Esmara – Body Koronkowe; test bielizny z Lidla

Jagodowy to mój ulubiony odcień fioletu (chociaż chyba nie ma nic wspólnego z kolorem jakiejkolwiek znanej mi jagody?) i stosunkowo rzadko widzę go w polskich kolekcjach bieliźnianych. Nie ukrywam, że to kolor właśnie przyciągnął mnie do lidlowego body, i kupowałam je nieco sceptyczna co do jakości, bo staniki Esmara nie są w zbyt dobrym gatunku (a i rozmiary jakby nieadekwatne). Obawiałam się też metalowego kółka na plecach, bo jest – zaskakująco – grube i duże. Lidl jednak mnie zawojował!

Zacznijmy od metalowego kółka – nie, nie wbijało mi się w skórę ani kręgosłup nawet gdy spałam w body na plecach. Mam bardzo delikatne plecy (zwłaszcza w górnej partii) i każda, nawet delikatna niedogodność, skutkuje u mnie dużymi problemami bólowymi. Na szczęście body nie spowodowało żadnych problemów i śpi się w nim bardzo wygodnie.

fioletowe body koronkowe z lidl esmara

Co mnie chyba najbardziej cieszy w tym modelu, to jego lekkość; koronka jest oczywiście sztuczna, natomiast nie drapie, nie gryzie, nie grzeje nawet w upały, i całość staje się znakomitą piżamką – która dodatkowo trzyma biust w ryzach i nie budzę się z jedną piersią pod pachą a drugą między miseczkami.

Równie wygodne jest zapięcie w kroku, ponieważ można je regulować, co jest szczególnie istotne dla tych z nas, które Matka Natura pobłogosławiła długim tułowiem. Dzięki podwójnemu rzędowi zatrzasków nic nie wpija się w międzyudzie (bardzo lubię to słowo, uważam że jest jakimś kompromisem między słownictwem medycznym a wulgarnym) i można nosić body bez strachu o uszczypnięcie w delikatnych rejonach.

Jak wspominałam, koronka jest elastyczna i dobrej jakości. Nie są to koronki z Chantilly, oczywista, jednak jak na body za niecałe 40 zł jest to znakomita klasa materiałów. Zaskakujące jest dla mnie, że Lidl zainwestował w tak dobre siateczki i koronki (oraz złoty hardware). Czemu? Ponieważ to jednak sklep głównie spożywczy, a jakość tego konkretnego produktu dalece przewyższa jakość chociażby Obsessive, które ostatnio skreśliłam już ostatecznie.

fioletowe body koronkowe z lidl esmara

Mam trochę deja vu po recenzji body Tom&Rose z Biedronki – jakim cudem sklep, do którego chodzę po czteropak mleka i makaron produkuje lepszą bieliznę niż czysto bieliźniane marki (kaszlu kaszlu Livia Corsetti kaszlu kaszlu), które są pierwszym skojarzeniem, kiedy chcemy kupić sobie niezobowiązujący i niekształtujący ciuszek? Nie wiem. Wiem natomiast, że stałam się gorącą fanką Lidla i Biedronki jako miejsc, w których mogę kupić sobie fatałaszek bieliźniany bez obaw, że mi się zmechaci czy zniszczy po pierwszym praniu. Bałam się trochę to body prać, bo kółko na plecach groziło – ach, jak groziło, zwłaszcza że tymczasowo piorę w cudzej prace – ale szczęśliwie nic się nie wydarzyło. Zaleciłabym jedynie korzystanie z woreczka, żeby metalowe ozdoby nie obijały się o bęben i nie rysowały się.

Body nie jest wyszczuplające tak jak model Gai, który recenzowałam ostatnio, więc nie spłaszczy nic ani nie wymodeluje. Daje sobie za to całkiem sprawnie radę z utrzymaniem mi biustu w krągłym kształcie; nie są to może jabłka, ale przyzwoita, naturalna linia piersi.

fioletowe body koronkowe z lidl esmara

Całość jest na tyle elastyczna, że możemy w body wejść lub wciągnąć je górą, jak komu wygodniej. Bardzo cieszy mnie wysokie wycięcie na udach, bo jak zaświadczy każda biodrzasta to miejsce bywa strategiczne w romperach czy bodziakach. Często niestety zdarza się, że taki strój pasuje wszędzie… tylko nie w biodrach i udach, więc jestem zbudowana inwencją projektantów Lidla. Wybrałam rozmiar 14/16 (L) chcąc upewnić się, że zmieszczę swoje 104 cm w biodrach, i był to słuszny wybór.

Będę się trochę powtarzać, ale będę się za to powtarzać z zadowoleniem; drodzy czytacze i czytaczki, dyskonty po raz kolejny dały radę! Jeśli więc tylko macie okazję, to zaglądajcie do lidlowych koszy w poszukiwaniu koronek; ja przynajmniej mam taki zamiar!

Tagi: , , , , , , , , ,

Related Posts

by
Aga to leniwa buła, której nie chce się kupić kotletów do wyrównywania asymetrii biustu, wielbicielka staników niezwykłch i szperaczka okazyjna. Z wykształcenia (już zaraz prawie) neuropsycholog kliniczny, co nie lubi NFZtu, z zawodu copywriter i social media specialist. 65F / 70E UK, 65G PL
Previous Post Next Post
0 shares