Ormiański czar; recenzja biustonosza Nazeli – Adela 65F

Moje życie dzielone jest przez fazy rudości – ostatnio ruda byłam cirka anno domini 2010, kiedy to uznałam, że matury nie zdam inaczej jak z wiśnią na głowie. Od tamtej pory moją głowę zdobiły głównie włosy czarne i brązowe, z drobnymi rudawymi przerwami, jednak coraz bardziej kusi mnie lisi oranż. Odcienie czerwieni jednak coraz bliższe są mi także w bieliźnie, zwłaszcza od kiedy Vena postanowiła ucieszyć mnie porzeczkowymi kompletami… dlatego dziś czerwień pojawia się na blogu znowu, tym razem w wydaniu autorstwa Nazeli!

czarno czerwony biustonosz koronkowy na duży biust Nazeli bielizna

Nazeli – Adela Soft 65F

Wymiary/Measurements:

Obwód rozciągnięty/Band stretched: 80.0

Obwód w spoczynku/Band: 65.0

Szerokość pojedynczej fiszbiny/Cup width: 17.0

Głębokość miski/Cup depth: 29.0

Długość pojedynczej fiszbiny/Wire length: 29.0

Szerokość mostka/Gore width: 2.0

Wysokość mostka/Gore height: 9.0

Wysokość pasa koło miski/Wing height: 11.0

Szerokość ramiączek/Straps width: 2.0

Haftek w rzędzie/Hooks: 3

Ocena: / Rating:

Estetyka / Aesthetics

  Wygoda / Comfort  

  Cena / Price

  Wytrzymałość / Longevity      

    Kształt / Shape

Z Nazeli znamy się już trochę – ucieszyła nas vinylowym balkonikiem w stylu BDSM, czerwonym koronkowcem na duży biust, oraz czernią z inspirowanym Arabią haftem. Dzisiaj powraca do nas w wydaniu chyba najbardziej stonowanym, bo w przepięknym bordo z domieszką czerni. Oczywiście mówię tu o stonowaniu jak na Nazeli, bo projekty Nazik Mokrosińskiej są, delikatnie rzecz ujmując, mocno rzucające się w oczy 😉 mówimy tu przecież o projektantce, która szyje biustonosze z czarnego i czerwonego vinylu i gorsety z wycięciami stanowiącymi 90% swojej powierzchni.

czarno czerwony seksowny biustonosz koronkowy na duży biust Nazeli bielizna

Adela to miękka balkonetka, której bazą jest czarna siateczka haftowana w wiśniowobordowe elementy floralne i zawijaski, którym towarzyszą kropeczki i trzy dosyć spore kokardki. Hafcikiem ozdobiony jest także obwód. Miseczki są bardzo przezroczyste, więc mamy tu delikatny efekt tatuażu. Bardzo mi się to podoba! Staram się poszerzać swoją kolekcję o rzeczy, które nie stanowią trzonu moich upodobań estetycznych, i Adela jest dokładnie takim produktem. Wobec estetyki Nazeli można mieć tylko dwojaki stosunek – kochać albo nienawidzić, co przetestowałam na kilkunastu już posiadaczkach biustów. Sama osobiście przechylam się na stronę kochać, zwłaszcza gdy chodzi o te błyszczące vinyle…

czarno czerwony seksowny biustonosz koronkowy na duży biust Nazeli bielizna
czarno czerwony seksowny biustonosz koronkowy na duży biust Nazeli bielizna

Biustonosze Nazeli jak na razie mają dosyć spójny kierunek w kształtowaniu – biust jest raczej nisko, ale smakowicie zaokrąglony, jakby nieco uszypułowany? To efekt, który zazwyczaj widuję na Madź, ale na sobie nigdy. Szczerze mówiąc nie sądziłabym, że taki look mi się spodoba, ale od kiedy przywiozłam Adelę z Łodzi wczesną wiosną noszę ją regularnie. Czy jest to mój ulubieniec odnośnie kształtu? Nie, ale traktuję ją jako biustonosz na dni, kiedy chcę poczuć się jak właścicielka młodszych cycków puszczonych luzem, coś a’la dziecko kwiat 😉

czarno czerwony seksowny biustonosz koronkowy na duży biust Nazeli bielizna

Ów luz nie oznacza jednak, że w Adeli muszę znosić straszny bauns – bardzo sprawnie radzi sobie z amortyzowaniem wstrząsów i mogę ją spokojnie nominować do miana wygodniczka. Jedynym mankamentem są ramiączka, które dla mnie są już na granicy krótkości, ale jestem po prostu zbyt dużym leniwcem / bułą, żeby Adelkę odesłać na poprawki. Tak, powtarzam to już enty raz, ale u Nazeli możliwe są poprawki i modyfikacje już istniejących wzorów, bo biustonosze są w większości szyte na zamówienie, zamiast leżeć w magazynie. Jeśli więc chcecie Adelę z czerwonymi, szerszymi lub dłuższymi ramiączkami albo bez kokardek – piszcie do Nazik, z chęcią pomoże zrealizować to życzenie. Biust miałabym w Adelce prawdopodobnie jeszcze bardziej okrągły, gdybym mogła podciągnąć i skrócić ramiączka, ale absolutnie mi to nie przeszkadza.

czarno czerwony seksowny biustonosz koronkowy na duży biust Nazeli bielizna

Konstrukcyjnie Adela to miękkus z jednym pionowym szwem i side supportem – zadziwia mnie, jak pojedynczy szew był w stanie wymodelować mi biust aż tak, bo zazwyczaj potrzebuję przynajmniej dwóch! Miseczki wypadają moim zdaniem dosyć spore; 65F pasuje jak większość moich miękkich 65G z polskich marek (Ava, Le Vernis, Gorteks) i brytyjskie 30F (Cleo, Curvy Kate). Obwód jest raczej z tych elastycznych, ale nadal trzyma rozmiar. Jest to więc pierwszy dużomiskowiec, jak nam się u Nazeli trafił – zarówno Rosi jak i Vinyl i Emma były w naszych regularnych rozmiarach europejskich/polskich.

czarno czerwony seksowny biustonosz koronkowy na duży biust Nazeli bielizna

Moim zdaniem dwoma największymi zaletami Adeli jest fenomenalny profil – dawno nie miałam takich krągłości! – i niesamowita, wspomniana już wcześniej wygoda. W kwestii urody Adela jest nadal oczywiście stanikiem, któremu niewiele można zarzucić; brak tu krzywych szwów, prucia się czy kiepskiej jakości materiałów. Biorąc pod uwagę gigantyczną tabelkę rozmiarową marki (obwody 55-125 i miseczki A-V) jest to bardzo cenne i nie zmusza ani bardzo małobiuściastych ani bardzo dużobiuściastych do paradowania w zgrzebnych brzydactwach. Zachęcam gorąco do zajrzenia na stronę producentki, bo dla wielu z Was może być to oddech od myśli “ale to szyje na mnie tylko Ewa Michalak…?”. Nie odejmuję tu nic Ewie oczywiście, ale chyba każdy chce mieć wybór między chociaż dwiema markami 😉

czarno czerwony seksowny biustonosz koronkowy na duży biust Nazeli bielizna

Do kompletu do Adeli otrzymałam wysokie majtki z golfem – ale z jakim! To chyba pierwsze majtki z funkcją wyszczuplania, które mają panel wyszczuplający w poziomie, a nie w pionie z przodu. Robią robotę! Na mnie pasuje bardzo ścisło rozmiar XL, więc bierzcie majty nieco większe niż u innych producentów 😉

Adelę kupicie za 149 zł w sklepie firmowym Nazeli – uważam to za bardzo sensowną kwotę jak za takiego urodziwca. Zdecydowanie jest to zakup wart swojej ceny, i większość biuściastych będzie mogła się z taką kwotą rozstać bez bólu portfela.

To ostatnia w tym roku recenzja Nazeli! Jak Wam się podoba marka i czy wiążecie z nią jakieś nadzieje? Dajcie znać, a będziemy dalej eksplorować ofertę tej ormiańskiej firmy!

Tagi: , , , , , , , ,

Related Posts

by
Aga to leniwa buła, której nie chce się kupić kotletów do wyrównywania asymetrii biustu, wielbicielka staników niezwykłch i szperaczka okazyjna. Z wykształcenia (już zaraz prawie) neuropsycholog kliniczny, co nie lubi NFZtu, z zawodu copywriter i social media specialist. 65F / 70E UK, 65G PL
Previous Post Next Post
0 shares