4,5,6,7 i więcej XL też lubią w koronki – gdzie kupić bieliznę plus size?

„Gdzie kupić bieliznę plus size” to pytanie wagi co najmniej ciężkiej. Mało jest dla mnie tak smutnych uczuć jak to, kiedy przeglądam katalogi, zdjęcia, kampanie reklamowe i zachwyciwszy się jakimś produktem klikam w stronę producenta tylko po to, żeby odkryć, że dana rzecz nie jest produkowana w moim rozmiarze. Jest produkowana w mniejszych, ale do mojego rozmiarówka nie dochodzi.

Słyszę wtedy taki głos: „Przykro nam, dla takich jak pani nie produkujemy.”

Plus size to w wielu sklepach w ogóle osobna kategoria, która ma inne produkty, mniej produktów, za to wyższe ceny. I przyjmujemy to na klatę, no bo co? W czymś trzeba chodzić. A bielizna plus size w tzw. „normalnych sklepach” to oczywiście temat w ogóle nieistniejący i niemający prawa zaistnieć. Nawet kiedy pojawi się marka produkująca bieliznę w rozszerzonej rozmiarówce, to zwykle ta rozmiarówka też ma swoje granice. To kolejna szpila – możesz być plus size, ale też do pewnego rozmiaru. Powyżej miseczki FF/H i 3XL to już przesada. Albo za trudne. Albo nieopłacalne.

Kolejne smutne uczucie jest wtedy, kiedy żeby utrzymać swój wizerunek marki plus-size-friendly, firmy dzielą się na swoich mediach społecznościowych zdjęciami modelek i influencerek plus size w swojej bieliźnie, nie zważając na to, że te produkty źle na nich leżą. Jak patrzę na takie zdjęcia, to czuję się jakoś podwójnie zdradzona – nie dość, że nie produkują dobrego rozmiaru, to jeszcze udają, że obsługują większą klientelę niż w rzeczywistości.

(w komentarzach pod tym zdjęciem ktoś ich chwali za szeroką rozmiarówkę!)

(ten model był moim musisztomieciem, ale nie widziałam jeszcze ani jednego biustu, z moim włącznie, na którym leżałby we właściwy sposób)

Następnym problemem jest oczywiście przeświadczenie, że grube osoby występują w jednym kształcie – obłym, albo w nomenklaturze owocowej – jabłka. I że wszystkie kobiety mają takie same proporcje między obwodem, miseczką i rozmiarem majtek. Problem dopasowania modelu bielizny do ciała rośnie wprost proporcjonalnie do numerka rozmiaru na metce, bo im dalej w las, tym więcej wysiłku trzeba włożyć w konstrukcję (zamiast skalować 75B w nieskończoność). Biusty mają różne kształty, różny rozstaw, są położone na różnych wysokościach, a wraz z coraz większym rozmiarem niedopasowanie fasonu do kształtu piersi jest zwyczajnie coraz bardziej bolesne. Plus size ma różne oblicza – niektóre kobiety mają duże brzuchy, niektóre mają szerokie biodra, niektóre mają duże biusty. Niektóre mają wszystko. I wbrew obiegowej opinii też chcą założyć koronkowe majty. A nawet firmy, które te koronkowe majty robią, nie zawsze umieją ja uszyć na większe pupy, tworząc potworki nienadające się na niepłaski brzuch.

Marek, które produkują na naprawdę różne ciała jest mało, są drogie i trzeba brać, co jest, bo może zaraz w ogóle nie być. Bycie plus size i wybredną (a przynajmniej z konkretnym gustem) jest Bardzo Ciężkie. Trzeba się naprawdę naszukać i włożyć dużo więcej wysiłku w to, żeby znaleźć coś satysfakcjonującego. A bielizna luksusowa dla dużych rozmiarów w zasadzie nie istnieje – chyba że na zamówienie. Moda, która jest Sztuką przez duże S jest w 99,9% przypadków tworzona dla szczupłych osób i reklamowana na szczupłych osobach. Gdzie jest couture dla grubych? Gdzie jest Kiki de Montparnasse, Cristina Aielli, Fleur of England w wersji dla osób plus size? Gdzie kupić bieliznę plus size z koronek Calais i aksamitu?

Czemu branża przewiduje, że grubi mają jeden i ten sam gust hurtem – kwiatki na beżu?

Tutaj pozwolę sobie na mały przerywnik osobisty. Osobiście nie dowiedziałabym się, że taka Karolina Laskowska (jeśli nie znacie – polecam poznać, to nasza rodaczka tworząca bieliźniane couture znane na cały świat) w ogóle szyje na dziewczyny inne niż te o kształcie klasycznej modelki wybiegowej, gdyby nie wpadł mi w oko jej post na Facebooku. Reklamowała w nim swoje produkty na zamówienie i deklarowała, że uszyje w każdym rozmiarze, więc oczywiście serce podskoczyło mi w plussajzowej piersi. Musiałam dopytać o zdjęcia prezentujące jej prace na ciałach plus size, bo nigdy wcześniej, w żadnej reklamie czy artykule o jej pracach się z takimi zdjęciami nie spotkałam.

(Karolino Laskowska, pragnę podkreślić, że to nie jest krytyka Ciebie jako projektantki! Bardzo szanuję Twoje prace i bardzo mi się podobają! Po prostu chciałabym, żeby więcej projektantów luksusowej bielizny projektowało też na duże ciała i pokazywało swoje projekty na dużych ciałach)

A jednocześnie pisząc te słowa nie mogę się pozbyć uczucia, że ja i tak mam relatywnie łatwo, bo mój plus size jest nadal w takim „prawie” mainstreamowym kształcie. Nadal mam sylwetkę klepsydry, wcięcie w talii, nie mam jakiegoś super wystającego brzucha. Ale za to mam Duży Biust. Duży proporcjonalnie do sylwetki – nie w obwodzie, ale w misce. I wierzcie mi, znalezienie ładnej bielizny w rozmiarze 34J/36HH/80L nie jest łatwe. A to przekłada się też na liczbę recenzji, którą mogę tutaj popełnić. Czy mam prawo zatem narzekać? Znajdą się tacy, którzy powiedzą, że przecież mam w ogóle jakikolwiek stanik na siebie, więc o co chodzi.

Średniobiustne tego typu komentarze przyjmowały dekadę temu, kiedy 65G było egzotycznym rozmiarem. Czy to oznacza, że ja też mam czekać dekadę?

Taka na przykład kolekcja Gabi Fresh x Playful Promises jest śliczna, ale co z tego skoro ze swoim dużym rozmiarem i dużą miską nie znajdę tam nic dla siebie? (Wierzcie mi, próbowałam). Trud i wysiłek, fizyczny i mentalny, jakie trzeba włożyć w znalezienie ładnej bielizny kiedy nie pasuje się do najpopularniejszej rozmiarówki, odbija się na samopoczuciu, na samoocenie. Jeśli tak trudno mi znaleźć coś, co będzie na mnie pasować, to muszę być naprawdę dziwna, prawda? Muszę być prawdziwym wybrykiem natury. Persona non grata.

Statystyki niestety mówią, że te odczucia nie są wyłącznie moim wymysłem. Pewnego popołudnia z ciekawości popełniłam badania, z których powstały takie wykresy… czy widzicie, co dzieje się od obwodu 40/90? Nie dziwne, że biuściaste i pupiaste nadal nie wiedzą, gdzie kupić bieliznę plus size.

Rozumiem, że za dostępnością określonych rozmiarów przemawiają względy ekonomiczne. Posiadanie szerokiej rozmiarówki i zapewnienie tego, że niezależnie od rozmiaru produkt ma taką samą jakość jest trudne. Konstrukcja na duże rozmiary jest trudna. W przypadku bielizny, produktu który powinien być dobrze dopasowany i pracować z ciałem, jest to jeszcze trudniejsze niż w przypadku odzieży. Nie wierzę jednak, że nie ma osób, które chcą wydać pieniądze na piękne zwiewności w słusznym rozmiarze, ani że jest to nisza. Dzięki działalności aktywistek i aktywistów ciałopozytywności w ostatnich latach pojawiło się na rynku więcej marek, które mają szerokie rozmiarówki, a także więcej marek, które specjalizują się w dużych rozmiarach. Ale pragnę podkreślić – jest jeszcze dużo terenu do zagospodarowania. Ten rynek absolutnie nie jest wysycony.

A żeby pomóc Wam, bóstwom o kształtach Wenus z Willendorfu, przygotowałyśmy ściągę z bieliźnianymi markami o najszerszych rozmiarówkach, aby poszukiwania wymarzonego kompletu na randkę były nieco łatwiejsze 🙂 Teraz już wiecie, gdzie kupić bieliznę plus size!

Amerykańskie marki:

  • AdoreMe – obwody 30-46, miski A-G, rozmiary XS-4XL
  • Ashley Stewart – obwody 38-48, miski D-H, rozmiary 12-26/28
  • Bali – obwody 32-50, miski B-G, rozmiary XS-3XL
  • Cacique (Lane Bryant) – obwody 32-50, miski B-K, rozmiary 0/2-30/32
  • Curvy Couture – obwody 32-46, miski B-H, rozmiary 6/8-22/24
  • Elila – obwody 32-54, miski B-N, rozmiary M-6XL
  • Goddess – obwody 34-50, miski D-O, rozmiary M-4XL
  • Hips & Curves – obwody 34-48, miski B-H, rozmiary L-6XL
  • Impish Lee – obwody 28-44, miski A-J, rozmiary 0-30
  • Natori – obwody 28-42, miski A-H, rozmiary
  • Savage x Fenty – obwody 30-46, miski A-H, rozmiary XS-3XL
  • Soma – obwody 32-46, miski A-I, rozmiary XS-3XL
  • Simply Be – obwody 34-48, miski C-Q (!), rozmiary 6-28
  • ThirdLove – obwody 30-48, miski A-I, rozmiary XS-3XL
  • Torrid – obwody 36-54, miski B-H, rozmiary M-6XL
  • Yandy – rozmiary XS-6XL

Brytyjskie marki:

  • Ann Summers – obwody 30-44, miski A-H, rozmiary 6-24
  • Curvy Kate – obwody 28-48, miski D-K, rozmiary 8-24
  • Elomi (Wacoal) – obwody 32-48, miski B-KK, rozmiary S-4XL
  • Fantasie – obwody 32-48, miski B-KK, rozmiary XS-4XL
  • Flirtelle – obwody 30-44, miski B-JJ, rozmiary 8-22
  • Gossard – obwody 28-44, miski A-G, rozmiary XS-3XL
  • Panache – obwody 28-44, miski D-K, rozmiary 8-26
  • Primadonna – obwody 30-50, miski B-J, rozmiary XS-5XL
  • Sculptresse (Panache) – obwody 34-46, miski B-KK, rozmiary 8-26
  • Tutti Rouge – obwody 28-44, miski D-J, rozmiary XS-3XL

Polskie marki:

  • Anais – rozmiary XS-4XL
  • Andalea – rozmiary 38/40-54/56
  • Angels Never Sin (Anais) – rozmiary XS-6XL
  • Anita – obwody 65-120, miski AA-K, rozmiary 34-56
  • Ava – obwody 60-105, miski A-L, rozmiary S-3XL
  • Axami – obwody 65-95, miski A-G, rozmiary S-4XL
  • Dalia – obwody 60-100, miski A-M, rozmiary XS-3XL
  • Ewa Michalak – obwody 65-115, miski A-K, rozmiary 36-52 (część dostępna tylko na zamówienie)
  • Gaia – obwody 60-105, miski A-L, rozmiary S-4XL
  • Gorsenia – obwody 65-95, miski B-M, rozmiary S-3XL
  • Gorteks – obwody 65-100, miski A-J, rozmiary 36-48
  • Kinga – obwody 65-110, miski A-M, rozmiary XS-3XL
  • Kostar – obwody 60-120, miski A-K, rozmiary S-5XL
  • Kris Line – obwody 60-115, miski A-O, rozmiary S-4XL
  • Lupoline – obwody 65-100, miski A-M, rozmiary 36-48
  • Mewa – rozmiary 36-48
  • Nazeli – obwody 60-115, miski A-W (!!!), rozmiary XS-3XL (część dostępna tylko na zamówienie)
  • Nessa – obwody 65-100, miski A-S (!), rozmiary S-3XL
  • Nipplex – obwody 65-110, miski A-K, rozmiary S-XXL

Dyplom za sam udział – marki francuskie (rozmiary w przeliczeniu na EU)

(zdjęcie tytułowe: Elomi, model Tori)

Skomentuj