Due Lune – Red 70F; Korale Królowej Karoliny

O Due Lune pisałyśmy już dobre kilka lat temu, kiedy ta mała polska marka zrobiła nam wielkie WOW swoimi braletkami utrzymującymi nawet madzine 70L (koniecznie zajrzyj do recenzji!). Od tamtej pory śledziłyśmy rozwój firmy dość czujnie, dorzucając się do jej sukcesów nieustannymi polecankami. Dzisiaj jednak zapraszam Was na spotkanie zapoznawcze z Red; pierwszym stanikiem z fiszbinami od Due Lune, jaki pojawił się w miskowych łapkach. Czy firma dała radę i uniesie jeszcze większe – i więcej – biustów?

Due Lune – Red 70F

Obwód rozciągniętyBand stretched82.0
Obwód w spoczynkuBand69.0
Szerokość miskiCup width16.0
Głębokość miskiCup depth24.0
Długość pojedynczej fiszbinyWire length28.0
Szerokość mostkaGore width2.5
Wysokość mostkaGore height8.0
Wysokość pasa koło miskiWing height9.0
Szerokość ramiączekStraps width1.8
Haftek w rzędzieHooks2

Ocena / Rating

Estetyka/Aesthetics: 10 / 10

Wygoda / Comfort: 7/10

Cena / Price: 10/10

Wytrzymałość / Longevity: 9/10

Kształt / Shape: 10/10

Red to miękki biustonosz typu high apex – to znaczy z sięgającym aż na ramiączko panelem koronki. Koronka ta jest czerwono-koralowa. Albo różowa, zależnie od interpretacji; co osoba to inna opinia na temat tego, jak ten kolor nazwać. Wikipedia twierdzi, że kolor ten to coś pomiędzy imperial red, aka taki oto kolor, a paradise pink, aka taki kolor (względnie „Heroine”, jeśli ktoś używa pomadek Lip Matte Ink od Maybelline). W każdym razie barwa ta jest niebywale soczysta, kojarzy mi się z papają, którą uwielbiałam za gówniarza wyżerać z müsli. Kupującym Reda osobom pragnę wskazać, że producentka prosi o to, że „jeżeli chcesz biustonosz z czerwonym mostkiem, zaznacz proszę informację w uwagach przy składaniu zamówienia” – takie opcje personalizacji to ja rozumiem!

Wybrałam rozmiar 70F, i po przymiarkach wiedziałam, że lepiej sprawdziłoby się 65G; obwód od nowości mogłam zapiąć na środkową haftkę. Postanowiłam jednak nie wymieniać egzemplarza, wiedząc, że Due Lune szyje na zamówienie i nie chcąc obciążać tej jednoosobowej (!) firmy wymianą. 70F również dobrze leży i spełnia swoje zadanie, a jeśli rozciągnie się nadmiernie, to zostanie po prostu zwężone 🙂 miseczki są wypełnione w całości, obwód nie podjeżdża póki co… a mam Reda już dobre kilka tygodni. Polecałabym zatem brać swój „regularny” europejski rozmiar, a przynajmniej regularny obwód i odpowiednio przeliczoną miskę.

Miseczki są skrojone nieco gdzieś pomiędzy balkonem a full cupem, co w przypadku miękkich biustonoszy może niektórym wróżyć problem, ale fantastyczny high apex robi robotę i czyni z biustu zgrabne kulki, nawet jeśli naturalnie nie jest on skłonny się kulkować… tak jak mój. Uwielbiam high apexy i Red nie jest tu wyjątkiem.

Jedyne, co mi w Redzie przeszkadza, to końcówki fiszbin. Jedną pierś mam trochę mniejszą i przy tej mniejszej piersi fiszbina trafia mi już w żebro, co bywa nieco upierdliwe i potrafi znienacka dziobnąć. Nie nazwę więc Reda wygodniczkiem, ale nie jest to wada dyskwalifikująca (w mojej ocenie) biustonosz, bo wiem że problem wynika głównie z mojego pokrzywionego korpusu. Sięgam za to po ten stanik bardzo często (częściej niż zapewne powinnam, biorąc pod uwagę jakie przerwy trzeba biustonoszowi dawać), więc ewidentnie nie przeszkadza mi to aż tak 😉 bierzcie jednak pod uwagę, że fiszbiny są dość twarde i osoby do nich nienawykłe mogą się rozczarować.

Do kompletu z Redem otrzymałam cudne figi. Póki co udało mi się tej beżowej siateczki niczym nie zafarbować, więc jestem z siebie niezwykle dumna! Rozmiar L leży zgodnie z moim oczekiwaniem i bardzo pięknie podkreśla krągłości. Sugerowałabym brać rozmiar mniej niż normalnie bierzecie w polskich markach.

Reda kupicie za ok. 150 zł w sklepie oficjalnym marki, co absolutnie nie jest wygórowaną ceną – jest to wręcz cena bardzo atrakcyjna, zwłaszcza biorąc pod uwagę pnące się w górę kwoty, których życzą sobie bardziej mainstreamowe polskie marki.

Opinie końcowe

Due Lune wybrnęło z projektu szycia biustonoszy na fiszbinie bardzo zgrabnie, i naprawdę moje czepialstwo jest mocno naciągane. Red to bardzo przyzwoity – zarówno cenowo jak i jakościowo – biustonosz soft, który znajdzie miejsce w niejednej szufladzie. Jeśli konstrukcje reszty staników Due Lune są równie dobre, to zacznę polecać markę jako miejsce do kupienia budżetowych pozycji nienudnej bazy, a nawet i kusideł! Może bowiem kogoś zaskoczę, ale w Redzie czuję się wyjątkowo landrynkowo 😉

Biustonosz, figi i stringi Red nabędziesz na stronie producenta: klik klik

Skomentuj