Wellfitting by Comexim – Liftsational Demi 65D; Inżynieria bieliźniana

Nie wiem jak inne małobiuściaste, ale ja po swojej pierwszej “prawdziwej”, brafittingowej przymiarce byłam załamana. Mały biust pozostał małym biustem, Rubikon 90cm w obwodzie pozostał nieprzekroczony, a ja poczułam, że muszę swojemu ciału jeszcze sporo wybaczyć. Po kilku latach stwierdzam, że się udało. Mała miska też zasługuje na solidną, inżynieryjną wręcz konstrukcję. Poznajcie Wellfitting by Comexim, czyli biustonosz, który – jak sądzę – zmienił nieodwracalnie moje podejście do bielizny.

Atenszyn, wnimanije, achtung! Model, który recenzuję różni się od tego na zdjęciu u góry, ponieważ jest to sample przedsprzedażowy. Różni się jedynie tasiemką 🙂

Z marką Wellfitting zaznajomiłam się w dosyć niestandardowych okolicznościach, mianowicie podczas sesji zdjęciowej kilka lat temu – miałam przyjemność malować modelki prezentujące te śliczne kusidełka, w tym Agusławę w Kotach (recenzja tutaj: Wellfitting Meow Longline Demi). Możliwość uczestnictwa w tak ciałopozytywnej akcji bardzo mnie ucieszyła, ale z jakiegoś powodu (prawdopodobnie finansowego) nie rzuciłam się na zakupy. Po dość długim czasie niespodziewanie wpadł w moje ręce ten model, jak się okazuje, produkowany przez nasz rodzimy Comexim.

Wellfitting by Comexim – Liftsational Demi 65D

Wymiary biustonosza cm/in

Obwód rozciągniętyBand stretched74.9
Obwód w spoczynkuBand55.8
Szerokość miskiCup width11.8
Głębokość miskiCup depth17.0
Długość pojedynczej fiszbinyWire length19.0
Szerokość mostkaGore width1.8
Wysokość mostkaGore height6.6
Wysokość pasa koło miskiWing height8.5
Szerokość ramiączekStraps width1.4
Haftek w rzędzieHooks2

Ocena / Rating

Estetyka / Aesthetics: 10 / 10

Wygoda / Comfort: 9 / 10

Cena / Price: 8 / 10

Wytrzymałość / Longevity: 9 / 10

Kształt / Shape: 10 / 10

Jak prezentuje się Liftsational Wellfitting by Comexim

Jeśli chodzi o krój, to mamy tu klasyczny usztywniany balkonik, trochę w stylu dekoltu Marii Antoniny. Można powiedzieć, że jest w swojej formie bardzo klasyczny – dominująca czerwień z czarnymi akcentami, gładkie miseczki, wykończenia bez fikuśnych elementów. Pasuje do najróżniejszych ubrań, zarówno do bawełnianego T-shirtu, jak i delikatnej sukienki (byle nie na cienkich ramiączkach, bo wtedy może wyglądać topornie). Nie jest to model, który nosiłabym jako widoczny element stroju, np. delikatnie wystający spod dekoltu, a zdarzają mi się takie zestawienia i bardzo je lubię. Zostawię je dla jakiegoś niestandardowego modelu.

Pierwsze wrażenia

Kiedy założyłam go po raz pierwszy, zrozumiałam różnicę między sztuką gorseciarską a tworem bieliznopodobnym. Biust ma ładny, okrągły kształt, ale nie wygląda sztucznie, jak przyczepiony do klatki piersiowej. Jest podtrzymany w miejscu, ale bez ściskania. Wygląda na pełniejszy, mimo że to nie push-up (od których zresztą byłam uzależniona, ale o tym opowiem kiedy indziej, np. przy okazji recenzji braletki).

W zasadzie dostrzegam jeden jedyny szczegół, który może powodować początkowy dyskomfort w noszeniu, jeśli – tak jak ja – nie jesteś przyzwyczajona do staników, które… swoje ważą. Comexim z pewnością nie należy do tych udających, że ich nie ma. Boki są dość szerokie, gumki po bokach miseczek są odczuwalne przy rozciąganiu i zwężaniu, ramiączka i wykończenia raczej z tych grubszych niż delikatniejszych. Tym niemniej do tej odmiany można, a nawet warto się szybko przyzwyczaić.

1 pranie później…

Po pierwszym praniu można zauważyć pewną interesującą cechę tego modelu, mianowicie różnice w rozciągliwości właściwego materiału i satynowej lamówki wykańczającej miseczkę. Czerwona powłoczka jest dużo bardziej elastyczna, przez co lepiej znosi kontakt z pralką, natomiast czarna lamówka się nieco pofalowała. Podejrzewam, że mikrożelazko albo steamer mogłyby temu zaradzić, ale chyba nie jestem aż tak zdeterminowana, aby mój stanik był idealnie gładki :).

Opinie końcowe

Liftsational Demi autorstwa Wellfitting by Comexim (w ofercie samego Comeximu funkcjonuje jako half cup Scarlet, np. w wersji szmaragdowo zielonej) może być przełomem w Twoim małobiuściastym życiu, jeśli dasz mu szansę i spróbujesz czegoś innego niż typowy push-up albo ledwo utrzymujący cokolwiek trójkąt. Występuje w wielu kolorach, więc łatwo dobrać coś do swojego odcienia karnacji lub palety barw w szafie. Myślę, że skuszę się jeszcze na inne modele Comeximu, bo co tu dużo mówić – inżynieria biustu to nie bułka z masłem.

Skomentuj