Novika – Stella 70C, 65G i 80J; Pokaż kotku, co masz w środku!

Naczekałyście i naczekaliście się na tę recenzję — przyznajemy się bez bicia, upały spowodowały nagły odpływ sił witalnych i pewną niechęć do robienia czegokolwiek poza przytulaniem się do ścian chłodnej wanny. Jest jednak, pojawiła się! Stella od marki-córki Avy, Noviki, wkracza na blogaska w kolejnej potrójnej recenzji. Każda z nas dostała inny krój Stelli i wszystkie trzy równie mocno pokochałyśmy te kotki. Mrau!

Novika – Stella N° 03 Soft 80J

Obwód rozciągniętyBand stretched94.0
Obwód w spoczynkuBand69.0
Szerokość miskiCup width16.0
Głębokość miskiCup depth25.5
Długość pojedynczej fiszbinyWire length32.0
Szerokość mostkaGore width2.0
Wysokość mostkaGore height8.0
Wysokość pasa koło miskiWing height11.0
Szerokość ramiączekStraps width2.2
Haftek w rzędzieHooks3

Ocena / Rating

Estetyka/Aesthetics: 10 / 10

Wygoda / Comfort: 9 / 10

Cena / Price: 8 / 10

Wytrzymałość / Longevity: 10 / 10

Kształt / Shape: 10 / 10

Jako wielkobiuściastej misce przypadł mi do testowania miękkus nr 3. Jest to bardzo ładna, dość wysoko zabudowana konstrukcja z pionowym szwem. Siateczka z której jest wykonany stanik jest miękka i lekka, dzięki czemu biust nie poci się nawet w te upały – a wierzcie mi, że przy dużym biuście to naprawdę jest problem! Dodatkowo, beżowe wstawki nie są zszyte na sztywno z częścią panterkową, co zapewnia większą swobodę przy układaniu ich na biuście. W kwestii tego, jak się to nosi – mam dość „centralnie” i blisko siebie położone piersi i czuję jakby ten biustonosz był szyty specjalnie na mnie!

Podobnie jak Agu, jestem ogromną fanką panterki, a więc zarówno wzór, jak i ozdoba na mostku trafiają prosto w moje kiczowate serduszko. Błyszczące koty na dekolcie przywodzą mi na myśl popularną w latach 80. biżuterię marki Kenneth Jay Lane. Ogromnie podoba mi się przywiązanie do detali — haftki z tyłu są w kolorze złotym, a czarne tunele na druty są obszyte złotą nitką. Zdecydowanie jest to biustonosz do pokazywania, a nie chowania pod bluzką.

Ogromnym plusem Noviki jako całości jest ich rozmiarówka. Do tej pory biustonosze marki-matki czyli Ava, które miałam okazję testować, nie dochodziły z rozmiarówką do mojego rozmiaru. Novika ma szeroką ofertę rozmiarów, również w tych najbardziej ekstrawaganckich propozycjach, jaką Stella z pewnością jest. Wielkobiuściaste miłośniczki statement lingerie (czy coś takiego w ogóle istnieje?) zdecydowanie znajdą tu coś dla siebie.

Majtki są ładnym uzupełnieniem do zestawu. Oczywiście, mogłyby być trochę wyższe (team majtki z golfem), ale nie mam im w sumie nic do zarzucenia. Są ładne, a czarna lamówka jest wykończona tą samą złotą nitką. Może przydałby się do tego jakiś panterrrrkowy pas do pończoch?

Novika – Stella N° 01 Push Up 65G

Obwód rozciągniętyBand stretched75.0
Obwód w spoczynkuBand67.5
Szerokość miskiCup width14.5
Głębokość miskiCup depth21.0
Długość pojedynczej fiszbinyWire length28.5
Szerokość mostkaGore width1.5
Wysokość mostkaGore height5.5
Wysokość pasa koło miskiWing height10.0
Szerokość ramiączekStraps width1.1
Haftek w rzędzieHooks2

Ocena / Rating

Estetyka/Aesthetics: 10 / 10

Wygoda / Comfort: 10 / 10

Cena / Price: 8 / 10

Wytrzymałość / Longevity: 10 / 10

Kształt / Shape: 8 / 10

Moja Stella to wersja push up, z którego — jak zawsze — wyjęłam wkładki. Dzięki temu powstał przyjemny padded / stanik usztywniany, który mieści mnie w całości i robi osobliwie luksusowe wrażenie.

Novika dzieli swoje modele na kroje według numerków, a push up ma numer 1. Konstrukcyjnie moja wersja Stelli jest naprawdę bez zarzutu: naturalnie zaokrągla, podtrzymuje, zbiera biust i robi efekt pyszny jak krem chałwowy. Stella to zdecydowanie stanik na okazje, gdy chce się kogoś zbić dekoltem z pantałyku! Novika trzyma według mnie rozmiarówkę marki-matki, Avy, więc 65G pasuje perfekcyjnie. Biustonosz jest stosunkowo wysoko zabudowany pod pachą w porównaniu z innym stanikami w tym kroju, jakie mam, co warto mieć w pamięci.

Naniesiona zapewne metodą sublimacji na siateczkę panterka jest dyskretna w naturalnych kolorach. Ostatnio przeczytałam stwierdzenie, że panterka może być traktowana jak wzór neutralny, i przychylam się do tego stwierdzenia! (A kto nie wie, jak bardzo kocham panterkę, niech zajrzy do dedykowanego wpisu).

Gwiazdą całości jest oczywiście kocia ozdoba na dekolcie. Kojarzy mi się ze stylem Versace; rozkosznie, absurdalnie bogatym i pełnym przepychu. Doceniam ten zabieg, bo stworzenie nowych, ekskluzywnie dla marki wybijanych dodatków metalowych to pewna inwestycja, która może być ryzykowna (pisałam na ten temat w artykule o tym, czemu bielizna jest droga). Kotki mają nie tylko logo firmy wybite w trzymanym przez siebie pierścieniu, ale także cyrkonie in emaliowane na czarno oczka i cętki. W to mi graj! Mimo swojej imponującej obecności kotki są lekkie i nie obciążają paseczków dzięki temu, że nie są wypełnione w środku.

A właśnie — paseczki. Niestety nie są regulowane, co oznacza, że jeśli ma się tak jak ja puszczone prawie na full luzem ramiączka, to całość może lekko wisieć przy zgarbieniu się. Warto mieć to na uwadze.

Myślę, że największym walorem, jeśli chodzi o komfort noszenia, jest w Stelli miękkość fiszbin. Stanik „znika” z ciała, a na pewno z horyzontu uwagi, w kilka minut po założeniu. To rasowy wygodniczek, który zajmuje poważne miejsce w mojej kociej kolekcji.

Majtki w rozmiarze L są, zapewne dla równowagi, dość skromne. Nie przeszkadza mi to nijak, myślę, że nawet zeskalowana odpowiednio kocia ozdoba mogłaby być tu już tym jednym grzybkiem w barszczu za wiele.

Zresztą… widać chyba, że czuję się w Stelli jak milion dolców!

Novika – Stella N° 03 Soft 70C

Obwód rozciągniętyBand stretched74.0
Obwód w spoczynkuBand63.0
Szerokość miskiCup width14.0
Głębokość miskiCup depth19.0
Długość pojedynczej fiszbinyWire length20.0
Szerokość mostkaGore width1.5
Wysokość mostkaGore height7.0
Wysokość pasa koło miskiWing height7.5
Szerokość ramiączekStraps width1.2
Haftek w rzędzieHooks2

Ocena / Rating

Estetyka / Aesthetics: 8 / 10

Wygoda / Comfort: 7 / 10

Cena / Price: 7 / 10

Wytrzymałość / Longevity: 7 / 10

Kształt / Shape: 8 / 10

Moja Stella od początku jakby ociągała się przed spotkaniem, bo najpierw przyszła w niewłaściwym rozmiarze, a potem w nieoczekiwanym fasonie – push-upie, o którym też Wam opowiem i go zaprezentuję. Dowiedziałam się przy okazji interesującej rzeczy: w miękkich stanikach muszę nosić rozmiar mniej niż w usztywnianych. W 70D potrzebowałabym co najmniej po jednej dodatkowej skarpetce, żeby wypełnić miseczkę! Im dłużej czekałam na najlepiej dopasowany rozmiar, tym bardziej rosła moja ciekawość.

fot. S. Wojewska

Pierwsza ekscytacja Stellą po obejrzeniu jej piorunujących zdjęć w katalogu podbiła oczekiwania bardzo wysoko, jednak fason dla mojej budowy biustu i sylwetki sam w sobie nie jest szczególnie obiecujący: nie dość, że soft, to jeszcze zabudowany, a z reguły to, co na Loli wygląda jak szyte na miarę, na mnie prezentuje się najwyżej poprawnie. Finał tej historii leży po pozytywnej stronie, aczkolwiek z nas trzech mam najmniejsze powody do zachwytu Stellą. Dlaczego?

Jak wspomniałam, modele idealne dla Loli, czyli dla dużego biustu, rzadko robią tak samo dobry efekt na małym rozmiarze – w tym wypadku hipoteza się potwierdza. To, co będzie stabilnie trzymało dużą pierś, czyli dwuwarstwowa i zabudowana miska, na małej piersi co najwyżej „zamyka” i tak niewielkie wypukłości. Gdyby mój biustonosz nie miał tej wewnętrznej, beżowej warstwy siateczki ozdobnej, sama warstwa panterkowa w zupełności by wystarczyła do podtrzymania i osłonięcia biustu. Może to też kwestia przyzwyczajenia do plunge’y i mniej zabudowanych staników, ale daję sobie prawo do odczuwania zabudowanej miękkiej miski jako… przerostu formy nad treścią. Obawiałam się efektu pomarańczy w szklance, ale tutaj Stella miło mnie zaskoczyła, bo pojawił się nieznacznie i to tylko na lewej (mniejszej) piersi. Dla kontrastu z zabudowaną konstrukcją stanik jest lekki jak chmurka dzięki cieniutkim materiałom, co czyni go dobrym wyborem na panujące latem temperatury. Rzecz nie do przecenienia!

W przypadku push-upu sprawy mają się zupełnie inaczej niż z softem: tutaj kształt miski lepiej harmonizuje z kształtem piersi. Trzyczęściowa konstrukcja jest od góry lekko domknięta, jednak nie przecina piersi, nadaje im naturalny zaokrąglony kształt. Podobnie jak Agu wyjęłam wkładki i noszę Stellę w wersji typowo usztywnianej, wyściełanej nieinwazyjną warstwą gąbki. Z kolei na największy upał bym jej nie założyła, ale w temperaturach do 25 stopni spokojnie daje radę.

  • Novika Stella push-up 70C front
  • Novika Stella push-up 70C półprofil 1
  • Novità Stella push-up 70C półprofil 2
  • Novika Stella push-up 70C profil
  • Novika Stella push-up 70C tył

Skoro już wspomniałam o przerostach formy nad treścią – gdyby nie to, że wszystkie trzy mogłyśmy przetestować dla Was Stellę, mogłaby umknąć też pewna ważna kwestia estetyczna, a mianowicie: proporcje tej niewiarygodnej metalowej ozdoby na dekolcie! O ile na Loli i Agu wygląda super apetycznie, na moim kościstym i drobnym dekolcie ten rozmiar dekoracji wydaje się zbyt dominujący. Jak już zauważyła Agu, brak regulacji paseczków na dekolcie też może stwarzać problemy z dopasowaniem, co zresztą widać na zdjęciu poniżej (zwróćcie uwagę na luźniejszy paseczek pośrodku). To oczywiście kwestia osobista, ale przed zakupem Stelli warto przemyśleć, czy kryształowe oczy kotów tego formatu nie odciągną uwagi od Waszego własnego spojrzenia… Chyba że zamierzacie nosić ten talizman w ukryciu i napawać się jego mocą w tajemnicy, to co innego!

Novika Stella Push-up detal 70C
fot. S. Wojewska

Wiem, strasznie narzekam, pewnie zastanawiacie się, gdzie ten pozytywny finał? Muszę koniecznie wspomnieć o tym, czego się po Novice jako marce premium spodziewałam i co otrzymałam w stu procentach: dopieszczone szczegóły, świetnie zgrane materiały, dopracowane wykończenia nie tylko pod względem wyglądu, ale też odczuć. Złote detale harmonizują z gwoździem programu, czyli biżuteryjną ozdobą.

Novità Stella push-up 70C szeroki
fot. S. Wojewska

Czerń to wymarzone tło dla panterki w bardzo klasycznej, ale nie za pomarańczowo-rudej kolorystyce. Elementy beżowe idealnie ze wszystkim współgrają. Materiały noszą się niesamowicie przyjemnie. Nawet jako mniejsza fanka panterki niż moje blogowe siostry nie mogę nie docenić tej wysmakowanej propozycji.

fot. S. Wojewska

Wszystkie testowałyśmy ten sam model fig, dla mnie rozmiar M okazał się w sam raz, więc oceniam rozmiarówkę na dosyć łaskawą (mam 101cm w biodrach). Idealnie wpisują się w moje preferencje – średni stan, wygodne, elastyczne, z czarnymi detalami, w dodatku z bezszwowym wykończeniem tyłu. Biorę w ciemno!

fot. S. Wojewska

Opinie końcowe

Rzadko zdarzają się już modele, które robią mi (Agu) wow, a jeszcze rzadziej zdarzają się takie, które robią wow nam wszystkim trzem. Mamy cichutką nadzieję, że ten stanik jeszcze powróci w kolejnych wersjach kolorystycznych… i kto wie, nowych zwierzęcych odsłonach? Pawia ozdoba i pawie oka na miseczkach? Poprosimy!

Gdzie kupić?

Stelle we wszystkich trzech krojach kupicie na stronie producenta. Biegnijcie, zanim znikną!

Skomentuj