Currently Browsing: 65F

Miasto w Georgii; recenzja biustonosza Cleo – Atlanta 65F

Jeśli gdzieś w katalogu widzę kolor petrol albo morski, to wiecie już dobrze że strzygę uszami (oczami?) z uwagą. W nowej kolekcji Cleo morsko-benzynowa jest Atlanta, czyli magnetyczna, uwodzicielska propozycja z twistem. Innymi słowy – no cześć, Cleo wypuściło kolejnego musisztomiecia! Nie wątpię bowiem, że Atlanta pojawi się jeszcze w przynajmniej kilku wersjach kolorystycznych… zwłaszcza, […]

CONTINUE READING

Ormiański czar; recenzja biustonosza Nazeli – Adela 65F

Moje życie dzielone jest przez fazy rudości – ostatnio ruda byłam cirka anno domini 2010, kiedy to uznałam, że matury nie zdam inaczej jak z wiśnią na głowie. Od tamtej pory moją głowę zdobiły głównie włosy czarne i brązowe, z drobnymi rudawymi przerwami, jednak coraz bardziej kusi mnie lisi oranż. Odcienie czerwieni jednak coraz bliższe […]

CONTINUE READING

Pierwsza miłość: recenzja biustonosza Curvy Kate – Tease 65F

Kiedyś napisałam już historię swojego ostanikowania, jednak nie wszyscy wiecie, co nakłoniło mnie chyba najbardziej do wyboru ścieżki brafittingowej i rozpoczęcia swojej kariery jako dziewczyny D+. Były to Curvy Kate i kolekcja Showgirls. Poproszę o fanfary. Zupełnie szczerze uważam, że za zamknięcie tej submarki właściciele Curvy Kate powinni zostać wytarzani w smole, obsypani pierzem i […]

CONTINUE READING

Piękna śniedź; recenzja biustonosza Cleo – Piper 65F

Kto nas czyta ten wie, że obydwie z Madź kochamy się w zieleniach, toteż co roku pojawia się na blogu kilka zieleniaków (obiecuję, staramy się to ograniczać na rzecz innych kolorów!). Piper nie jest wyjątkiem – jej piękny odcień przywodzi na myśl śniedź, czyli produkt korozji miedzi; kojarzycie go na pewno z dachów starych kościołów. […]

CONTINUE READING

Kot rosyjski niebieski; recenzja biustonosza Panache – Arla 65F

Katalogowy kolor tej wersji Arli to kitten grey – kocięcy szary 😉 szczerze mówiąc jednak jeszcze przed odczytaniem tej informacji z metki kojarzył mi się z pewną damą o imieniu Lucy. Była to piękna, szara kotka mojej babci, która (kotka, nie babcia) miała zwyczaj rozkładania się na aksamitnej, granatowej kapie na sofce, i pokrywania jej […]

CONTINUE READING