Pamiątka z Bułgarii; recenzja biustonosza Milavitsa – Aveline 660810 70F

milavitsa alevine 70f

Wakacje w Bułgarii, które minęły jakąś chwilę temu (brak czasu, brak czasu!) zaowocowały gospodarskimi wizytami w salonach bieliźniarskich w Warnie (kojarzyć możecie ją z faktu, że tam zginął w bitwie jeden z naszych królów, Władysław Warneńczyk). Razem z Miskiem Trzecim zrobiliśmy rekonesans na Google Maps, a potem ruszyliśmy w trasę po uliczkach tego nadmorskiego miasta, jedząc lody o smaku szałwiowo-ślazowym (ja) i skubiąc smażone rybki (M3) i marudząc na obolałe nogi (M3). Niestety, rewolucja brafittingowa póki co Warny zdecydowanie szturmem nie wzięła, bo we wszystkich sklepach znaleźliśmy raptem kilka modeli, które na mnie pasowały, i to wszystkie w jednym salonie – mieszczącym się koło ratusza sklepiku marki Milavitsa / Miławica. Niestety wizyty w reszcie salonów kończyły się na zadaniu pytania o rozmiar i smutnym kręceniu głowami sprzedawczyń, toteż wędrówka nasza szła zaskakująco szybko.


Nie ma co ukrywać – sklep nie opływał w modele, które na mnie weszły, za co mam głęboką pretensję, bo och jej – popatrzcie na ten balkonikowy model z czerwoną kokardką! Milavitsa ma bardzo, bardzo ładne modele, ale relatywnie skromny miseczkowo zakres rozmiarowy – produkują staniki do miseczki J EU i w obwodach 65-100.


W gratisie – Misek Trzeci zmęczon przegonieniem po sklepach bieliźniarskich. Bardzo wystraszył panią sprzedawczynię pytaniem, czy możemy robić zdjęcia, ale szczęśliwie pozwolenie zostało nam udzielone.


Nie trafiłam na rdzennie bułgarskie marki bielizny, ale Milavitsy (darujcie pozostanie przy łacińskiej transliteracji) chciałam spróbować od dawna, więc musiałam zrobić zakupy, choćbym nie zakochała się nawet w tym, co znalazłam. Błękitny miękkusek nie powalił mnie na kolana (zwłaszcza, gdy obok wisiał ten kokardkowy piękniś), ale ponieważ już jakiś czas na blogu pojawiały się prośby o napisanie recenzji czegoś od Milavitsy, to obowiązkowi stało się zadość. Zawierzcie mi, że to zdecydowanie najstrojniejszy model, jaki znalazłam w swoim rozmiarze 🙂

Wymiary/Measurements: 

Obwód rozciągnięty/Band stretched: 82.0
Obwód w spoczynku/Band: 69.0
Szerokość pojedynczej fiszbiny/Cup width: 15.2
Głębokość miski/Cup depth: 24.0
Długość pojedynczej fiszbiny/Wire length: 26.5
Szerokość mostka/Gore width: 2.0
Wysokość mostka/Gore height: 7.0
Wysokość pasa koło miski/Wing height: 8.9
Szerokość ramiączek/Straps width: 1.5
Haftek w rzędzie /Hooks: 2



Ocena: / Rating: 

Estetyka / Aesthetics

Wygoda / Comfort

Cena / Price

Wytrzymałość / Lonegvity

Kształt / Shaping

DSCF6264 DSCF6269



Model nie ma klasycznego imienia, li i jedynie numer, toteż na potrzeby recki zostaje Błękitkiem. Pochodzi on z bocznej kolekcji marki, Aveline, która dla linii głównej jest tym, czym (jak mniemam po stylistyce) Fantasie dla Freyi – tak, miała być Milavitsa per se, ale nie było modelu w moim rozmiarze.

DSCF6262



Co zaskakujące, 70F to w tym wypadku nie jest rozmiar siostrzany, a właściwy. Obwód jest raczej sztywny i ma aż cztery rzędy haftek, co pozwala dopasowywać go dłużej i dłużej walczyć z rozciąganiem. Nie przypominam sobie, żebym w jakimkolwiek innym modelu widziała aż cztery rzędy, i jest to miłym zaskoczeniem! Brawo Milavitsa!

DSCF6271 DSCF6268



Obwód leży bardzo niziutko na plecach i jest wąski, dzięki czemu gościnnie na zdjęciach występuje mój tatuaż, który normalnie chowa się pod obwodem (widziałyście go poza tym modelem chyba tylko w recenzji stanika Tutti Rouge). 

DSCF6295



Z frontu kształtowanie jest całkiem całkiem, i efekt przypomina mi mocno mojego Jewela od Curvy Kate, którego zajechałam prawie na śmierć. Konstrukcja miseczek jest bardzo podobna do miękkusów CK takich jak Portia, Jewel właśnie, Emily albo Ellace, a fiszbiny są stosunkowo szerokie.

DSCF6289



Z boku ujawnia się natomiast pewien zabawny kiks, który wiele kobiet doprowadza do rozpaczy i niemożności dopasowania sobie stanika miękkiego – jeśli Twój biust wygląda jak ten z pierwszego zdjęcia, to znaczy, że musisz skrócić ramiączka. Zaręczam, że na obu fotkach mam ten sam rozmiar stanika 😉 niestety przestrzegane przez brafitterki zapominamy czasem, że podciąganie ramiączek służy nie tylko maskowaniu za dużego obwodu.

DSCF6290 DSCF6291



Chciałabym, żeby ten cycek był jednak z profilu nieco okraglejszy, ale ostatnio rozpieścił mnie pod tym kątem pewien brytyjczyk (będzie recka, będzie), więc jestem marudna. Ogólnie rzecz biorąc efekt nie różni się wiele od większości miękkich staników z side supportem, jakie miałam okazję mierzyć i nosić. Pomijając fakt, że Błękitek nie ma side supportu 😛 Milavitsa daje zatem radę.

DSCF6293



Stanik jest dość skromny – ot, nieco koronki, intensywny kolorek, więc nic specjalnie ciekawego, ale jakiż on jest wygooooodny. Mogłabym w nim spać, i naprawdę bym nie narzekała. Fiszbiny są praktycznie niewyczuwalne!

DSCF6267 DSCF6266 DSCF6272



Z wad – nie popisali się pracownicy brakarni i szwaczki. W staniku jest masa małych niedoróbek w postaci siepiących się materiałów, co szczęśliwie nie wpływa na komfort noszenia, ale budzi pewien niesmak.

DSCF6273



Majtki do kompletu to klasyczne figi. Ciekawa jest ich rozmiarówka; kupujemy je z metką, na której jest informacja, na jakie wymiary w talii i biodrach są przeznaczone, a nie z klasycznym S-M-L! 

DSCF6260 DSCF6261


Podsumowując – nie licząc kiksów estetycznych (ychhhh, te strzępiące się kawałki materiału!) Milavitsa to bardzo sensowna bieliźniarska półka średnia: komplet góra-dół kosztował mnie raptem 52 lewa (czyli ok. 113 zł), co jest baaaaardzo ekonomiczną klasą. Nie wiem, czy jest jakaś polska marka szyjąca do miseczki G, w której da się kupić komplet za taką cenę (jeśi jest to JA BARDZO SERDECZNIE UPRASZAM O DOINFORMOWANIE!). Wolałabym oczywiście zapłacić nawet 150% tej kwoty i dostać coś strojniejszego i bardziej kusidełkowego (kto nie lubi bazy? Agu nie lubi bazy!),  ale niestety nie miałam okazji pomierzyć urodziwszych modeli.  Jeśli szukacie prostoty i wygody, to Błękitek i jego różnokolorowe siostry będą strzałem w dziesiątkę i serdecznie polecam!

Tagi: , , , , , , , , ,

Related Posts

by
Aga to leniwa buła, której nie chce się kupić kotletów do wyrównywania asymetrii biustu, wielbicielka staników niezwykłch i szperaczka okazyjna. Z wykształcenia (już zaraz prawie) neuropsycholog kliniczny, co nie lubi NFZtu, z zawodu copywriter i social media specialist. 65F / 70E UK, 65G PL
Previous Post Next Post
0 shares