girls watch porn wywiad kob rabatowy bielizna

A wiecie, że Girls Watch Porn? – wywiad z Pauliną Kołaczek (i kod rabatowy!)

Dziewczyny oglądają porno – wiemy to nie od dzisiaj, ale nadal niektórzy chichoczą pod nosem słysząc tą prawdę objawioną. Paulina z bloga Girls Watch Porn postanowiła coś z tym zrobić, i podobnie jak my żąda traktowania jej serio. Stworzyła markę odzieży i bielizny, która ma za zadanie podkreślać to, co w kobietach i osobach AFAB dobre i piękne: ich ciała, ducha wolności, i samostanowienie. Chcesz celebrować siebie w majtkach z brokatową cipką? Tylko z Girls Watch Porn 😉 marka traktuje poważnie fakt, ze dla kogoś seksualność może być ważną a nawet najważniejszą częścią tożsamości.

Projekty Girls Watch Porn są jednocześnie romantyczne i nowoczesne, oraz czerpią z rozmaitych tradycji i klimatów. Welurowe, szkarłatne body wygląda z przodu jak strój kąpielowy, a z tyłu jak gorset gryzetki. Obfita, luźna koszulka nocna jest przezroczysta bardziej niż moje własne okna po remoncie. Hasło ‚Fight like a girl’ powoduje, że rzucamy na szlafrok okiem drugi raz, przyzwyczajone do tego, że tego typu napisy identyfikują panny młode lub druhny na zdjęciach z Pinteresta. Projekty Pauliny wielokrotnie pojawiały się już u nas na blogu, i cieszymy się, że możemy z nią usiąść na krótkie pogaduchy o jej inspiracjach i misji!

Miski Dwie: Jaka jest historia Girls Watch Porn, od czego się to wszystko zaczęło?

Paulina Kołaczek: Wszystko zaczęło się od bloga o tej samej nazwie. Prowadziła go moja przyjaciółka od 2011 roku i pisała o relacjach damsko – męskich łamiąc stereotypy. Nazwę wymyśliłyśmy wspólnie podczas zwyczajnej rozmowy w pubie przy piwie. Rozmawiałyśmy o tym, że kobiety niekoniecznie marzą o romantycznej miłości i seksie w płatkach róż jak z komedii romantycznej. Posumowałyśmy to zdaniem, że dziewczyny też oglądają porno, i tak powstało Girls Watch Porn. Ja stworzyłam logo, a kiedy po kilku latach Paulina (bo tak ma na imię – tak samo jak ja 😉 nie miała już czasu na prowadzenie bloga, przejęłam Girls Watch Porn z zamiarem stworzenia marki odzieżowej w duchu dawnego bloga. 

Zawsze jest mi niezwykle miło kiedy poznaję nową osobę i ona kojarzy markę i jeszcze dodaje, że zgadza się z ideologią Girls Watch Porn. Wtedy dosłownie rosnę. Uwielbiam też moment, kiedy przychodzą nowe sample ze szwalni i wszystko jest ok, przymierzam rzeczy i wiem, że nie potrzebują więcej poprawek. Nie mogę się nimi wtedy nacieszyć i od razu mam ochotę ubrać w nie inne osoby. Zasypuję zdjęciami moje koleżanki i każę im wpadać na przymiarki. Widok innych w moich projektach jest najwspanialszym uczuciem na świecie. Praca nad własną marką nie jest łatwa, nie raz dosłownie płakałam ze zmęczenia, zwłaszcza pracując do nocy po 8h w innej firmie, ale satysfakcja, jaka za tym płynie, jest warta wielu wyrzeczeń. 

MD: Co Cię inspiruje do tworzenia projektów? Masz jakieś ulubione marki które możesz nazwać siostrzanymi, jeśli chodzi o ich estetykę i podejście do mody?

PK: Pytania o inspiracje nigdy nie są łatwe, ponieważ chyba każdy twórca zgodnie stwierdzi, że inspirować może dosłownie wszystko. Siostrzanej marki nie ma, ponieważ staram się aby Girls Watch Porn było wyjątkowe, ale uwielbiam marki takie jak Lazy Oaf, O Mighty, Y.R.U., z bieliźnianych oczywiście na 1. miejscu stoi dla mnie Agent Provocateur. Jeżeli chodzi o konkretnych projektantów, to inspiruje mnie duet Viktor and Rolf, Jeremy Scott i Stella McCartney. Za to w moich projektach często przemycam magiczny klimat mang shoujo i wspomnień z dzieciństwa. Ostatnio jednak szukam bardziej klasycznych rozwiązań, które są w stylu dorosłej mnie 😉 

MD: Dla kogo szyjesz? Kto jest idealną klientką Girls Watch Porn?

PK: Wszystkie moje klientki są idealne, bez wyjątku <3 Mimo wszystko cieszę się, że przez ostatnie trzy lata prowadzenia marki trafiam do osób z których jestem autentycznie dumna. Z wieloma klientkami rozmawiam na co dzień i nawet nie lubię ich tak nazywać. To są po prostu moje dziewczyny… Świadome, inteligentne i silne kobiety. Girls Watch Porn na t-shirtach i bluzach nie jest hasłem jakich wiele. Zakładając taki strój lub wrzucając zdjęcie w tej rzeczy na swoje social media musisz być przygotowana na pytania i śmieszkowanie. Wzruszam się, kiedy widzę, jak dziewczyny doskonale rozumieją, co tym zdaniem chcemy przekazać i dzielnie walczą… odpowiadając na nierzadko głupie pytania. Girl Power! 

MD: To prawda, ciężko nie wzbudzić pytań obwieszczając wielkimi brokatowymi literami zupełnie swobodnie, że kocha się BDSM 🙂 Co Cię motywuje do działania w ramach Girls Watch Porn?

PK: Przede wszystkim pozytywny feedback. Dostaję sporo miłych wiadomości i to mnie pozytywnie nakręca. Chcę robić więcej i lepiej. Poza tym Girls Watch Porn jest spełnieniem moich marzeń o posiadaniu własnej marki i projektowaniu tak jak lubię. Do tego dochodzi blog, możliwość poznawania wartościowych osób, uczenia się, zmieniania sposobu myślenia… A także coś czym zajarałam się jakiś rok temu, czyli recenzowanie gadżetów erotycznych. Cieszę się, że udało się to wszystko połączyć w całość. 

Jak dla mnie największym wyzwaniem było stworzenie marki praktycznie z zerowym budżetem. Przez ostatnie cztery lata pracowałam na pełen etat, a zarobione tam pieniądze inwestowałam w Girls Watch Porn. Na samym początku produkowałam po 5 sztuk t-shirtów, albo wypuszczałam 10 czapek. Taki „magazyn” i tak wystarczał mi na kilka tygodni. Mam to szczęście, że większość rzeczy istotnych w tworzeniu marki potrafię wykonać sama. Mam tu na myśli grafiki, zdjęcia czy nawet projekt sklepu. Tak naprawdę do tej pory większość rzeczy robię sama, nawet nadruki 🙂 Mniejsze lub większe fakapy zdarzają się cały czas, ale staram się wyciągać z nich lekcje na przyszłość. Największym fakapem byłoby w tym przypadku poddanie się i zawieszenie działalności. 

MD: Myślę, że każda z nas na Miskach ma jakiś ulubiony model z Twojego sklepu. A jaki jest Twój ulubiony projekt i dlaczego?

PK: Ciężko powiedzieć. Z każdym sezonem pojawia się nowy, ulubiony projekt. Taki sprzed lat to bluza Ufo Porno z króliczkiem Play Boy’a przerobionym na kosmitę. Do stworzenia tego nadruku użyłam trzech zupełnie różnych materiałów, był tam neonowy welur, hologram, brokat i nawet folia odblaskowa. Chcąc tworzyć coś innego niż bluzy i t-shirty wymyśliłam tiulowe halki w gwiazdy, w których też przez długi czas byłam zakochana. Później ich miejsce zajęły kimona z brokatowym nadrukiem, a aktualnie rzeczy w gwieździsty print oraz body z wiązaniem na plecach. Jednak w tej chwili (mam na myśli dzisiaj) moją największą miłością są satynowe topy i spodnie kuloty noszone jako komplet. W sklepie znajdziecie kilka produktów widocznie tym zestawieniem zainspirowanych 🙂

MD: Czy łatwo jest pozyskać klientelę mając kontrowersyjną nazwę marki? Czy spotkałaś się kiedyś z nieprzyjemnymi sytuacjami z tym związanymi?

PK: Często dostaję to pytanie. Nie spotykam się z nieprzyjemnościami związanymi z nazwą marki. Poza kilkoma komentarzami nieświadomych osób, którym wydaje się, że promujemy „tą złą pornografię”. Na początku miałam tylko kilka technicznych problemów związanych z reklamą na FB. Muszę uważać, żeby nie używać zakazanych słówek w postach. Stąd też w social mediach widnieję jako GWP Brand 😉 „Porno” to niestety nie jest „przyjazne społeczności” słowo, cokolwiek to oznacza.

MD: Jakie masz plany odnośnie Girls Watch Porn na najbliższe lata?

PK: Oczywiście te plany co jakiś czas się zmieniają, ale już co raz łatwiej jest mi ocenić, w którą stronę należałoby podążać. Marzę o rozwinięciu części blogowej, w szczególności w tematach artystycznych. Jeżeli chodzi o produkty, to co raz bardziej podoba mi się projektowanie bielizny. Myślę, że pasuje to zarówno do nazwy, jak i naszej sekspozytywnej ideologii. Sama kocham rzeczy, które z jednej strony wyglądają jak piżama, ale równie dobrze można założyć je na wyjście do miasta. W tym kierunku chciałabym iść ze swoimi projektami i rozwijać markę.

MD: Trochę jak underwear is outerwear?

PK: Dokładnie! 

MD: Czy planujesz szyć także dla dziewczyn plus size albo osób trans?

PK: To jest bardziej skomplikowana kwestia niestety. Jestem świadoma oczywiście, że mam potencjalne klientki, dla których moja obecna rozmiarówka jest niewystarczająca, i że mogłaby być większa. Problem z rzeczami plus size jest jednak taki, że za każdym razem kiedy pojawiają się prośby o większy rozmiar danej rzeczy i ja je szyję to i tak zalegają mi na magazynie 🙁 .

Wyprodukowanie pełnej rozmiarówki w Polsce to bardzo kosztowna sprawa i łatwo to zauważyć. Wiele polskich, małych marek ma w ofercie po dwa, trzy rozmiary z modelu, a osoby plus size zazwyczaj szukają dla siebie rzeczy w wyspecjalizowanych sklepach. Dla mnie wejście w plus size to jak tworzenie nowego targetu od zera, ale nigdy nie olewam próśb moich klientek. W związku z tym te najbardziej pożądane produkty staram się wprowadzać również w większych rozmiarach. Co do osób trans to super byłoby tworzyć rzeczy nie tylko piękne ale i praktyczne. Niestety w tym momencie nawet nie wiem, jak mogłabym się za to zabrać, nie czuję się w tym temacie kompetentna, ale niczego nie wykluczam. Zawsze słyszałam, że firma na rozwój potrzebuje przynajmniej 3 lat, które mi właśnie zresztą mijają. Tak naprawdę dopiero teraz zaczynam tworzyć unikatowe rzeczy i zamierzam się wciąż rozwijać. Czas pokaże 🙂 

MD: Dzięki za rozmowę!

Kod rabatowy na bieliznę Girls Watch Porn – w prezencie!

A od dzisiaj zakupy w sklepie Girls Watch Porn możecie zrobić z rabatem! Na hasło miski dostajecie 10% zniżki na wszystkie produkty ze sklepu 🙂 Miłych zakupów!

Skomentuj