spocony biust w lato

Spocony biust w upał? Poradnik na lato w kryzysie klimatycznym.

Spocony biust to jednak koszmar dla każdego, niezależnie od poglądu na kwestie stanikowe. Mamy czerwiec i temperatury niechybnie szybują w górę (przetykane obificie deszczem), a więc niedługo zacznie się kolejny sezon na debatę dwóch grup – team „jak można bez stanika w upał, pod spodem cycków mam potówki i własny mikroklimat” versus team „jak można w staniku w upał, przecież to jak sauna dla cycków i pocę się jak basen”. Niezależnie od tego, po której stronie barykady stoisz… masz rację. To Twoje cycki, noś je jak chcesz 😉

Zacznijmy może od pewnej oczywistości – nie każdy musi chcieć nosić stanik. Po prostu. Obowiązek noszenia biustonosza jest czymś absolutnie od czapy i nie musicie go mieć na sobie. Stanik ma być odpowiednikiem zebrania włosów w kucyk i pozwalać na większą aktywność w ciągu dnia bez upierdliwych części ciała wpadających nam w to, co akurat robimy. Tak, piersi podobnie jak włosy potrafią utrudnić całą masę zajęć. Jeśli spocony biust to jedyny powód, dla którego zakładasz w ogóle coś na siebie – w porządku. Warto jednak wiedzieć, co i jak założyć, żeby niechcący nie pogorszyć problemu.

Jak więc ogarnąć problem z zapoconym dekoltem?

Braletki z wentylacją

Braletki z wentylacją to nazwa, którą bardzo ogólnie nadałam braletkom (i biustonoszom bez fiszbin) które zapewniają stały odpływ powietrza z miseczek dzięki ażurowej siateczce. Cyrkulacja powietrza jest niezwykle istotna, zwłaszcza, jeśli jest się typem mocno pocącym. Ważne, żeby panel siatkowy nie był przyklejony na całej swojej powierzchni do ciałą! Jeśli chcecie zobaczyć, jak radzą sobie tego typu modele, przeczytajcie recenzje różowego Flamingo, neonowo żółtej Delta Pad, i ciapkowanej Meteory. Podobne kroje i styl stają się coraz bardziej popularne, więc z łatwością znajdziecie coś w podobnym klimacie w ofercie wielu firm bieliźniarskich. Pamiętaj, żeby nie kupować niczego ze sznurkowym obwodem – to proszenie się o dramat, gdy pot spływa po kręgosłupie.



Biustonosze miękkie na fiszbinie

Staniki miękkie szyte są zazwyczaj z jednej warstwy siateczki / koronki, co oznacza, że są zaledwie symboliczną barierą od świata zewnętrznego. Ich zaletą jest fakt, że odklejają piersi od brzucha i klatki piersiowej, więc strugi potu nie leją się aż tak bardzo spod fałd ciała – a już spocony biust jest wentylowany i ma szansę obeschnąć. Nasze typy? Seksowna Adela, dworska Scarlett, i geometryczny Diamond. Wszystkie trzy są tak cienkie, że wręcz erotyczne w swojej przezroczystości, więc nie ma się co martwić o styl! Na rynku miękkie biustonosze stanowią już całkiem niezły segment, więc do miseczki mniejwięcej K powinnaś być w stanie spokojnie znaleźć coś, co zawoła ‚mamo’ 🙂



Biustonosze wyłożone bawełną

Jeśli koniecznie chcesz założyć stanik usztywniany, to upewnij się, że ma wyściółkę z bawełny – absolutnie nie noś kop ani biustonoszy formowanych termicznie lub wyłożonych sztuczną tkaniną! Bawełna będzie wchłaniać pot i izolować od niego skórę, zamiast marynować ją w wilgoci, doprowadzając do potencjalnych zapaleń mieszków włosowych i potówek. Dobrym wyborami będą produkty takich marek jak Ava Lingerie, która prawie wszystkie usztywniane staniki wykłada bawełną. Wyjmij także wkładki push up! Niepotrzebne Ci kolejne warstwy w już osłoniętym od świata rejonie ciała.



Częstsze pranie staników

Niestety, w lato musisz albo nosić dzień w dzień nowy stanik, albo prać je dużo, duuużo częściej. Pot pozostawiony na biustonoszu powoduje, że bakterie mają w nim bufet hotelowy, i mogą spowodować duże problemy. Czysty stanik będzie też mniej się lepił, wchłaniając kolejne porcje potu, więc będzie Ci w nim chłodniej! Jak prać biustonosze, żeby nie zrobić im krzywdy? Polecamy Soak, który pozwala na upranie staników praktycznie bezwysiłkowo, a jeśli nie masz opcji nabycia tegoż produktu – użyj specjalnej „bombki” do prania w pralce (i pierz w niepodgrzewanej wodzie i w absolutnej ostateczności!). Wrzucasz biustonosz do miski z chłodną wodą, dodajesz odmierzoną ilość płynu Soak, po pół godziny wylewasz wodę i rozkładasz delikwenta do wyschnięcia – byle nie na słońcu ani na grzejniku!



Talk to przyjaciel

Nie bez powodu talk przewija się we wszystkich możliwych zestawieniach sposobów na otarcia i pocenie się. Ma działanie ściągające i wchłania pot oraz sebum, ograniczając marynację biustu we własnych sokach. Oprósz biust talkiem używając pędzla albo puszka i załóż stanik na otalkowane piersi – to naprawdę robi różnicę. Spocony biust będzie mniej narażony na obtarcia szwami i fiszbinami oraz na wypryski związane z sauną, którą ma się pod koszulką w 30′ Celsjusza.

No i talk można kupić w uroczym, vintage opakowaniu! Czy jest jakiś powód, dla którego nie potrzebujesz ślicznego, niebieskiego opakowania z talkiem z piękną grafiką i puszkiem? Nie ma, nie przekonasz mnie.

Sztyft lub sprej przeciwko otarciom

Niektóre sklepy sportowe typu Decathlon oferują specjalne sztyfty i spreje zapobiegające otarciom, przeznaczone dla kolarzy i biegaczy. Sprawdzą się, jeśli użyjesz ich pod biustem na wysokości fiszbin, oraz na linii szwów stanika, jeśli któryś Cię obciera. Pamiętaj, aby przed zakupem sprawdzić, czy środek nie odbarwia tkanin – taka informacja powinna znaleźć się na opakowaniu. Większość biustonoszy zawiera przynajmniej 30% włókien sztucznych/syntetycznych, a odzież sportowa bliżej 70%, więc spora część tego typu produktów będzie bezpieczna dla Twoich staników.



Jakie Wy macie sposoby? Podzielcie się nimi z nami!

Skomentuj