Cleo Taylor cover image

Cleo – Taylor Longline 70F i 65DD; Panterka w negatywie

Panterka to niegasnący trend! Niedawno opowiadałam Wam trochę o tym, czemu bielizna w panterkę dzielnie trzyma się blisko podium trendów, a tymczasem Cleo przysłało nam panterkowy półgorset – Taylor. Rzęskowa koronka, metaliczny wzorek w negatywie, paseczkowe ramiączka… jest czemu się przyjrzeć! Półgorsety nadal święcą triumfy jako nieco bardziej wystawna i wyszukana forma codziennego biustonosza. Czy Taylor trafi do spisu polecanych modeli z przedłużonym obwodem?

Cleo – Taylor Longline 70F

Obwód rozciągniętyBand stretched78.0
Obwód w spoczynkuBand64.0
Szerokość miskiCup width13.5
Głębokość miskiCup depth24.0
Długość pojedynczej fiszbinyWire length26.0
Szerokość mostkaGore width2.0
Wysokość mostkaGore height7.5
Wysokość pasa koło miskiWing height10.0
Szerokość ramiączekStraps width1.5
Haftek w rzędzieHooks2

Ocena

Estetyka / Aesthetics: 10 / 10

Wygoda / Comfort: 10 / 10

Cena / Price: 9 / 10

Wytrzymałość / Longevity: 9 / 10

Kształt / Shape: 9 / 10

Cleo – Taylor Longline 65DD

Obwód rozciągniętyBand stretched74
Obwód w spoczynkuBand60
Szerokość miskiCup width15
Głębokość miskiCup depth21
Długość pojedynczej fiszbinyWire length22
Szerokość mostkaGore width2
Wysokość mostkaGore height6
Wysokość pasa koło miskiWing height8
Szerokość ramiączekStraps width1.5
Haftek w rzędzieHooks2

Ocena

Estetyka / Aesthetics: 10 / 10

Wygoda / Comfort: 7 / 10

Cena / Price: 8 / 10

Wytrzymałość / Longevity: 7 / 10

Kształt / Shape: 8 / 10


Czyżby omsknęła się miara?

A: Coś dziwnego zadziało się z rozmiarem Taylor – mam w szafie Piper w rozmiarze 65F, moja Spencer również jest w tym rozmiarze (i nadal na mnie pasują!). Tymczasem Taylor 65F była nie do zapięcia się, a mostek leżał mi na biuście. Gdy mierzyłam 70F miałam kolejny moment przerażenia, bo wydawało mi się, że miseczki były nadal za małe, ale po poukładaniu biustu na miejscu okazało się, że kryzys został zażegnany. Jeśli więc tak jak ja macie kroplowy, zmęczony biust, to zastanówcie się nad podskoczeniem o miseczkę i obwód.

K: U mnie na szczęście przebojów rozmiarowych nie było, Taylor mam w tym samym rozmiarze, co Clarę, czyli 30DD/65DD. Przez moment odniosłam wrażenie, że obwód w Taylor jest trochę ciaśniejszy, ale może wynikać to raczej z różnicy w tkaninie – Clara odznacza się większą elastycznością.

Magia złudzeń optycznych, czyli longline z panelu koronki

A: Wielką zaletą Cleo Taylor jest to, że mimo bycia półgorsetem ma stosunkowo krótki obwód, optycznie przedłużony tylko koronką. Dzięki temu nawet osoby z ciałem miękkim, mającym tendencje do rolowania i bułkowania się, będą mogły Taylor nosić. Podobnie rzecz miała się z Piper, która w swojej pierwszej wersji była za długa dla sporej części kupujących, i po poprawce stała się przyjaźniejsza masom 🙂 Taylor od razu objawia się nam z nieco krótszym obwodem. Pomarudzę za to odrobinę na zapięcie, które jak widać na moich plecach zdążyło się trochę zmęczyć i rozwachlarzować.

K: Tak, longline zapinany na 2 haftki to zbawienie dla kogoś tak niepełnosprytnego przy zapinaniu jak ja. Wszystko powyżej 3 haftek wymusza na mnie albo prośbę o pomoc, albo zastosowanie metody gimbazowej, czyli zapinam obwód z przodu, a potem przesuwam go na plecy i dopiero wtedy wkładam ramiączka. Obydwa sposoby spotykają się z takim samym rozbawieniem Agu i Loli, więc przynajmniej taką dodatkową wartość wnoszą w nasze miskowe życie. Nie mam pewności, czy Taylor jest aż tak przyjazna moim wałkom pod pachami, jednak na pewno nie wyglądają w niej gorzej niż w większości innych staników. Mam jednak pewne zastrzeżenie co do wyglądu samego panelu z przodu. Nie wiem, może to kwestia mojego egzemplarza, ale z każdym kolejnym noszeniem i praniem dostrzegam coraz większą tendencję do marszczenia i odstawania od skóry. Boję się o efekt falbanki, także będę monitorować sytuację.

Letnie wzory nie muszą być słodkie

A: To, co mnie do razu do Taylor przyciągnęło, był wzór – odwrotna panterka. Zazwyczaj mamy czarne ciapki na beżowym albo żółtym tle, a tymczasem tutaj mamy wzorek w kolorze różowego złota… a może i miedzi? na czarnym tle. Efekt jest niezwykle ciekawy i bardzo oryginalny.

K: Może warto dodać, że doskonale pasuje do Twojej urody 😉 świetnie gra z rudymi włosami i niebieskimi oczami. Na mnie ten kontrastowy kolor (który interpretuję jako coś w stronę brzoskwini) nie komponuje się aż tak dobrze, co nie zmienia faktu, że na żywo wygląda smakowicie. Z kolei dominująca czerń jest tym, co tygrysy lubią najbardziej: rysuje zgrabną linię sylwetki bez elementów wypychających czy wyszczuplających. Jeszcze słowo na temat panterki – czasem ten wzór okazuje się dla mnie problematyczny, głównie w „klasycznej” wersji na złotobrązowym tle. Potrafi wyglądać kiczowato, i to nie w pozytywnym sensie. Z kolei takie graficzno-pop-artowe podejście przekonuje mnie zdecydowanie bardziej.

Myślę też, że Taylor sporo straciłaby na atrakcyjności wizualnej, gdyby pozbawić ją różnych drobnych elementów: „okienka” między mieseczkami i w ramiączkach z przodu, cieńszej gumki przy wewnętrznej części tego ekstra ramiączka (Boru szumiący, opisanie tego jest jak nawigowanie teściowej przez telefon w mieście, którego nie znasz).

Kształt

A: Biust jest zebrany, okrągły, wypchnięty do przodu… czego można chcieć więcej?

No ja bym chciała Taylor w kolejnych wersjach panterki ❤️ ale poza tym jestem szczerze urzeczona. Taylor to zdecydowanie najwygodniejszy i najbardziej eliminujący bauns miękki półgorset jaki miałam do tej pory. Konstrukcyjnie wydaje się być siostrą kultowego już Tango II (co jest przedziwne, bo Tango nigdy na mnie nie leżało).

K: U mnie kształt nie jest taki okrągły, raczej naturalny i z lekkim uniesieniem. Muszę dodać, że miseczki w Taylor nie pasują na mnie idealnie – jeśli baaaardzo dobrze się przyjrzycie dekoltowi, to mam trochę pustego miejsca przy mostku. Niewiele, ale jednak. Genialny wzór na szczęście wszystko ukrywa i z sensownej odległości w ogóle nie rzuca się to w oczy. Z kolei miło mnie zaskoczyła elastyczna gumka pod brzegami miseczek, która nie rozcina mi linii biustu w poprzek, tylko grzecznie leży i nieinwazyjnie utrzymuje biustonosz na miejscu.

Do kompletu: figi hipster

A: Będę nudna; zabrakło mi majtów z wyższym stanem. Połączenie półgorsetu z wysokimi figami jest bardzo retro i bardzo po mojemu, ale hipstery z wycięciem są równie mile widziane. Mam swój zwykły rozmiar – 12 🙂

K: To ja też będę nudna: co za dużo, to niezdrowo, nawet retro 🙂 Myślę, że bardziej wycięte majtki w letnim sezonie będą pasowały jak ulał. Bardzo odpowiada mi kombinacja paseczków, paneli tiulowych i wycięć, wszystko wygląda super apetycznie i seksownie, ale w żadnym razie nie krępuje ruchów i nie drażni skóry.

Opinie końcowe

Cleo Taylor kupicie za ok. 170 zł (na przykład u naszego partnera – Allegro lub na Brastop). Jest to doskonała kwota jak za taką jakość i urodę półgorsetu, w dodatku szytego do miseczki J brytyjskiej! Panterka w nowatorskim wydaniu, koronkowe przedłużenie obwodu i świetna konstrukcja zapewniająca biustom krągły kształt sprawiają, że Cleo Taylor trafia do naszych serc (i szuflad)! Coraz bardziej przyjazne polskim portfelom ceny brytyjskich biustonoszy, nie do odróżnienia już niemal od polskich, skłaniają do coraz cieplejszego spojrzenia na produkty rodziny Panache. A co Wy myślicie o Taylor?

A na koniec… dokulturalnijmy się muzycznie! Kiepskie półgorsety tylko na małe biusty to pieśń przeszłości… więc we’re letting some bad shit go razem z Laika Come Home!

Skomentuj