Róża – Ilaris 70D; Smutny los Meluzyny

Róża Ilaris corset – cover image

Pierwotnie ta recenzja miała zostać zatytułowana „Syrenka z wiejskiej dyskoteki”, ale doszłam do wniosku, że nie chcę obrażać ani mieszkańców małych miejscowości, ani syrenek. Meluzyna jest legendą, stałą częścią polskiej popkultury i już nic jej nie zaszkodzi. Niech moje niefortunne spotkanie z marką Róża będzie przestrogą dla nas wszystkich – wyprzedaże to podstępne bestie, które czyhają na nasze niedopatrzenia, czują słabe punkty na odległość. Oto Róża Ilaris, czyli  syreni śpiew moich spontanicznych zakupów.

Róża Ilaris 70D – wymiary

Obwód rozciągnięty/Band streched:  78.0

Obwód w spoczynku/Band:  66.5

Szerokość miski/Cup width: 14.0

Głębokość miski/Cup depth   17.0

Długość pojedynczej fiszbiny/Wire length: 24.0

Wysokość mostka/Gore height :  15.0

Szerokość mostka/Gore width: 1.0

Wysokość pasa koło miski/Wing height: 16.0

Szerokość ramiączek/Straps width:  1.0

Haftek w rzędzie/Hooks: 6

Ocena: / Rating:  

Estetyka / Aesthetics

  Wygoda / Comfort  

  Cena / Price

  Wytrzymałość / Longevity  

    Kształt / Shape

Róża Ilaris – pierwsze wrażenie

Zapaliłam się do zakupu tego modelu z kilku powodów. Po pierwsze, kierowała mną ciekawość – nie miałam jeszcze w swojej szafie półgorsetu, a ten wydawał się interesującym początkiem, dałabym radę go nosić nawet jako top na odpowiednio spektakularne okazje. Po drugie, nie mogłam się oprzeć temu metalicznemu rzucikowi, wyglądał na zdjęciu jak… elegancki syreni ogon, o ile część ciała można uznać za elegancką. No i po trzecie – cena zachęcała do eksperymentu, bo za komplet z majtkami zapłaciłam około 110zł. Jakież było moje zdziwienie, kiedy z pudełka wyjęłam to:

  • półgorset brokatowy czarny zielony Róża Ilaris biustonosz usztywniany
  • półgorset brokatowy czarny zielony Róża Ilaris biustonosz usztywniany
  • półgorset brokatowy czarny zielony Róża Ilaris biustonosz usztywniany
  • półgorset brokatowy czarny zielony Róża Ilaris biustonosz usztywniany
  • półgorset brokatowy czarny zielony Róża Ilaris biustonosz usztywniany

Nie wiem nawet, od czego zacząć litanię rozczarowań. Chyba od materiału, który zamiast kuszącego błysku w odcieniach petrolu okazał się błyszczącymi ciapkami na czarnej lycrze przypominającej materiał, z którego szyto legginsy na gimnastykę w szkole podstawowej. Co jakiś czas wraca na nie moda i również mam sentyment do tego lekko kiczowatego klimatu, jednak tym razem poszukiwałam czegoś zupełnie innego. Na zdjęciach katalogowych Ilaris prezentuje się o wiele bardziej glamour. Interesująca konstrukcja ramiączek w formie pętelek również rozczarowuje na żywo – wykończenia i szwy pozostawiają wiele do życzenia. Całość wieńczy wymiętolona ciemnozielona kokardka, która w dodatku nie do końca odpowiada odcieniowi błyszczących elementów na głównej tkaninie.

Róża Ilaris półgorset - widok z przodu

Gdzieś na dnie spotkamy się…

Oprócz zupełnie innego wyglądu samej tkaniny poraziła mnie jakość wykonania półgorsetu, a w zasadzie jej poziom bliski dna morskiego… Kiedy przyjrzycie się szwom idącym przez środek miski, zobaczycie, że jest on jakby pofalowany, pognieciony. Zarówno główny materiał, jak i siateczka na plecach rozciągają się tak mocno, że w zasadzie nie wspierają niczego. Paradoks konstrukcji Ilaris polega na tym, że mimo jej wysokości i zabudowania nie przekłada się zupełnie na stabilizację biustu i utrzymanie go we właściwym miejscu. O ile na małych piersiach jeszcze się to jako tako klei, przy większym spodziewam się spektakularnej porażki w starciu z grawitacją.

Róża Ilaris półgorset - widok z półprofilu

Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć z bliska konstrukcję Ilaris pod miseczkami. Już po jednym założeniu panel z haftkami się lekko rozciągnął, nie wróżyłabym mu długiej i świetlanej przyszłości. Fiszbina na zewnątrz miseczki była bardzo giętka, niestabilna, odniosłam wrażenie, że pełniła raczej funkcję wątpliwej ozdoby niż element przemyślanej konstrukcji. Luźny pasek pod zaczepem ramiączka w zasadzie nie robi nic oprócz drapania skóry, podobnie jak metka, boleśnie odcinająca się bielą w kontraście do czarnej siateczki.

  • półgorset brokatowy czarny zielony Róża Ilaris biustonosz usztywniany
  • półgorset brokatowy czarny zielony Róża Ilaris biustonosz usztywniany
  • półgorset brokatowy czarny zielony Róża Ilaris biustonosz usztywniany

Patrzenie na swoje zdjęcie z tyłu przyprawia mnie o weltschmerz… Prześwitująca biała metka, marszczące się tasiemki pod ramiączkami, zupełny brak kształtu, linie ciała powodujące efekt ramion Pudziana. Po prostu załamka. Niejeden biustonosz o bardziej miękkiej konstrukcji wyglądał na mojej sylwetce sto razy lepiej.

Róża Ilaris półgorset - widok z tyłu

Na zdjęciu z profilu możecie zobaczyć, jak część gorsetowa marszczy się pod miseczką (co nie jest elementem mojej standardowej pomarańczy w szklance, do niej się przyzwyczaiłam). Widać także marszczenie przy szwie idącym w kierunku mostka i niezbyt eleganckie wykończenia odpinanych ramiączek. Prędzej bym się spodziewała takiej jakości na bazarze za 20 zł niż na zakupach w jednym z największych polskich sklepów multibrandowych, z produktem zapakowanych w firmowe pudełko i owiniętym w bibułę (tak było!).

Róża Ilaris półgorset - widok z profilu

Do kompletu

Żeby było śmieszniej, majtki w tym modelu zrobiły na mnie dużo lepsze wrażenie. Ich fason to typowe figi ze średnim stanem i mocnymi wycięciami. Z przodu, po bokach mamy prześwity i łączenia tkaniny trzema elastycznymi paseczkami z gumki wykorzystanej w konstrukcji ramiączek. Nie mam pojęcia, ile czasu wytrzymałyby w swojej pierwotnej formie i rozmiarze, natomiast prezentowały się całkiem zgrabnie. Krój z tyłu przyjęłam zdecydowanie entuzjastycznie – zamiast szwów przez linię pośladków mamy podwójną warstwę tiulu. Okienko pośrodku przy górnej części daje ciekawe połączenie z otwartymi elementami w części przedniej. Jestem na tak!

  • półgorset brokatowy czarny zielony Róża Ilaris biustonosz usztywniany
  • półgorset brokatowy czarny zielony Róża Ilaris biustonosz usztywniany
  • półgorset brokatowy czarny zielony Róża Ilaris biustonosz usztywniany
  • półgorset brokatowy czarny zielony Róża Ilaris biustonosz usztywniany

Opinie końcowe

O mój losie, smutny losie! Tak rozczarowującego zakupu mój portfel dawno nie doświadczył. Dobrze, że Intymna.pl daje możliwość zwrotu w terminie do 30 dni, dzięki czemu mogłam pożegnać Ilaris bez żalu i bez pośpiechu. Czy ten model jest wypadkiem przy pracy całkiem rzetelnej marki, czy może sygnałem, aby omijać bieliznę od Róży z daleka? Na razie nie wiem, a także nie mam pewności, czy jeszcze dostaną ode mnie szansę. Przy obecnym nasyceniu rynku bieliźniarskiego i konkurencyjności ofert dochodzę do wniosku, że firma powinna mieć się na baczności, bo nie konkuruje ani jakością, ani dostępnością, ani ceną. Na poprawę humoru zostawiam Wam wideoklip-wspomnienie dzieciństwa, czyli „Meluzynę” Małgorzaty Ostrowskiej z filmu „Podróże Pana Kleksa”. Uwielbiam stylizację i makijaż królowej Aby w tej scenie!

Related Posts

by
Kasia rzeźbi w słowach, ma zawsze za dużo pomysłów i na wszystko próbuje spojrzeć z innej strony. 1/3 życia spędza jako specjalista od marketingu dla programistów, a po godzinach odreagowuje z pędzlem w ręku jako wizażystka (i makijażoholiczka, ale ćśśśś, nikomu nie mówcie). Wielbicielka dobrej kawy, kina, czekolady, swojego psa Portera i konkubenta Piotra – kolejność przypadkowa.
Previous Post Next Post
0 shares