Granat wieczorową porą; Hamana – kolekcja bielizny nocnej Dantelle L, L/XL

Muszę przyznać, że kiedy pierwszy raz zobaczyłam komplet od Hamany, miałam pewne wątpliwości co do tego koloru. Jeśli chodzi o kolorystykę, to moja garderoba dzieli się (w kolejności od najliczniejszej do najmniej licznej grupy) na rzeczy czarne, czarno-szare, czarne z elementem innego koloru i nieczarne. A granat to dla mnie taki kolor, który w sumie chciałby być czernią, ale się wstydzi. Im dłużej jednak chodziłam w poszczególnych elementach z tego kompletu, tym bardziej przekonywałam się nie tylko do fasonów ale do tego odcienia, który świetnie pasuje do moich burgundowo-fioletowych włosów.

Hamana – Dantelle L (body, halka), L/XL (szlafrok)

Ocena: / Rating:  

Estetyka / Aesthetics

  Wygoda / Comfort  

  Cena / Price

  Wytrzymałość / Longevity  

    Kształt / Shape

Komplet testowany przeze mnie składa się z trzech części – body, halki i peniuaru-szlafroczka. Wszystkie są zrobione z wiskozy z domieszką elastanu, elastycznej siateczki i wykończone koronką. Szwy są porządne, nie wystają żadne niteczki. Samo połączenie tkanin jest w sumie niezłym złotym środkiem pomiędzy wygodą a elegancją. Wiskoza jest miękka i nie obciska, a koronka jest lekko połyskująca i miła dla oka (i nie gryzie).

Halka jest moim zdaniem bardziej elegancką koszulką nocną niż rzeczywistą halką nadającą się do noszenia pod ubraniem codziennym. Składa się z części siateczkowej (od biustu w górę), koronkowej (biust i talia) i wiskozowej (“spódniczka” od talii w dół). Posiada okrągły dekolt z przodu, oraz pełne plecy z siateczki.Muszę przyznać, że śpi się w niej bardzo wygodnie. Jest raczej cienka niż gruba i dość krótka (rozmiar L, jak widać na zdjęciu, kończy się dla mnie w połowie uda), więc w zimie należy zaopatrzyć się w ciepłą kołderkę 🙂 Uroku dodaje jej ozdobny wisiorek przy dekolcie.

Body Dantelle posiada długie siateczkowe rękawy. Kiedy piszę “długie”, mam na myśli, że naprawdę – są długie. Nie mam krótkich rąk, a siateczkowe wykończenie rękawów zaczyna się na nadgarstku i ładnie opada na dłonie. Dla mnie to zaleta! Dekolt jest nieco większy niż w halce. Majtki są pełne i nigdzie się nie wbijają. Zapięcie w kroku posiada dwie haftki. Body nie posiada żadnego klejnociku-wisiorka (a szkoda!).

Ani halka ani body nie przewidują żadnego efektu podtrzymania dla biustu, więc dla dużobiuściastych pozostaje opcja noszenia pod spodem stanika albo pogodzenia się z grawitacją. Wszystkie zdjęcia prezentują jak wygląda mój biust (przypominam, rozmiar 80L) bez żadnego dodatkowego podniesienia. Za to i body i halka mają bardzo ładny fason z szerokim pasem z koronki w talii.

Szlafroczek-peniuar jest przepiękny od pasa w górę. Od pasa w dół jest dość zwyczajny – może przydałoby się dół wykończyć tą samą koronką? Peniuar ma rękawy z siateczki o długości do łokci, wykończone koronką. Posiada tez podwójne wiązanie pozwalające na dopasowanie w talii – wewnętrzne, z granatową wstążeczką i zewnętrzne, z paskiem z wiskozy. Zewnętrzny pasek jest przyszyty do jedynej szlufki po lewej stronie – myślę, że dodanie drugiej, po prawej, byłoby dobrym pomysłem. Plecy są absolutnie przepiękne – mają duże okienko wykończone koronką. W ogóle w całym tym komplecie jest mnóstwo naprawdę ładnych detali – wspomniany klejnocik przy dekolcie halki, okienko na plecach peniuaru i naprawdę prześliczna koronka, którą są wykończone peniuar i body.

Dantelle występuje również w kolorach: czarny, biały i czerwony.

Trudno mi jednoznacznie ocenić rozmiarówkę. Preferuję rzeczy raczej obcisłe niż luźne, więc nie chciałam nosić rozmiaru XXL. Halka w rozmiarze L mogłaby teoretycznie być o rozmiar większa (chociaż i tę L-kę spokojnie noszę i w niej śpię) – fakt, że o nią nie poprosiłam to wyłącznie moja fanaberia. Tak samo peniuar w rozmiarze L/XL (a więc wypadałoby rzeczywiście XXL). Nie poprosiłam ostatecznie o większe rozmiary trochę z własnej fanaberii i gapiostwa. Ale z kolei body w rozmiarze L leżało na mnie dokładnie tak, jakbym tego chciała!

Opinie końcowe

Cały komplet jest naprawdę solidną bazą na tzw. loungewear, czyli kiedy chcemy po domu poprzechadzać się w czymś co nie jest już li i jedynie funkcjonalną bielizną, ale nie jest jeszcze ubraniem w którym można wyjść z domu. Nie jest to poziom ekstrawagancji pt. “strój w którym otwieram drzwi policji, która przyszła spytać, gdzie się podział mój bogaty trzeci mąż”, ale na pewno jest to wyższa półka niż “bawełniana piżama która jest najwygodniejsza na świecie więc będę ją nosić aż do zdarcia”.

Tagi: , , , , , ,

Related Posts

by
Lola Noir to słowik burleski, artystka kabaretowa i właścicielka epickiego biustu. Lubi styl retro, glamour, brokat, prosecco, czerwoną szminkę i aplauz widowni. Kociara. EU 75L / UK 36HH
Previous Post Next Post
0 shares