Plunge

Plunge to krój biustonosza, który utrzymuje krawędź miseczki wysoko przy ramiączku, ale bardzo nisko przy mostku, niekiedy do stopnia, w którym fiszbina aż nie dotyka końcówką mostka.

Nazewnictwo

Sowo plunge oznacza tyle, co dawać nura. Wyobraź sobie, że nurek skacze z krawędzi miseczki przy ramiączku na mostek, a zrozumiesz wybór określenia 😉 stosuje się także określenie plunging bra albo „biustonosz do dekoltu”. Plunge spolszcza się do ‚plandż’.

Ekstremalną wersją plandża jest tzw. staylo, nazwa wprowadzona przez brytyjską firmę Gossard (po prawej, model Rochelle), u-plunge, oraz jej polski odpowiednik, ‚biustonosz koktajlowy’ (po lewej, produkt firmy Gorsenia), w którym mostka praktycznie nie ma, lub został obniżony tak bardzo, że znajduje się głęboko poniżej bruzd podpiersiowych.

Krój i konstrukcja

Plandż zazwyczaj jest biustonoszem usztywnianym, rzadziej miękkim, czasami ma też wkładki push up. Plandże z natury są raczej płytkie w miseczkach i szerokie, aby dać pożądany efekt ‚jabłuszek’, czyli bardzo okrągłych piersi. Często pojawia się w nich efekt pomarańczy w szklance, ponieważ ich płytkość zatrzymuje biust sporo wyżej niż powinien osiąść. W niektórych plandżach piersi wręcz wiszą, oparte na płytkiej miseczce, i widoczna jest przestrzeń pomiędzy biustem a ciałem tuż nad mostkiem. Na zdjęciach poniżej widać tę różnicę: po lewej (Cleo, model Atlanta) piersi są zaokrąglone, ale nie dotykają się, po prawej (Konrad, model Sophie) natomiast są ściśnięte i wiszą w przestrzeni, pozostawiając widoczną skórę korpusu nad mostkiem.

Im mniej miejsca dla piersi wgłąb miseczki (tzw. projection) tym bardziej schodzić będą do osi ciała, tworząc efekt ściśniętego biustu a’la Tudorowie czy Maria Antonina. Warto dodać, że efekt jak na zdjęciu po prawej dużo łatwiej osiągnąć biustonoszem usztywnianym; w biustonoszu miękkim jest to trudniejsze, a dla niektórych biustów w zasadzie niewykonalne. Miękka siateczka czy koronka może nie być w stanie utrzymać piersi dostatecznie wysoko, by spowodować ich sztuczne zepchnięcie do siebie.

Mostek w plandżach zazwyczaj nie przekracza 4 cm (nie licząc półgorsetów), im jest niższy tym większa szansa, że biust może wypadać środkiem albo tworzyć tzw. ass cleavage, czyli efekt a’la za mały stanik (widoczny powyżej n zdjęciu z prawej strony). Z tego powodu często są domyślnym krojem biustonoszy do kostiumów kąpielowych i bardzo często noszone są przez osoby z małym, nie wytrenowanym brafittersko biustem, które próbują wypchnąć biust do przodu i na środek. Plandże często idą w parze z wkładkami push up, co rozpropagowało Victoria’s Secret, obiecując każdej kobiecie efekt implantów, oraz oferując w zasadzie głównie kilkanaście wersji plandży z wbudowanym push-upem.

Staniki typu plunge, które nie są formowane termicznie, mają zazwyczaj dwa szwy: jeden skośny, równoległy do krawędzi miseczki, i jeden pionowy lub skośny, będący mniej więcej prostopadły do drugiego szwu. W istocie plandż to balkonetka z wyciętą na skos połową lub 1/3 miseczki. Powoduje to, że plandże mają podobny efekt co balkonetki, jednak nie aż tak okrągły u góry, a dośrodkowo.

Biustonosze w kroju staylo, koktajlowym lub u-plunge charakteryzują się obniżonym wsparciem biustu, zwłaszcza w kontekście utrzymania go w miejscu – łatwo o podskakujące piersi i niespodziewane wychynięcie sutka na wolność, zwłaszcza jeśli miseczki są płytkie. Odradza się generalnie korzystanie z biustonoszy tego typu kobietom o biuście innym niż samonośny.

Recenzje biustonoszy plunge na naszym blogu

Galeria

Skomentuj
%d bloggers like this: