Le Vernis balkonetka cover

Vena – VB-370 70G; Mróz na szybie

Biustonosze balkonowe od Veny to moim zdaniem jedne z najlepszych, jakie udało mi się u polskich marek znaleźć. Są idealnym lokalnym zastępstwem dla kultowej Tease (Me) od Curvy Kate, więc jeśli lubicie tą brytyjską balkonetkę, to zastanówcie się nad krojem K-10. Już go znacie! Pojawił się już w recenzji modelu VB-238, oraz VB-337, więc mamy okazję porównać, jak radzi sobie na moim biuście, który przeżył schudnięcie i przybranie na wadze oraz kolejne kilka lat życia.

Vena – VB-370 70G

Obwód rozciągniętyBand stretched77.0
Obwód w spoczynkuBand64.0
Szerokość miskiCup width15.0
Głębokość miskiCup depth24.0
Długość pojedynczej fiszbinyWire length27.8
Szerokość mostkaGore width1.2
Wysokość mostkaGore height8.9
Wysokość pasa koło miskiWing height10.5
Szerokość ramiączekStraps width1.5
Haftek w rzędzieHooks2

Ocena: / Rating:  

Estetyka / Aesthetics: 10 / 10

  Wygoda / Comfort: 10 / 10

  Cena / Price: 10 / 10

  Wytrzymałość / Longevity: 9 / 10

    Kształt / Shape: 10 / 10

Balkonetki Veny to moja miłość, nie tylko ze względu na bardzo zachęcające ceny, ale i za szwy, które kształtują mi biust w równie zachęcające kulki. Jeśli marzy Wam się cosplay Marii Antoniny, to half cupy od Veny są idealne 😉 biust sterczy dumnie, zebrany do przodu i wsparty. Szwy na miseczkach są zbliżone do środka, więc biust nie ucieka na boki. Miseczki są dość płytko wycięte pod pachami, więc sugerowałabym wybrać ten model jeśli macie biust już brafittingowo wytrenowany, a tkanka już przemigrowała spod pach na przód.

Ani czas, ani wahania wagi nie zmieniły nic: K-10 to nadal mój ulubiony krój balkonów. Nie tylko u Veny, ale i na całym polskim rynku w zasadzie! Brawo marko, oby tak dalej. Biust jest okrągły, zaznaczony, wypchnięty wprzód. Wybrałam rozmiar 70G i leży on jak na Venę standardowo, co mnie bardzo cieszy; marka okazała się do tej pory w miarę spójna rozmiarowo, z pewnymi drobnymi wyjątkami, ale w zakresie tego samego kroju możemy swobodnie brać swoje dotychczasowe rozmiary.

Na obwodzie znajdują się usztywnienia, które są jednak niegroźne. Zauważcie, że biustonosz ma odpinane ramiączka! Sam z siebie nie zadziała niestety jako strapless (do tego zajęcia sugerowałabym zatrudnić Memory!), ale możecie wymienić ramiączka na inny kolor lub przepiąć je na krzyż, chowając pod ubraniem. Są regulowane klasycznie, czyli regulator jest bliżej obwodu niż ramion.

Granatowe tło zostało wyhaftowane srebrną i niebieską, metalizowaną nicią typu lureks. Szczerze powiedziawszy zastanawiam się, z czego wynika brak tego typu ozdób w bieliźnie? Lureks jeszcze 30-40 lat temu był bardzo popularny, i w zasadzie mógłby wrócić jak dla mnie do łask; nie obciąża modelu, ale daje bardzo ciekawy efekt. Hafcik przypomina mi wzory, które śnieg rysuje na nocnym niebie w czasie zawieruchy… albo które wyczarowuje mróz na szybie. Całość jest jednocześnie elegancka i efektowna, a to kombinacja, którą zawsze doceniam. Vena umie w klasyki!

Na mostku mamy ozdóbkę – kulę dyskotekową na granatowej, rypsowej kokardce ze srebrnym brzegiem. W odpowiednim świetle działa jak pryzmat i produkuje małe tęcze 😉 hafcik na siateczce wystaje nieco nad brzeg miseczek, i wygląda bardzo ciekawie na skórze.

Do kompletu dostajemy figi z hafcikiem powtórzonym z miseczek. Mają przedziwną fakturę – ni to tiul, ni to szyfon, w każdym razie są jednocześnie bardzo delikatne w dotyku, i utrzymują kształt po zgięciu. Przeciekawe zjawisko! Rozmiar XL pasuje stosownie do oczekiwań. Zwróćcie uwagę na trójkątny panel z tyłu: ma inny kolor niż reszta siateczki!

Opinie końcowe

Vena cały poprzedni rok chwaliła się u nas swoimi konstrukcjami, ale K-10 już chyba na zawsze pozostanie moim ulubieńcem. VB-370 to ciekawa alternatywna baza, która zniknie pod czarnymi ubraniami, a przy okazji kusidełko pierwszej wody!

Skomentuj