koszulka lingadore lingerie jesień zima 2020

Koronawirus to zagrożenie dla biznesu – także stanikowego

Jeśli miałyście okazję zobaczyć krótki filmik, który zamieściłam wczoraj na naszym fanpage, to wiecie już, że bloga czeka chudy okres (jeśli nie – kliknijcie poniżej). Wiele firm, z którymi współpracujemy – w tym każdy mały, lokalny biznes – odchudza drastycznie budżet na działania marketingowe lub zupełnie go zamyka, zupełnie słusznie przekierowując pieniądze tam, gdzie są bardziej potrzebne. Wynagrodzenia dla pracowników, chociażby, są bardziej istotne niż promocja na blogach, bo bez blogerek można przeżyć, ale bez działu produkcji czy projektantek nie. Szanujemy te decyzje i wiemy, że są słuszne, chociaż brak recenzji znacząco uszczupli nam możliwości.

Idzie za tym informacja, którą na pewno widziałyście już przekazywaną za pośrednictwem social mediów sklepów i marek; branża jest w tarapatach. Bielizna, jakby nie patrzeć, nie jest artykułem pierwszej potrzeby, i wiele z nas również musi zrewidować swoje domowe budżety. Wprowadzony stan epidemii również nie poprawia sytuacji. Jak mówi Janiona Mironowicz, dyrektorka Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Białymstoku – stolicy Podlasia, polskiej stolicy bielizny:

– Nie ma żadnych nadzwyczajnych form pomocy, przynajmniej na razie. […] Nie mamy też żadnych oficjalnych informacji, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ma przygotowany jakiś program osłonowy dla osób, które w związku z pandemią koronawirusa stracą pracę. Nie można wykluczyć, że jakieś działania pomocowe mogą zostać podjęte. Teraz osoby, które stracą pracę mogą ubiegać się o zasiłek dla bezrobotnych. Można też korzystać z możliwości, jakie daje ustawa o samozatrudnieniu, ale kto w obecnej sytuacji odważy się uruchamiać działalność.

za: Strefa Biznesu, „Zagrożenie koronawirusem oznacza zamykanie firm. Na co mogą liczyć zwalniani pracownicy?”, autor: Andrzej Matys

Nie możemy spekulować o tym, co robią właśnie zwalniane z pracy tymczasowo brafitterki, które nie są właścicielkami salonów w których pracowały. Jestem natomiast w stanie wyobrazić sobie, że te, które nie zostały zwolnione, mogą drżeć o swoją posadę. Większość osób zatrudnianych w sklepach ma umowy o dzieło lub zlecenie albo ich miksy, nie umowy o pracę, które gwarantują jakąś formę opieki nad pracownikiem.

Co możemy zrobić, by uratować lokalny biznes?

Jeśli jednak jesteście w tej komfortowej sytuacji, że dystansowanie się wobec innych osób oznacza tylko pracę z domu i robienie zakupów nieco obfitsze niż zwykle, żeby rzadziej wychodzić z domu, to rozważcie kupienie czegoś od lokalnego biznesu bieliźnianego właśnie teraz. Brafitterki z zupełnie zrozumiałych przyczyn chcą się chronić przed zarażeniem koronawirusem, i zamykają sklepy, a inne w nadziei czekają na klientki i korzystają z platform internetowych do umawiania się na konkretne godziny. Nie będę oceniać żadnej z tych postaw. Rozumiem osoby, które postawione pod ścianą przez ZUS i urząd skarbowy walczą o przetrwanie, choć oczywiście bardziej zdrowe dla społeczeństwa byłoby zamknięcie biznesu stacjonarnego.

Instagram stemar_bielizna

Zachęcam więc zarówno sklepy, które umożliwiają zakupy online, jak i konsumentki, które chcą coś kupić, do Hyde Parku w komentarzach. Piszcie, czego Wam potrzeba, informujcie się wzajemnie, co macie w sklepie i w jakich rozmiarach. Kochamy bieliznę i postarajmy się pomóc branży, która jest kołem zamachowym tej pasji. Import z krajów azjatyckich w głównej mierze został zablokowany, więc mam nadzieję, że wymówka o tym, że w Chinach jest taniej w obecnej chwili umrze śmiercią naturalną. Żyjemy w kraju, który liczbą marek bieliźniarskich przegrywa – być może – chyba wyłącznie z USA i Francją, mamy dostęp do najlepszych biustonoszy dla biuściastych na świecie. Korzystajmy z tego, póki czas.

Niestety po rozpaczliwych wpisach na Instagramie i Facebooku widzę, że w kwietniu nastąpić może wymarcie sporej części naszej branży, bo pieniędzy nie da się wziąć z powietrza. Próby szycia maseczek, którymi chwalą się niektóre firmy, są chwalebne i moralnie wspaniałe, nie ma wątpliwości… ale są także próbami ratowania biznesu i wykorzystania istniejących parków maszynowych czy zespołów szwaczych, oraz zapewniania tymże zespołom przychodów. Bardzo cieszę się, że nadal jest komu szyć te maseczki, i zachęcam do szczególnego przyjrzenia się firmom, które się za to wzięły – na pewno jest to Kinga i Nazeli.

Instagram room669_official

Jest to też dobry moment na to, żeby lobbować o wprowadzenie stałej sprzedaży internetowej i wysyłkowej w danym sklepie. Niekoniecznie musi to oznaczać od razu stawianie strony internetowej, ale chociaż możliwość zakupu przez Messengera. Zajrzyjcie do naszej listy sklepów, które i tak oferują Wam kod rabatowy na bieliznę dla czytelniczek naszego bloga, i odezwijcie się do najbliższego! Epidemia nie rozpieszcza sklepów brafittingowych – czemu zatem nie zagłosować portfelem na ten, który cenimy?

Skomentuj