: pancerz i wygoda

Pozwolę sobie wrócić do hybrydowego nieco charakteru Clary w wersji Sweetheart. Łączy w sobie dwa różne modele z wcześniejszych kolekcji, a dodatkowo tworzy kombinację między pancerzowatą konstrukcją i absolutną wygodą. Wydawałoby się, że jedno z drugim nie ma prawa współistnieć (a przynajmniej nie od razu, jak w Nicole od Konrada), a tu – niespodzianka.

Clara Sweetheart 30DD biustonosz granatowy formowany termicznie widok z półprofilu na sylwetce

Porównanie do pancerza bierze się z moich pierwszych prób dopasowania Clary na sylwetce. Gdyby nie Agu i jej pełne glamouru długie paznokcie, nie byłabym w stanie wyregulować ramiączek. Metalowe klamerki ciasno oplatają gumkę ramiączek i przesuwanie ich wymaga nie lada wprawy. Po pierwszym zapięciu obwodu musiałam chwilę zostać w wydechu, bo Clara zaskrzypiała cierpiąco. Granica miseczki i jej nacisk na pierś prowokowały debatę pt. „To już czterocycek czy jeszcze wieczorek zapoznawczy?”.

Na szczęście po pierwszym dniu dotarłyśmy się. Clara zaczęła bezgłośnie pracować obwodem i wspierać biust, miseczka dopasowała się do jego kształtu, zażegnując ryzyko czterocycka, a ramiączka „uleżały się” i dostosowały do sylwetki bez obcierania ani wpijania w skórę. Pancerz na miarę, drodzy państwo!

  • Clara Sweetheart 30DD biustonosz granatowy formowany termicznie widok z tyłu na sylwetce
  • Clara Sweetheart 30DD biustonosz granatowy formowany termicznie widok z tyłu detal na sylwetce

Poświęcę również chwilę majtkom do kompletu. Powiedziałabym, że tracą one nieco na „morskim” charakterze, bo przód zaanektowała kremowa koronka, a tył składa się z minimalistycznej połaci granatowego tiulu. Trochę jakby ktoś nie miał na niego pomysłu, a szkoda. Tego, co w biustonoszu mi się niesamowicie podobało – równowaga między monochromatycznością miseczek a dekoracyjnością koronki – nie udało się przenieść na figi.

  • Panache Clara Sweetheart Briefs1
  • Panache Clara Sweetheart Briefs2
  • Panache Clara Sweetheart Briefs3
  • Panache Clara Sweetheart Briefs4
  • Panache Clara Sweetheart Briefs5

Ktoś tu chodzi na skróty (i nie jestem to ja)

Może to obsesja, może nie, ale po zachwytach nad tkaninami u Samanty nie mogę nie zauważyć pewnych niedociągnięć w wykończeniach u Panache. Da się zauważyć na pierwszy rzut oka, że producent poszedł na kompromis z detalami, np. tunele na fiszbiny są nierówno przycięte, nitki się prują, szwy na obwodzie nie harmonizują z linią koronki, tylko przecinają ją w przypadkowych miejscach. Nadal żywię nadzieję, że miałam zwyczajnego pecha, tym niemniej polecam obejrzeć swój model przy zakupach dokładnie i samej zweryfikować sytuację.

  • Panache Clara Sweetheart flat wing1
  • Panache Clara Sweetheart flat wing2
  • Panache Clara Sweetheart flat wing3
  • Panache Clara Sweetheart flat detail1
  • Panache Clara Sweetheart flat detail2
  • Panache Clara Sweetheart flat wing4
  • Panache Clara Sweetheart flat wing5

Clara Sweetheart 30DD – opinie końcowe

Pora wracać z nadmorskiej podróży sentymentalnej na szarą kanapę. Obok mnie leży obejrzana z każdej strony Clara.

Czy jestem nieszczęśliwa zakładając ją? Wręcz przeciwnie.

Czy jestem szczęśliwa po całym dniu noszenia? Ależ tak!

Skąd więc mój lekki smuteczek po akapicie wyżej? Ano stąd, że walczymy na Miskach o jak najlepszą jakość biustonoszy, Waszych i naszych, a momentami oczekiwania rozmijają się z rzeczywistością.

Jednak zdradzę Wam w sekrecie, że Panache odzyskał uznanie w moich oczach dzięki innemu modelowi – recenzja wkrótce.

Skomentuj