Szaty Kapłanki Luksusu; recenzja koszuli nocnej Pigeon – Luna M/L

pigeon koszula luna jedwab

Muszę przyznać, że kiedy pierwszy raz założyłam Lunę skojarzenia miałam dwa: ciężarna bogini grecka lub wiktoriańska pensjonarka, której ktoś uciął halkę nad kolanem. Krój koszuli nie podkreśla talii ani kształtów, a górna falbanka leży dokładnie na załamaniu krzywizny piersi, przez co zwraca uwagę na ich wiotkość (jeśli akurat macie wiotki biust). Miałam przez chwilę chęć zdjąć z siebie ten namiot i odesłać, jednak na przekór sobie postanowiłam ponosić Lunę chociaż chwilę… i bardzo się cieszę, że to zrobiłam.

pigeon koszula luna jedwaba
Jakby ktoś pytał o nagłą zmianę koloru włosów – zaczęłam używać henny i się zrobiły takie otóż.

Pół poliestrowa, pół jedwabna tkanina doskonale sprawdza się do snu: grzeje gdy jest chłodno i zapewnia przewiew, gdy jest cieplej. Nie jest to błyszczący materiał –  lekko szorstki, idealnie w połowie między satyną a szyfonem. Saszyfon? Szatyna? Niestety moja znajomość materiałoznawstwa ginie w starciu z tym, z czego uszyto Lunę. Mam trochę pretensje za kolor, ponieważ połowa zdjęć stockowych w internecie sugeruje, że szatka jest w kolorze bardziej turkusowym niż niebieskim… ale nie jest też tak, że barwa faktyczna mi nie pasuje, więc zważajcie jeno na zdjęcia! Na moim kolor jest zdecydowanie zgodny z faktycznym.

pigeon koszula luna jedwaba

Mój absolutny zachwyt wzbudza ilość zużytego materiału – gdy podniosę ręce widać, że koszulkę uszyto na bazie prostokąta tkaniny, więc przy opuszczonych ramionach układa się w wiele, wiele fałd (widzicie, skąd skojarzenia ze starożytną Grecją?) i pięknie porusza się przy chodzeniu. Szerokie rękawy również wyglądają jak coś wprost z bajki Disneya. Wybrałam rozmiar M/L, aczkolwiek mówiąc szczerze weszłabym i w mniejszy: szatka jest tak obfita i tak oversize, że bardzo ciężko będzie znaleźć osobę, na którą będzie za mała w którąkolwiek stronę poza długością i ewentualnie wykrojem pod pachą.

pigeon koszula luna jedwaba

Jak widać nawet zwolenniczkę ubrań podkreślających figurę klepsydry oczarował jedwabny worek (jak to nazwał M3, na co zripostowałam, że nie będę nosić do łóżka paska, handluj z tym) ze względu na błogosławione uczucie pławienia się w lukśności. W Lunie śpi się jakby Cię całą noc głaskały małe kotki. Mam wrażenie, że ten krój może się super sprawdzać w wypadku ciężarnych – jest tak swobodny, że ciężko o coś luźniejszego… a przy okazji ładnego. Gdyby t-shirty kradzione facetom były szatami, byłyby Luną!

pigeon koszula luna jedwaba
pigeon koszula luna jedwaba

Jeśli chodzi o komfort, to inspirowany mandaryńskim kołnierz troszkę drapie, jednak po praniu ten efekt minął. Nie jestem fanką wiązania przy szyi, bo jest to dla mnie w jakiś sposób ograniczające i dyskomfortowe, ale szczęśliwie nikt nie każe wiązać troczków w kokardę, można puścić je luzem. Wygląda to równie dobrze 🙂

pigeon koszula luna jedwaba

Brakuje mi trochę czegoś na dół do kompletu – może nie szarawarów, ale luźne szorciki byłyby mile widziane, bo na osobie nieco wyższej ode mnie koszulka byłaby już mocno za krótka. Jeśli jesteś zatem wyższa niż 175 cm rozważ większy rozmiar 🙂 Trochę żałuję, że nie wybrałam kompletu piżamkowego, bo mam wrażenie, że różni się od koszuli tylko brakiem tej dolnej części i długością górnej. Może jak wyjdzie nowa wersja kolorystyczna to naprawię ten błąd 😉

pigeon koszula luna jedwaba
Luna – wersja piżamowa (zwróćcie uwagę na różnicę w kolorze!)


Luna jest wdziankiem luksusowym, bo zmusza do odpoczynku – w czymś takim nie da się gotować czegoś między jednym a drugim obowiązkiem domowym, zamiatać, sprzątać… bo jak? Zaraz zamoczysz rękaw albo opryskasz się detergentem. W czymś tak obfitym (i w 50% z jedwabiu!) spoczynek jest wymuszony, więc jeśli tak jak ja masz tendecję do mówienia sobie “skoro już wstałam to mogę zetrzeć na mokro kuchenkę” o 22:00, kup sobie Lunę. W niej optymalnym poziomem aktywności fizycznej jest dostojne przelewanie się z jednej pozycji do spania w drugą, ewentualnie sięganie po kubek z herbatą stojący na stoliku nocnym. Polecam Ci, droga uczestniczko wyścigu szczurów, zmuś się do wypoczęcia. Jak mówi nieoceniona Dita von Teese (której jestem gotowa stawiać ołtarzyk), luksus to umiejętność otaczania się rzeczami pięknymi dla czystej przyjemności obcowania z nimi, a noszenie czegoś tak wysoce niepraktycznego wydaje mi się spełniać te kryteria – zmysłowa przyjemność z tego, jak kilka metrów tkaniny przesuwa się po ciele, jest warta zatrzymania się w biegu pod koniec dnia.

pigeon koszula luna jedwaba

 Luna kosztuje około 130 -150 zł zależnie od sklepu, i jeszcze rok temu sama siebie zabiłabym śmiechem na myśl, że mogę tyle wydać na koszulę nocną. Ten model jednak zdecydowanie wart jest tej kwoty, nie tylko ze względu na ilość tkaniny zużytej na jego uszycie, ale także za nastrój, w który wprowadza. Bądź boginią we własnym domu!

Tagi: , , , , , , , ,

Related Posts

by
Aga to leniwa buła, której nie chce się kupić kotletów do wyrównywania asymetrii biustu, wielbicielka staników niezwykłch i szperaczka okazyjna. Z wykształcenia (już zaraz prawie) neuropsycholog kliniczny, co nie lubi NFZtu, z zawodu copywriter i social media specialist. 65F / 70E UK, 65G PL
Previous Post Next Post
0 shares