Bielizna F&F, czyli przebiegłam się po Tesco

Będąc ostatnio w Tesco na warszawskich Kabatach przebiegłam się po dziale bieliźnianym. Nie opiszę tego, jak bardzo mi żal, że te staniki mają tak słaby zakres rozmiarówkowy. Żeby chociaż wszystkie miały jeden, ale nie – te najfajniejsze są tylko w miskach od A do D! Złośliwość. A żeby znaleźć stanik w obwodzie innym niż 80 lub 75 trzeba się nieźle naszukać. Tak czy inaczej – oto kolejna notka z serii „wpadłam do sklepu i nacykałam się zdjęć”.

  Za tym będę szczególnie płakać. Pistacjowy balkonik [*]  

Skomentuj