Currently Browsing: Niebieski

Koronkowy śliniaczek; recenzja biustonosza Ava – Dream of Me 70J

Whoa, ten model Avy, pieszczotliwie nazywany przez przedstawicielki marki ( i nas) stanikiem ze śliniakiem, chodził za mną od dłuższego czasu. No bo proszę ja was! Takie ładne koroneczki, świecidełka, paseczki… a przy tym solidna konstrukcja. No i miał być mocno chabrowy… Wymiary/Measurements: Obwód rozciągnięty/Band stretched: 80.0 Obwód w spoczynku/Band: 65.0 Szerokość pojedynczej fiszbiny/Cup width: […]

CONTINUE READING

Księga Dżungli; recenzja biustonosza Gaia – Laurisa 65G

Nie jestem fanką pasteli. Za często widuję je w kombo kolorystycznym, które przywodzi mi na myśl firanki w dziecięce wzory z przychodni pediatrycznej, do której chodziłam z braćmi, i wydają mi się zawsze krok od lenistwa estetycznego. Jest to co prawda ulubiona gama kolorystyczna hurtowników, ale chyba nie klientek. Kiedy więc przyszło mi recenzować model, […]

CONTINUE READING

Szaty Kapłanki Luksusu; recenzja koszuli nocnej Pigeon – Luna M/L

pigeon koszula luna jedwab

Muszę przyznać, że kiedy pierwszy raz założyłam Lunę skojarzenia miałam dwa: ciężarna bogini grecka lub wiktoriańska pensjonarka, której ktoś uciął halkę nad kolanem. Krój koszuli nie podkreśla talii ani kształtów, a górna falbanka leży dokładnie na załamaniu krzywizny piersi, przez co zwraca uwagę na ich wiotkość (jeśli akurat macie wiotki biust). Miałam przez chwilę chęć […]

CONTINUE READING

Pamiątka z Bułgarii; recenzja biustonosza Milavitsa – Aveline 660810 70F

milavitsa alevine 70f

Wakacje w Bułgarii, które minęły jakąś chwilę temu (brak czasu, brak czasu!) zaowocowały gospodarskimi wizytami w salonach bieliźniarskich w Warnie (kojarzyć możecie ją z faktu, że tam zginął w bitwie jeden z naszych królów, Władysław Warneńczyk). Razem z Miskiem Trzecim zrobiliśmy rekonesans na Google Maps, a potem ruszyliśmy w trasę po uliczkach tego nadmorskiego miasta, […]

CONTINUE READING

Gaugin i Hibiskusy; recenzja biustonosza Lupoline – 1875 Big Soft 65G

lupoline 1875 big soft

Lupoline to marka, której przyglądałam się od pewnego czasu, ale nigdy nie miałam okazji ani przymierzyć, ani kupić sobie modelu. Dopiero Floor, przemiła holenderska brafitterka i właścicielka sklepu, przekonała mnie swoją opinią i decyzją, żeby markę sprzedawać u siebie, że warto się tym stanikom przyjrzeć – jej rekomendacja wiele dla mnie znaczy. Na Wiosennym Salonie […]

CONTINUE READING