dalia chanty biustonosz push up

Dalia – Chanty Push Up 70D: Glamour błyskawiczny

W kolekcji jesienno-zimowej u Dalii sekcja kolorystyczna czerń plus złoto ma godną reprezentację, podaną w wersji uwspółcześnionej klasycznej elegancji – np. modelu Dalia Chanty. Z wielką ciekawością przystąpiłam do testowania kolejnej polskiej marki, zwłaszcza że zaprezentowała świetny wynik w naszym badaniu “Szyjemy etycznie”. Po miesiącach noszenia miękkusów (a może przemianujemy je na miękiszony?) i bezfiszbinowców wskoczyłam w push up i… same sprawdźcie, co się działo!

Dalia Chanty push up 70D – wymiary

Obwód rozciągniętyBand stretched78.0
Obwód w spoczynkuBand61.0
Szerokość miskiCup width13.0
Głębokość miskiCup depth20.0
Długość pojedynczej fiszbinyWire length21.0
Szerokość mostkaGore width1
Wysokość mostkaGore height5
Wysokość pasa koło miskiWing height9
Szerokość ramiączekStraps width1.2
Haftek w rzędzieHooks2

Ocena

Estetyka: 9/10

Wygoda: 7/10

Wytrzymałość: 10/10

Cena: 8/10

Kształt: 8/10

Uwaga na zdjęcia!

Na sam początek muszę zwrócić Waszą uwagę na kontrasty kolorystyczne. Na zdjęciach producenta dominuje kolor złotobeżowy, a czerń wydaje się jedynie delikatnym akcentem, jednak w rzeczywistości jest odwrotnie. Koronka ma wyraźną fakturę i nie przepuszcza zbyt wiele jasnej barwy spod spodu, więc przygotujcie się na czarny biustonosz z beżowym dekorem, nie odwrotnie! A teraz – do brzegu 🙂

Kiedy chcesz poczuć się… pysznie

Dalia Chanty to glamour, na który skusiła się nawet moja minimalistyczna dusza stroniąca od koronek. Zróżnicowanie faktur i tkanin przy oszczędnej kolorystyce bardzo do mnie przemawia. Złotobeżowa część koronki ma lekko satynowy połysk, a cała tkanina wierzchnia jest przyjemna w dotyku. Spodnia część, usztywniona pianką gorseciarską, została uszyta z lekko elastycznej bawełny. Tiulowe czarne boczki zawierają kropkowane wstawki, uwielbiam ten efekt – wcale nie gryzie się z koronką!

Złota zawieszka kojarzy mi się ze stylem art deco i idealnie współgra z całością, elegancką i kobiecą, ale nie słodką. Nieco drapieżną, ale nie zbyt dosłowną. Nie dałam za estetykę pełnej dziesiątki, bo na nią trzeba zasłużyć czymś naprawdę zachwycającym, ale Chanty to mocna pozycja na mojej liście przetestowanych push upów.

Elegancja nie do zdarcia

Muszę przyznać, że pieczołowitość i jakość wykonania Chanty zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Idealnie proste szwy, solidne ramiączka, mocny plen w bokach i z tyłu, starannie wykończone kanaliki na fiszbiny – nie mam się czego przyczepić, a zawsze to robię! Moim skromnym zdaniem Dalia dorównuje warsztatem mojej nieśmiertelnej Samancie oraz przebija Panache, który owszem, noszę chętnie i często, ale jeśli za sporo mniejsze pieniądze mogę dostać coś odszytego bezbłędnie, nad czym się zastanawiać? 

To nie Ty, to moja anatomia

Kształt, jaki uzyskałam w Dalii, spełnia wszelkie moje oczekiwania, jeśli chodzi o push up: zbiera biust do środka, tworzy dolinkę, unosi i mocno zaokrągla, ale nie ściska zbyt uciążliwie. Myślę, że mógłby spodobać się również Agu jako wielbicielce efektu piłki plażowej ;). Muszę też nadmienić, że mostek leży przy ciele jak szyty na miarę, co zdarza mi się bardzo rzadko. 

Obwód niewiele się rozciąga, weźcie to pod uwagę przy wyborze rozmiaru. Nie byłam w stanie zapiąć się w 65, a 70 jest dość ciasne, co wpływa – niestety – na wygodę noszenia. Pod koniec dnia Chanty potrafi lekko uciskać mnie fiszbiną w żebra, co powinno ustąpić w miarę użytkowania. Uwzględniłam to w ocenie z pełną świadomością, że nie będzie to mój ukochany stanik na długie dni poza domem, kiedy wreszcie takowe nastąpią. 

Dostrzegłam jedynie dwie drobne wady, jedną być może po stronie doboru tkanin, a drugą wynikającą z mojej budowy. Nie mogę mieć do Dalii pretensji o to, że mój biust jest osadzony wysoko i potrzebuje płytkich miseczek, a Chanty ma dosyć typową głębokość, w której nieodmiennie tworzy się u mnie efekt pomarańczy w szklance. Widać to szczególnie na lewej, mniejszej piersi. Po włożeniu wkładki zniekształcenie się nieco niweluje, ale nie całkowicie. 

W kwestii doboru materiału – spodnia warstwa z bawełny i wierzchnia z koronki nałożone na siebie sprawiają wrażenie, jakby nieco wpijały się w pierś, jednak to tylko złudzenie optyczne. Kiedy odchyliłam koronkę, żeby przyjrzeć się samej usztywnionej części, “przecięcie” zniknęło. Mam nadzieję, że z czasem materiały zgrają się i utworzą gładki kształt.

Majtki do kompletu

Figi które dostałam do kompletu nie ustępują w niczym biustonoszowi – są stylowe i bardzo glamour, więc zdecydowanie jest to jeden z tych modeli, które warto mieć skompletowane! Rozmiar L leży zgodnie z oczekiwaniami, aczkolwiek weźcie pod uwagę, że mają dosyć niski stan i nie każdemu to musi odpowiadać, zwłaszcza zimą.

Dalia Chanty 70D: opinie końcowe

Niezmiernie się cieszę, że mogę Wam polecić kolejną polską markę, której wyroby zasługują na międzynarodowe oklaski. Dalia zarobiła u mnie wysokie oceny za klasyczny, ale wysmakowany projekt, świetny efekt wizualny i jakość. Jeśli szukacie eleganckiego push upa i możecie wydać na niego ponad 150zł, polecam Waszej uwadze Chanty.

Skomentuj