Dalia - Rosalyn Soft K26 80J

Dalia – Rosalyn Soft K26 80J; Czerń to za mało

Zawsze jestem podekscytowana, kiedy mam okazję przetestować nigdy nienoszoną wcześniej markę. Dalia była jedną z firm na które zwracałam uwagę podczas targów bieliźnianych ze względu na ich ładne projekty i w końcu doczekałam się spełnienia swoich stanikowych życzeń! Rosalyn to chyba jedna z ich najładniejszych propozycji na ten sezon… a w dodatku nie była jedyną testowaną przeze mnie pięknisią z kolekcji jesienno-zimowej, więc czuję się prawdziwą szczęściarą! 

Dalia Rosalyn Soft 80J – wymiary

Obwód rozciągniętyBand stretched94.0
Obwód w spoczynkuBand78.0
Szerokość miskiCup width19.5
Głębokość miskiCup depth31.0
Długość pojedynczej fiszbinyWire length29.5
Szerokość mostkaGore width2.0
Wysokość mostkaGore height10.6
Wysokość pasa koło miskiWing height13.0
Szerokość ramiączekStraps width2.5
Haftek w rzędzieHooks3

Ocena

Estetyka: 9/10

Wygoda: 7/10

Wytrzymałość: 9/10

Cena: 8/10

Kształt: 8/10

Rosalyn to miękki biustonosz z siateczki ozdobionej wypukłymi welurowymi groszkami i barwnym kwiecistym haftem. Co ciekawe, drugi wersja Rosalyn, K02, to również miękkus, tyle że z dwu- nie trzyczęściową miseczką. Czysto estetycznie jest to perełka. Haft jest w kolorach ni to kobaltu ni to pruskiego błękitu, miedzi i brzoskwiniowego różu z pąsowymi akcentami. Cała reszta zaś – w eleganckiej czerni. To świetna propozycja dla osób, które pragną alternatywy dla biustonosza, który jest po prostu czarny.

Trzyczęściowa miseczka z pionowymi cięciami jest wzmocniona w dolnej części dodatkową warstwą miękkiego tiulu. Welurowe groszki są przemiłe w dotyku – uwielbiam je macać 😀 Jest w tym coś bardzo przyjemnego, jak w przebijaniu folii bąbelkowej. Pas obwodu jest dość elastyczny, ale nie zaobserwowałam jeszcze, żeby nadmiernie się rozciągał. Po jakimś czasie końcówki uległy lekkiemu zniekształceniu od naciągania do zapięcia, ale nie widać tego kiedy biustonosz jest na ciele. Ramiączka z kolei są bardziej sztywne, niż bym się spodziewała. Wymagało to pewnego przyzwyczajenia się. Plus należy się za ich szerokość i fakt, że również znalazł się na nich ozdobny hafcik. Na mostku nie ma żadnego wisiorka, ale znalazła się kokardka wykonana z siateczki. Na ramiączkach za to są mniejsze kokardki z satyny.

Jak to się nosi?

Rosalyn nie najbardziej dopasowanym do moich piersi biustonoszem na świecie. Nie będę nikogo przekonywać, że mostek idealnie przylega do ciała, bo nie przylega. Dalia po prostu robi nieco za płytkie miski na mój biust, co potwierdza się również w porównaniu z ich drugim testowanym przeze mnie modelem, semisoftem Ada (recenzja już wkrótce!). W rozmiarze 80J mostek nie dotyka ciała, ale w 80K nadal go nie dotykał, pojawiły się za to gigantyczne luzy w miseczkach – jest to przykład na to, że mostek dotykający ciała jest może złotym standardem brafittingu, ale po prostu nie jest osiągalny przy każdej konfiguracji stanik/ciało. Podobnie było zresztą u Madź w wielu modelach, wygląda więc na to, że im większy biust, tym większa szansa na niechęć mostka do współpracy z klatką piersiową. Nie jest to w żadnej mierze sygnałem, że biustonosz ma kiepską konstrukcję lub został wykonany w nieprawidłowy sposób. Dalia ma bezpłatną usługę brafitterską w salonach, więc można z niej skorzystać, żeby dobrze dopasować biustonosz, jeśli napędziłam Wam stracha 🙂

Koniec końców, Rosalyn nosi mi się jednak w miarę wygodnie i jest naprawdę, naprawdę ładna. Estetyka wynagradza mi to, że nie jest wygodniczkiem po który sięgam, kiedy chcę po prostu czymś podtrzymać biust. Do miana wygodniczka zabrakło mu poza nieco głębszą miską jakiegoś centymetra szerokości w fiszbinach, które dla mnie są troszeczkę za wąskie i przy dłuższym noszeniu minimalnie uwierają.

Majtki w komplecie

Rosalyn ma do kompletu trzy rodzaje majtek – stringi, klasyczne figi i figi z wysokim stanem – zgadnijcie które wybrałam 🙂 Majtki są z bardzo wygodnej tkaniny i prezentują się bardzo ładnie. Z przodu są ozdobione tym samym wielokolorowym haftem co biustonosz. Oczywiście jestem wielbicielką majtek z golfem, więc gdyby zakrywały pępek, byłabym wniebowzięta. Ale i tak jest dobrze. Bezszwowe zakończenie materiału na pośladkach gwarantuje, że nic nie będzie się odznaczać pod obcisłym ubraniem. Rozmiar XXL okazał się być dla mnie najtrafniejszym 😉

Dalia Rosalyn K02 70D: opinie końcowe

Polecam biustonosze Dalii dla osób o dość “zbitym”, okrągłym biuście. Moje miękkie, cięższe na dole piersi zostawiały nieco za dużo wolnego miejsca w górnej części miseczki. Natomiast ich produkty na pewno przypadną do gustu fankom bielizny, która jest nie tylko solidnie wykonana, ale przede wszystkim dopracowana estetycznie. Pod tym względem Dalia jest zdecydowanie dowodem na to, że polska bielizna jest towarem eksportowym, z którego możemy być dumni.

Jak wyglądają biustonosze Dalii na mniejszym biuście? To możecie sprawdzić czytając rezenzję Kasi:

Skomentuj