Lisie Przyjemności; recenzja koszulki i kimona Endorfinella

Moim ulubionym zwierzęciem jest lis – słodki, puchaty, ale sprytny, przedsiębiorczy, i bardzo rudy. Jakkolwiek lubię rudość, to znalezienie jej odpowiedniego odcienia graniczy z niemożliwością w polskim świecie bieliźnianym. Pomarańcz jest albo marchewkowa i przypomina mi obiady z przedszkola, albo neonowa jak pachołek drogowy i mogłabym w niej iść drogą przez las w środku zimowej nocy.

Inaczej jest w przypadku pięknego, miedzianego odcienia od Endorfinelli, który w wydaniu satynowym błyszczy jak prawdziwy metal. Czy dziwicie mi się zatem, że zachorowałam na tą kolekcję bielizny nocnej? Pierwszy raz produkty marki widziałam na Salonie Bielizny 2 lata temu, kiedy jeszcze nie śniło mi się pisać o bieliźnie nocnej, jednak już na wiosnę marka zaproponowała nam testy. Nie mogłam wybrać innego koloru produktów, niż lisia rudość! Oto koszulka Delight i szlafrok-kimono Dream!

Satynowa i koronkowa ruda koszulka nocna Endorfinella, bielizna luksusowa

Od koszulki zaczniemy, bo rzadko zdarza się, żebym z własnej nieprzymuszonej woli miała jakieś białe elementy w bieliźnie – ten kolor nie jest przyjazny leniwym bułom, które za rzadko czyszczą filtr w pralce. I to nie jest jakaś złamana biel, ecru, kość słoniowa czy coś takiego, nie; to biel szpitalna, medyczna, jak z reklamy Dekoral! W połączeniu z miedzianą rudością lśni nawet na takim bladawcu jak ja i wyglądam w końcu nieco zdrowiej, a włosy wydają się mniej czarne niż normalnie (przysięgam, w realu jestem kasztanowa).

Koszulka ma nieco ołówkowy krój i jest bardziej dopasowana w biodrach niż w biuście czy talii. Jeśli lubicie pochwalić się pupą, to zdecydowanie jest to do tego dobry model! Góra jest raczej luźna i mało zbierająca, a biała koronka zaczyna się – w moim przypadku – prawie dokładnie na linii sutka, więc mamy dużo odkrytej skóry. Ramiączka na szczęście są regulowane, bo musiałam skrócić je prawie do minimum, co jest ciekawe; zazwyczaj w biustonoszach muszę robić dokładnie odwrotnie 😉 Jeśli więc macie długi tułów lub nisko osadzony biust, to łapcie za Delight, bo projektant przewidział Wasze potrzeby.

Satynowa i koronkowa ruda koszulka nocna Endorfinella, bielizna luksusowa

Hardware jest złoty – co prawda jest go malutko, bo tylko na regulatorach, ale to zawsze miła rzecz! Złoto pięknie współgra z miedzią satyny i uważam, że dopasowano je odcieniem idealnie. Połączenie dwóch metalicznych kolorów? W to mi graj.

Satynowa i koronkowa ruda koszulka nocna Endorfinella, bielizna luksusowa

Gigantyczną zaletą zestawu jest to, że podobnie jak maryjno-grecka koszulka Pigeon zmusza po prostu do zatrzymania się, odpoczynku, porzucenia zadań domowych. Tkanina jest tak miękka i delikatna, że mimo woli zaczynam uważniej się poruszać, być spokojniejsza, bo nie chcę nic uszkodzić. Śpię w koszulce Delight, jakby ktoś mnie wysmarował masłem i zawinął w tortillę (nie wiem, jak inaczej zwerbalizować ten poziom komfortu), i jedyne, co chciałabym w niej zmienić, to fakt, że odrobinę podjeżdża przez swój obcisły dół.

Jak już wspominałam, ruda tkanina jest delikatna jak jedwab, mimo że jest to mieszanka poliestru z elastanem. Bałam się bardzo, że będzie podatna na zaciągnięcia, ale skoro wytrzymuje moją niedelikatną (mimo wszystko) eksploatację, to jest to dobry znak. Jestem osobą, na sam widok której tkaniny się zaciągają, ale Endorfinella póki co stawia mojemu talentowi do niszczenia rzeczy dzielny opór. Plusik!

Satynowe kimono szlafrok rudy Endorfinella, bielizna luksusowa

Biała koronka jest natomiast prawie nierozciągliwa i solidna w dotyku – oczywiście nie są to cuda z Chantilly i nie jest jakimś szczytem lukśności, ale nie ustępuje w niczym satynie, z którą ją połączono. Szczęśliwie ruda materia nie farbuje, więc mam nadzieję, że biel będzie biała jak najdłużej. Rzęski są stosunkowo długie i bardzo zalotne! Cieszy mnie, gdy producenci sięgają po materiały godne konsumentek.

Satynowa i koronkowa ruda koszulka nocna Endorfinella, bielizna luksusowa

Koszulka wykonana jest bardzo starannie – przypatrywałam się jej bardzo badawczo, wywrałam na lewą stronę, i jedyne, do czego mogę się przyczepić, to overlock na koronce – mógłby być zrobiony białą nicią. Cieszy mnie, że postarano się, by nie wypuścić ze szwalni fakapu z wystającymi nitkami czy krzywymi szwami.

Kimonowy szlafrok sprawia, że moje czarne, pluszowe bonżurki mogą się schować; chodzę po domu jak gwiazda lat 20′, zamiatając połami i opierając się wdzięcznie o meble. Pasek to nie tylko licha wstążeczka, ale podwójna warstwa satyny z wykończonymi na płasko brzegami. Miałam niesamowitą frajdę z robienia zdjęć w kimonie ze względu na jego obfitość, co zresztą widzicie 😉 Nic, tylko się obracać jak Maria w Dźwięku Muzyki i zachwycać sama sobą (i bardzo dobrze).

Z tyłu znajduje się prostokątny panel shirringu, czyli szwów, które od spodu wykonane są za pomocą elastycznych nici lub gumki. To pozwala zmarszczyć powierzchnię materiału i zaznaczyć talię. Nie podoba mi się jednak, że szwy zostały zrobione tak krzywo, bo wygląda to trochę niechlujnie (szczęśliwie tylko do wewnątrz, bo na zewnątrz szew pokryty jest szarfą-paskiem). Mój aparat widzi różnicę między wierzchem a spodem tkaniny, ale oko zawodzi – więc możecie spokojnie uznać, że jedyna różnica to fakt, że tkanina od spodu jest matowa.

Satynowe kimono szlafrok rudy Endorfinella, bielizna luksusowa
Satynowe kimono szlafrok rudy Endorfinella, bielizna luksusowa

Do kompletu dostajemy maseczkę z gumką powleczoną marszczoną satyną. Dodatek jest prosty, bezpretensjonalny, minimalistyczny wręcz; chciałbym tu może fragment białej koronki na przedzie, ale biorąc pod uwagę, że kolekcje Endorfinelli są pomyślane tak, by produkty można było ze sobą zestawiać na zasadzie mix & match, to prostota opaski ma sens. Do samolotu będzie jak znalazł (wybaczcie, nie widzę zastosowania dla opaski do spania w domu, gdzie po 22:00 jest czarno).

Satynowa ruda opaska do spania Endorfinella

Wnioski końcowe: czy polecam? Tak, zdecydowanie; jeśli chcecie kupić klasyczny zestaw bielizny nocnej, który będzie wieczne aktualny i ma być czymś więcej niż kolejnym zakupem impulsywnym (lub impulsowym, zależnie od sytuacji), to uderzajcie do Endorfinelli. Jakość jest zdecydowania pieniędzy, i nie kupujecie złego kroju odszytego z kiepskiej gumokoronki.

Aaaaa teraz…. rzecz!

Rabat, znaczy się.

Sponsor recenzji, Endorfinella, chciałby dać Wam kod rabatowy na 20% do wykorzystania w sklepie internetowym marki.

Kod miskidwie20 jest ważny do 31.07!

Satynowe kimono szlafrok rudy Endorfinella, bielizna luksusowa
Tagi: , , , , , , , , , ,

Related Posts

by
Aga to leniwa buła, której nie chce się kupić kotletów do wyrównywania asymetrii biustu, wielbicielka staników niezwykłch i szperaczka okazyjna. Z wykształcenia (już zaraz prawie) neuropsycholog kliniczny, co nie lubi NFZtu, z zawodu copywriter i social media specialist. 65F / 70E UK, 65G PL
Previous Post Next Post
0 shares